Coraz więcej użytkowników rezygnuje z płatnej wersji ChatGPT. W sieci pojawiają się liczne głosy o spadku jakości usługi, rosnących błędach oraz coraz silniejszej konkurencji. Po niemal pół roku od premiery ChatGPT-5 OpenAI mierzy się z wyraźnym odpływem subskrybentów.
ChatGPT traci kolejnych płacących użytkowników
Na forach i w mediach społecznościowych coraz częściej pojawiają się wpisy użytkowników, którzy otwarcie deklarują rezygnację z subskrypcji ChatGPT Pro. Najczęściej wskazywanym powodem jest pogorszenie jakości odpowiedzi oraz problemy z funkcjami, które wcześniej działały sprawniej.
Na subreddicie r/ChatGPT pojawiają się liczne przykłady wieloletnich klientów, którzy zdecydowali się zakończyć płatną współpracę z OpenAI. Użytkownik max6296 napisał wprost, że po około dwóch latach anulował subskrypcję Pro. Inni zwracają uwagę, że narzędzie przestało radzić sobie z analizą danych, arkuszy czy chociażby bardziej złożonymi zadaniami.
W praktyce oznacza to, że ChatGPT (niegdyś postrzegany jako rewolucyjne narzędzie) coraz częściej przegrywa w bezpośrednich porównaniach z konkurencją. Wśród wymienianych alternatyw najczęściej pojawiają się Google Gemini oraz Claude od Anthropic.
Spadek subskrybentów i presja finansowa
Według doniesień The Verge, w kwietniu 2025 roku ChatGPT miał około 20 milionów płacących użytkowników. Jesienią liczba ta miała spaść do około 10 milionów. Jeśli te dane są prawdziwe, mówimy o bardzo wyraźnym, niemal 50-procentowym spadku w ciągu kilku miesięcy.
Taki trend może tłumaczyć decyzję OpenAI o testowaniu reklam w ChatGPT. Reklamy mają pojawić się w Stanach Zjednoczonych i obejmować użytkowników planów darmowych oraz Go. Wprowadzenie reklam to sygnał, że firma szuka dodatkowych źródeł przychodu, zwłaszcza w kontekście prognoz finansowych, które sugerują możliwe problemy z finansowaniem już w kolejnych latach.
Jednocześnie jesienią 2025 roku pojawiły się informacje, że ChatGPT przekroczył 800 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo. Zdecydowana większość z nich korzysta z wersji darmowej, co czyni tę grupę atrakcyjną z punktu widzenia rynku reklamowego.
Claude wyrasta na głównego rywala
Najczęściej wskazywaną alternatywą dla ChatGPT jest obecnie Claude. Użytkownicy chwalą go za wysoką jakość odpowiedzi oraz lepsze radzenie sobie z długimi dokumentami i zadaniami wymagającymi większej precyzji.
Problemem pozostają jednak limity oraz cena. Część internautów zwraca uwagę, że przy bardziej złożonych projektach limit tokenów wyczerpuje się bardzo szybko. Wynika to ze sposobu działania Claude’a, który dla zachowania wysokiej dokładności analizuje całą historię rozmowy, co przy długich konwersacjach znacząco zwiększa zużycie zasobów.
Cennik Claude’a obejmuje m.in. plan Pro za 15 euro miesięcznie oraz plan Max, którego cena zaczyna się od około 90 euro netto miesięcznie. Dla porównania, ChatGPT Pro kosztuje około 23 euro miesięcznie, co w teorii czyni ofertę OpenAI droższą. W praktyce jednak użytkownicy częściej skarżą się na ograniczenia Claude’a niż na samą cenę.
Podsumowanie
Rynek narzędzi AI wyraźnie się zmienia. ChatGPT, który jeszcze niedawno był bezdyskusyjnym liderem, dziś mierzy się z rosnącą konkurencją i niezadowoleniem części płacących klientów. Spadek liczby subskrybentów, testy reklam i rosnąca popularność Claude’a pokazują, że walka o użytkownika dopiero się rozpędza. Czy OpenAI zdoła odwrócić ten trend, czy ChatGPT będzie stopniowo tracił pozycję lidera?