Twórcy Palworld odpowiadają na zarzuty o „martwą grę”. Dane Steama mówią jasno

Palworld
fot: mat. pras. Pocketpair
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Palworld, jeden z największych fenomenów 2024 roku, wciąż trzyma się mocno na Steamie. Twórcy ze studia Pocketpair w ironiczny sposób odnieśli się do głosów o „martwej grze”, publikując twarde dane podsumowujące 2025 rok.

„Martwa gra”, która wciąż żyje

Jeszcze niedawno Palworld było na ustach całej branży. Produkcja studia Pocketpair biła rekordy popularności i w szczytowym momencie przyciągała ponad 2,1 mln graczy jednocześnie na Steamie. Z czasem, co absolutnie naturalne w przypadku niemal każdej gry-usługi, zainteresowanie zaczęło spadać. To wystarczyło, by w sieci pojawiły się komentarze wieszczące szybki koniec projektu.

Jednak rzeczywistość okazała się znacznie mniej dramatyczna. Choć Palworld nie dominuje już listy najpopularniejszych tytułów na platformie Valve, nadal utrzymuje stabilną i bardzo solidną bazę graczy. Mówimy tu o „peakach” przekraczających 75 tysięcy użytkowników jednocześnie, co dla gry wydanej na początku 2024 roku wciąż jest wynikiem, o którym wiele studiów może tylko pomarzyć.

Steam Awards i „srebro” dla Palworld

Najlepszym dowodem na dobrą kondycję Palworld są statystyki Steama za 2025 rok. Gra zdobyła „srebro” w kategorii „najczęściej grana”, a dodatkowo trafiła do „brązowej” selekcji w trzech innych zestawieniach przygotowanych przez Valve. Co ważne, firma nie publikuje dokładnych danych ani rankingów wewnątrz kategorii. Wiadomo jedynie, że nad „złotem” znajdują się jeszcze tytuły „platynowe”, czyli absolutna czołówka Steama.

Mimo to nawet „brąz” i „srebro” należy uznać za wyraźny sukces. Palworld rywalizuje bowiem z produkcjami wspieranymi latami, często rozwijanymi przez znacznie większe zespoły i wydawców z gigantycznymi budżetami.

„Nieźle jak na martwą grę”

Do wyników odniósł się John „Bucky” Buckley ze studia Pocketpair. We wpisie opublikowanym w serwisie X podziękował graczom za dwa lata wsparcia i skwitował sytuację krótkim, lecz wymownym komentarzem: „nieźle jak na martwą grę”. Trudno o bardziej dosadne podsumowanie narracji, która od miesięcy krążyła wokół Palworlda.

Warto również podkreślić, że tytuł wciąż znajduje się we wczesnym dostępie. Twórcy oficjalnie potwierdzili, że wersja 1.0 jest już w drodze i ma zadebiutować jeszcze w tym roku. To oznacza, że Palworld wciąż nie powiedziało ostatniego słowa.

Podsumowanie

Historia Palworld pokazuje, jak bardzo oderwane od rzeczywistości potrafią być internetowe hasła o „martwych grach”. Spadek liczby graczy nie zawsze oznacza porażkę. Czasem to po prostu przejście z fazy sensacji do stabilnej obecności na rynku. A jak widać, Palworld radzi sobie w tej roli całkiem nieźle. Pytanie tylko, czy premiera wersji 1.0 pozwoli grze ponownie rozpalić wyobraźnię graczy?