Valve zaskoczyło społeczność, uderzając w sam środek sceny oszustów. Counter-Strike 2 doczekał się największej fali banów i blokad cheatów od premiery, a gracze (choć z lekką nieufnością) świętują chwilę spokoju. Czy to początek nowej ery uczciwej rozgrywki?
Valve kontratakuje
Cheaterzy od zawsze byli zmorą serii Counter-Strike. Aimboty, wallhacki, farmy skrzynek, lista grzechów jest długa. Jednak w nocy z 12 na 13 września Valve przeprowadziło cichą, ale wyjątkowo skuteczną aktualizację, która wywołała prawdziwe trzęsienie ziemi w środowisku oszustów. Jak podkreślił znany analityk sceny Gabe Follower, nawet narzędzia korzystające z technologii DMA (czyli sprzętowego wczytywania cheatów) zostały wykryte i zablokowane.
Panika wśród oszustów
Wystarczy zajrzeć na fora i kanały dyskusyjne, by zobaczyć skalę zamieszania. Osoby korzystające z nielegalnych programów skarżą się na anulowane mecze i masowe bany przyznawane przez VAC Live. Co więcej, według doniesień nawet farmy skrzynek (źródło szybkiego zarobku dla wielu) zniknęły z gry. Dla zwykłego gracza to świetna wiadomość. Dla oszustów? Katastrofa.
Chwila triumfu czy złudne zwycięstwo?
Rzecz jasna, pojawiają się głosy sceptyków. Wielu graczy przypomina, że wyścig zbrojeń trwa od lat, twórcy cheatów wcześniej czy później znajdą sposób na obejście zabezpieczeń. Tymczasem nie sposób nie zauważyć, że to najpoważniejszy cios wymierzony w nieuczciwych graczy od czasu premiery Counter-Strike 2. Nawet jeśli to tylko „czasowe zwycięstwo”, gracze dostali chwilę oddechu od toksycznej obecności wallhacków i aimbotów.
Dlaczego to takie ważne?
Cheaterzy niszczą nie tylko frajdę z gry, ale i zaufanie do samego tytułu. W Polsce nie brakuje przykładów, gdy gracze rezygnowali z CS2, sfrustrowani kolejnym meczem przegranym przez oszusta. Dlatego aktualne działania Valve mają ogromne znaczenie, wreszcie pojawiła się nadzieja, że Counter-Strike 2 może być bardziej przyjazny dla zwykłych graczy.
Podsumowanie
Ostatecznie, niezależnie od tego, czy będzie to długofalowe zwycięstwo, czy tylko chwilowa przewaga, Valve pokazało, że potrafi uderzyć w cheaterów z niespotykaną dotąd skutecznością. Gracze mogą teraz cieszyć się bardziej uczciwą rywalizacją. Pytanie tylko: jak długo potrwa ten stan i kto pierwszy wykona kolejny ruch w tym niekończącym się pojedynku?