Apple MacBook Pro M5 imponuje mocą, ale znów pojawiają się problemy z przegrzewaniem

Apple MacBook Pro M5
fot: YT / Max Tech
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Nowy Apple MacBook Pro z układem M5 miał być bezkompromisowym narzędziem do AI i pracy kreatywnej. Wydajność rzeczywiście robi wrażenie, jednak pierwsze testy wskazują, że Apple wciąż nie rozwiązało problemu temperatur i głośnej pracy pod obciążeniem.

Nowy Apple MacBook Pro jako ewolucja mocy, co zmienił chip M5

Piąta generacja procesora Apple to kontynuacja agresywnej strategii rozwoju AI. M5 oferuje 10-rdzeniowy CPU, 10 rdzeniowy GPU oraz aż 16-rdzeniowy Neural Engine, co (według Apple) ma wynieść MacBooki na poziom „AI-first computing”. Co ważne, przepustowość pamięci skoczyła do 153 GB/s, więc teoretycznie idealnie nadaje się do pracy z modelami językowymi, montażu w 8K czy obróbki RAW-ów.

Testy wydajności: Apple MacBook Pro faktycznie robi ogromne wrażenie

W testach Max Tech nowy Apple MacBook Pro z M5 odnotował kilkunastoprocentowy wzrost mocy CPU względem M4, ale prawdziwy skok widać w grafice i AI. W niektórych zadaniach przyspieszenie sięgało nawet ponad 200%. To już nie jest „lekkie upgradowanie”, to jest pół generacji przewagi nad poprzednikiem. AI, inferencja modeli lokalnych, generowanie obrazów, realnie szybsze, nie tylko marketingowo.

MacBook Pro M5 ponownie walczy z temperaturami

I tutaj pojawia się kłopot, Apple ponownie zostawiło praktycznie ten sam system chłodzenia. Pojedynczy wentylator, radiator jak w M4. Efekt? Pod pełnym obciążeniem wentylator dobija do 5800 RPM (wcześniej ok. 4200), więc MacBook Pro jest głośniejszy niż kiedykolwiek. Pomimo tego M5 osiąga około 98°C i zaczyna throttling, spadek taktowania, utrata wydajności.

Realny wpływ na komfort pracy

Max Tech zarejestrował nagrzewanie klawiatury powyżej 40°C. W praktyce, dłonie zaczynają to czuć już po kilku minutach renderingu. Dodatkowo, jeśli Apple utrzyma pasywno-agresywną krzywą wentylatora w macOS, wielu użytkowników usłyszy ten „cichutki komputer” znacznie szybciej niż w reklamach.

fot: YT / Max Tech

Czy Apple świadomie wybiera kompromis?

Patrząc na konsekwentny brak grubszego układu chłodzenia od lat, wygląda to na świadomy wybór, absolutne minimum ingerencji w obudowę, nawet kosztem throttlingu. Apple liczy, że większość użytkowników nigdy nie dociśnie MacBooka do 100% mocy przez więcej niż 30 sekund. I… ma całkiem sporo racji. Ale montaż 4K? Blender? AI inference offline? To już inne realia.