Branża AI ponownie wywraca rynek sprzętu do góry nogami. Tym razem problem dotyczy procesorów, których zaczyna brakować nawet największym producentom komputerów. Czas oczekiwania rośnie lawinowo, a ceny idą w górę i to może być dopiero początek trudnego okresu.
Dlaczego AI „zjada” procesory szybciej niż fabryki je produkują?
Jeszcze niedawno standardowy czas oczekiwania na procesory wynosił około dwóch tygodni. Dziś? Nawet kilka miesięcy. Takie informacje przekazują producenci sprzętu, w tym Dell oraz HP, powołując się na dane z rynku i dostawców.
Co się zmieniło? Przede wszystkim skala zapotrzebowania generowanego przez sektor AI. Rozwój modeli sztucznej inteligencji wymaga ogromnej mocy obliczeniowej, a co za tym idzie, gigantycznych ilości procesorów i innych podzespołów. Firmy budujące centra danych kupują wszystko, co dostępne, często na zapas.
W efekcie klasyczni producenci komputerów zostają z tyłu. Nawet oferując wyższe ceny, nie mają gwarancji dostaw. Brzmi znajomo? Trochę jak kryzys GPU z czasów boomu kryptowalut.
Podwyżki cen to dopiero rozgrzewka
Sytuację dodatkowo komplikuje polityka cenowa gigantów. Intel już zapowiedział podwyżki rzędu około 10%. Jednak według analiz cytowanych przez Nikkei Asia i TechSpot to może być dopiero początek.
Dlaczego? Intel ma własne fabryki, więc częściowo kontroluje produkcję. Inaczej wygląda sytuacja AMD, które musi konkurować o moce produkcyjne z innymi klientami. To oznacza potencjalnie większe braki i wyższe ceny po stronie „czerwonych”.
Nie tylko procesory AI napędza większy kryzys
Co ciekawe, problem nie kończy się na samych chipach. Rozwój AI generuje presję na inne zasoby. Na przykład dostęp do energii. Centra danych zużywają ogromne ilości prądu, dlatego firmy technologiczne inwestują m.in. w energetykę jądrową.
Pojawiają się też problemy lokalne. Budowa nowych centrów danych często napotyka opór społeczności, mieszkańcy nie chcą inwestycji w swojej okolicy. W efekcie część projektów realizowana jest bez rozgłosu.
To pokazuje skalę zjawiska. AI nie jest już tylko technologiczną ciekawostką, to siła, która realnie wpływa na gospodarkę i infrastrukturę.
Co to oznacza dla zwykłego użytkownika?
Krótko mówiąc, drożej i wolniej. Jeśli planujesz zakup komputera lub serwera, możesz zauważyć wyższe ceny i mniejszą dostępność.
Podsumowując, rynek procesorów wchodzi w kolejny trudny okres, a AI jest jego głównym napędem. Rosnący popyt, ograniczona produkcja i napięcia w łańcuchach dostaw tworzą mieszankę, która może ciążyć branży nawet do końca dekady.
Czy producenci nadążą z rozbudową mocy produkcyjnych, czy też czeka nas powtórka z największych kryzysów sprzętowych ostatnich lat?