GeForce RTX 5090 z kolejnym stopionym złączem. Użytkownik pokazuje, jak wtyczka dosłownie zespoliła się z kartą

GeForce RTX 5090
fot: X / @Sauron110
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Problemy z zasilaniem w kartach GeForce RTX 5090 znów wracają na czołówki. Jeden z użytkowników Reddita pokazał przypadek, w którym adapter 16-pin stopił się tak mocno, że nie da się go odpiąć od GPU. Sytuacja budzi zrozumiały niepokój, bo mówimy o sprzęcie wartym ponad 12 tysięcy złotych.

Problematyczne złącza w GeForce RTX 5090 zaczynają być coraz częstszym tematem

Od premiery serii 50 pojawiają się doniesienia o przegrzewających się wtyczkach 16-pin w kartach GeForce RTX 5090. Co więcej, tym razem opis nie brzmi jak standardowe „nadtopiło złącze”, lecz jak scenariusz rodem z instrukcji BHP, wtyczka dosłownie zespoliła się z gniazdem karty. Innymi słowy: nie da się jej wyjąć bez ryzyka wyrwania połowy laminatu.

Opis przypadku użytkownika

Na Reddicie sprawę poruszył użytkownik Unhappy-War6154. Jak opisał, korzystał z MSI GeForce RTX 5090 Gaming Trio OC i zasilacza Seasonic TX-1600. Początkowo używał standardowego kabla 12V-2×6, lecz co jakiś czas ekran robił się czarny, a komputer tracił sygnał. Problem pojawiał się losowo, więc diagnoza była utrudniona, klasyczny koszmar każdego pecetowca.

Następnie zdecydował się na adapter MSI 4× PCIe 8-pin-16-pin. Z początku wyglądało, że sytuacja się poprawiła, jednak po pewnym czasie karta przestała być wykrywana. Monitor nie reagował, a po zajrzeniu do środka komputerowego „wnętrza” okazało się, że adapter trzyma się karty jak przyspawany. Na wtyczce i gnieździe pojawiły się wyraźne ślady przypalenia.

Dlaczego złącza 16-pin wciąż sprawiają problemy?

Nie jest to pierwszy taki przypadek. Eksperci podkreślają, że stopione złącza 12VHPWR (oraz ich nowszy wariant 12V-2×6) zwykle wynikają z niedokładnego osadzenia wtyczki lub nierównomiernego przepływu prądu. Jednak (co najważniejsze) nie zawsze winny jest użytkownik.

Co więcej, część wcześniejszych zgłoszeń dotyczyła właśnie adapterów MSI. To nie dowód przesądzający, ale trend, który warto obserwować. W końcu mówimy o GPU, które potrafi pobierać ponad 600 W pod pełnym obciążeniem.

Konsekwencje dla użytkownika

W przypadku opisywanego sprzętu GeForce RTX 5090 jest wart ponad 12 tysięcy złotych, a uszkodzenie gniazda praktycznie eliminuje kartę z użytku. Użytkownik planuje zgłosić reklamację do MSI, jednak konieczne będzie odesłanie GPU razem z adapterem, bo po prostu nie da się go odpiąć.

I to rodzi szersze pytanie: czy standard 16-pin zostanie z nami na dłużej? Czy też producenci ponownie będą zmuszeni szukać bezpieczniejszych alternatyw?

Czy to sygnał alarmowy?

Nie można mówić o masowej skali, jednak zbyt wiele podobnych zgłoszeń pojawia się w krótkim czasie. A to każe zastanowić się, czy nadszedł moment na rewizję standardu 16-pin lub precyzyjniejsze testy jakości adapterów.

Podsumowanie

Ostatecznie ten przypadek GeForce RTX 5090 pokazuje, że nawet topowy sprzęt potrafi poddać się banalnemu problemowi, niewielkiemu złączowi, które przy takim poborze energii staje się newralgicznym punktem całego systemu. Czy producenci zareagują szybciej niż przy RTX 4090? Oby, bo trudno wyobrazić sobie częściej frustrującą usterkę niż stopiona wtyczka w GPU za 12 tysięcy.