World of Warcraft miał żyć tylko pięć lat. Blizzard sam nie wierzył w sukces swojego MMORPG

World of Warcraft
fot: mat. pras. Blizzard
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale w pierwszych latach po premierze Blizzard nie zakładał, że World of Warcraft stanie się jedną z najdłużej rozwijanych gier w historii. Według jednego z głównych twórców studio spodziewało się, że popularność MMORPG wygaśnie po kilku latach. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.

Fenomen, którego nikt nie przewidział

Kiedy World of Warcraft zadebiutował w listopadzie 2004 roku, Blizzard Entertainment miał ambitny plan stworzenia ogromnego świata online. Jednak nawet twórcy nie przypuszczali, jak długo projekt będzie żył. Początkowo traktowano go raczej jako wieloletni eksperyment niż wieczną platformę dla graczy.

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Minęło ponad dwadzieścia lat od premiery, a World of Warcraft nadal otrzymuje nowe dodatki, aktualizacje i przyciąga kolejne pokolenia fanów. Co więcej, MMO Blizzarda przez długi czas było jednym z najpopularniejszych tytułów sieciowych na świecie. W szczytowym okresie (około 2010 roku) gra miała ponad 12 milionów aktywnych subskrybentów. Jednak początkowe oczekiwania studia były znacznie bardziej ostrożne.

„WoW nie będzie trwał wiecznie”

Kulisy tych założeń ujawnił Jeffrey Kaplan, wieloletni projektant Blizzard Entertainment. Twórca pracował w firmie przez 19 lat i był jedną z kluczowych osób odpowiedzialnych zarówno za rozwój World of Warcraft, jak i później za stworzenie Overwatcha.

W rozmowie w podcaście Lex Fridman Podcast Kaplan przyznał, że w Blizzardzie poważnie rozważano scenariusz, w którym WoW po kilku latach zacznie tracić graczy.

Studio zakładało wówczas prostą logikę, gra MMORPG może być popularna przez pięć lat, ale z czasem się zestarzeje. Dlatego Blizzard uznał, że potrzebuje następcy. Z tego właśnie powodu już w połowie pierwszej dekady XXI wieku rozpoczęto prace nad nowym projektem MMO.

Project Titan, następca, który nigdy nie powstał

Planowanym spadkobiercą World of Warcraft miał być tajemniczy Project Titan. Nad projektem zaczęto pracować około 2007 roku, choć pierwsze dyskusje pojawiły się nawet wcześniej.

Gra miała znacząco różnić się od klasycznych MMORPG. Według dostępnych informacji akcja rozgrywała się w futurystycznym świecie. Gracze mieli prowadzić podwójne życie, za dnia funkcjonować w normalnym społeczeństwie, a nocą brać udział w różnych misjach i konfliktach.

Co ciekawe, inspiracją dla niektórych mechanik były takie gry jak The Sims czy Animal Crossing. Twórcy chcieli połączyć symulację życia z elementami sieciowej rozgrywki.

Projekt był jednak niezwykle ambitny i (jak później przyznał Kaplan) zespół zmagał się z wieloma problemami. Dotyczyły one zarówno zarządzania produkcją, jak i spójności wizji artystycznej.

Po sześciu latach prac i wydaniu około 83 milionów dolarów Blizzard zdecydował się anulować Project Titan.

Z porażki narodził się Overwatch

Historia Titana nie zakończyła się jednak całkowitą porażką. Wiele technologii, pomysłów oraz elementów silnika zostało później wykorzystanych przy tworzeniu Overwatcha.

Sieciowy shooter zadebiutował w 2016 roku i szybko zdobył ogromną popularność, stając się jednym z najważniejszych tytułów w gatunku hero shooterów.

Można więc powiedzieć, że choć Project Titan nigdy nie ujrzał światła dziennego, jego dziedzictwo przetrwało w innej formie.

MMORPG, które nie chciało się zestarzeć

Historia World of Warcraft pokazuje, jak bardzo branża gier potrafi zaskakiwać. Blizzard zakładał, że jego MMORPG będzie popularne najwyżej kilka lat. Tymczasem tytuł przetrwał ponad dwie dekady i wciąż otrzymuje nowe rozszerzenia.

Co więcej, wciąż pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych MMO w historii. Pytanie tylko, jak długo jeszcze World of Warcraft utrzyma się na rynku. Skoro już raz zaskoczył nawet własnych twórców, czy może zrobić to ponownie?