Ceny pamięci RAM rosną w ekspresowym tempie, a część graczy wzywa do bojkotu zakupów, licząc na presję cenową. Eksperci jednak studzą emocje, rynek pamięci żyje dziś innymi prawami niż potrzeby konsumentów.
Ceny RAM biją rekordy i budzą frustrację
W ostatnich tygodniach RAM (zarówno DDR5, jak i starsze moduły DDR4) znacząco podrożał. W niektórych sklepach ceny są już nawet dwa razy wyższe niż we wrześniu czy październiku. Co więcej, jak podkreśla Wilk Elektronik, produkcja DRAM jest tak mocno obciążona zamówieniami sektora centrów danych, że sytuacja może tylko się pogarszać.
Ponadto analizy wskazują, że rok 2026 może upłynąć pod znakiem dalszych zwyżek. Zatem każdy, kto planował modernizację PC, zadaje teraz jedno pytanie: kupować teraz czy czekać?
Gracze nawołują do bojkotu, ale… czy to ma sens?
Niezadowolenie użytkowników widać szczególnie w serwisie Reddit. Wielu komentujących apeluje, by nie kupować nowego RAM-u, wierząc, że masowy sprzeciw skłoni producentów do obniżek. Użytkownik Arbiter61 pisze wprost:
„Jeśli zdecydujemy się nagradzać te około trzy firmy, które kontrolują ten rynek, będzie to sygnał, że inni producenci też powinni podnieść ceny. (…) Teraz jest moment, żeby powiedzieć „nie”: kupować starszą, tańszą pamięć RAM, kupować z drugiej ręki i nie nagradzać tej praktyki waszymi pieniędzmi.”
Natomiast inny użytkownik, zwraca uwagę na inną stronę medalu:
„Zbyt wielu entuzjastów PC jest gotowych zapłacić każdą cenę, żeby zdobyć to, czego potrzebują. Z tego samego powodu karty RTX x090 zawsze były wyprzedane.”
Dlaczego bojkot nie zadziała?
Najważniejsze jest to, że podaż DRAM w ogromnej części trafia nie do zwykłych klientów, lecz do firm inwestujących w centra danych i infrastrukturę AI. Ich zamówienia są tak duże, że rynek konsumencki nie ma praktycznie wpływu na ogólną wycenę.
Co więcej, nawet jeśli część graczy przestanie kupować RAM, producenci i tak sprzedadzą zapasy dużym odbiorcom korporacyjnym. W efekcie bojkot w segmencie konsumenckim nie byłby realną presją na branżę, jest po prostu zbyt mały, by wpłynąć na globalną podaż.
Jak żyć? Kupować RAM teraz czy czekać?
Jeśli ktoś planuje zakup komputera w najbliższym czasie, rozsądną opcją może być kupno RAM-u jeszcze przed kolejnymi podwyżkami. Nadal da się znaleźć zestawy w akceptowalnych cenach, choć trzeba uważnie śledzić promocje.
Z drugiej strony (jeśli modernizacja nie jest pilna) można przeczekać sytuację. Skoro głównym problemem są moce produkcyjne DRAM, realna poprawa cen nastąpi dopiero po rozbudowie linii fabrycznych. A to, według prognoz, może potrwać co najmniej do końca przyszłego roku.
Podsumowanie
Ostatecznie rosnące ceny RAM-u to skutek globalnych trendów, na które zwykły konsument ma niewielki wpływ. Entuzjastom pozostaje albo kupować teraz, zanim zrobi się jeszcze drożej, albo zaczekać na stabilizację. Pytanie tylko, ile jesteśmy w stanie przeczekać?