Usunął save’a narzeczonej w Red Dead Redemption 2, przeprosił sam Arthur Morgan

Red Dead Redemption 2
fot: mat. pras. Rockstar Games
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Utrata zapisu w Red Dead Redemption 2 potrafi zaboleć bardziej niż porządny headshot w trybie online. Jeden z fanów gry przekonał się o tym na własnej skórze, gdy przypadkowo skasował sejwa swojej narzeczonej. Przeprosiny w jego imieniu złożył nie kto inny, jak sam Arthur Morgan.

Red Dead Redemption 2 i 70 godzin, które zniknęły

Nie jest tajemnicą, że RDR 2 to produkcja monumentalna. Według danych serwisu HowLongToBeat główny wątek zajmuje średnio około 50 godzin, a przy spokojnym zwiedzaniu i zadaniach pobocznych licznik potrafi przekroczyć 70, a nawet 100 godzin. Dlatego utrata zapisu tuż przed finałem boli podwójnie.

Właśnie to spotkało jedną z graczek, której partner (jak sam przyznał) usunął save’a zmierzającego w stronę zakończenia. Co więcej, według relacji przekazanej przez aktora, dziewczyna podejmowała w grze „każdą etyczną decyzję”. Fani wiedzą, że w Red Dead Redemption 2 system honoru realnie wpływa na przebieg niektórych scen i zakończenie historii. Tym samym strata była nie tylko czasowa, ale i emocjonalna.

160 dolarów za skruchę Arthura Morgana

W tej historii kluczową rolę odegrał Roger Clark, czyli aktor, który użyczył głosu i twarzy Arthurowi Morganowi w Red Dead Redemption 2. Clark oferuje spersonalizowane nagrania w serwisie Cameo, gdzie celebryci przygotowują krótkie wiadomości wideo na zamówienie. Cena? Około 160 dolarów za dwuminutowy materiał.

Partner poszkodowanej wykupił taką usługę i poprosił aktora, by przeprosił w jego imieniu za „druzgocącą stratę”. Clark opublikował na X wpis, w którym podziękował za wsparcie i podkreślił, że tego typu prośby są dla niego szczególnie ważne. Jednocześnie zachęcił społeczność do przesłania dziewczynie pozytywnej energii.

Co istotne, Cameo to realnie działająca platforma, z której korzystają aktorzy, sportowcy czy twórcy internetowi. Clark rzeczywiście znajduje się w gronie twórców oferujących tam swoje usługi, a w komentarzach pod jego wpisem można znaleźć potwierdzenia od fanów, którzy otrzymali podobne nagrania.

Głos, który wciąż ma moc

Bez wątpienia Arthur Morgan to jedna z najlepiej napisanych postaci w historii gier. Właśnie dlatego gest z udziałem Rogera Clarka zyskał taki rozgłos. Fani czują z tą postacią silną więź, a gdy „Arthur” mówi przepraszam, trudno pozostać obojętnym.

Z jednej strony to zabawna historia. Z drugiej, pokazuje, jak silne emocje budzi Red Dead Redemption 2 nawet osiem lat po premierze. Produkcja Rockstar Games sprzedała się w dziesiątkach milionów egzemplarzy i wciąż cieszy się ogromną popularnością. Utrata save’a w takim tytule to realna tragedia dla zaangażowanego gracza.

Czy to najdroższe „przepraszam” w branży?

Ostatecznie cała sytuacja kończy się refleksją. Gry przestały być tylko rozrywką, to inwestycja czasu, emocji i zaangażowania.

Czy 160 dolarów za przeprosiny w głosie Arthura Morgana to dużo? Być może. Jednak w obliczu utraconych 70 godzin w Red Dead Redemption 2 taka kwota dla niektórych może wydawać się rozsądną ceną za ratowanie związku.

Podsumowując, historia pokazuje, że cyfrowe błędy mają realne konsekwencje. A skoro nawet Arthur Morgan potrafi powiedzieć „przepraszam”, może warto dwa razy sprawdzić, zanim klikniemy „usuń zapis”.