Microsoft inwestuje miliardy w Nebius. Nowy sojusz w świecie AI

Microsoft Nebius
fot: mat. pras. pexels
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Microsoft zdecydował się na jedną z największych inwestycji w swojej historii, kilkanaście miliardów dolarów trafi do Nebius Group, firmy o korzeniach w Yandexie. Czy to oznacza nową erę dla rozwoju sztucznej inteligencji?

Nebius zamiast OpenAI? Microsoft dywersyfikuje ryzyko

Microsoft od lat kojarzony jest z bliską współpracą z OpenAI, jednak relacja ta bywa burzliwa i niepewna. Choć umowa obowiązuje do 2030 roku, gigant z Redmond postanowił poszukać nowych partnerów. Wybór padł na Nebius Group, spółkę, która jeszcze do 2024 roku działała jako Yandex N.V., a dziś rozwija własne systemy obliczeniowe pod kątem AI.

Co ciekawe, Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd odnotowała, że Microsoft do 2031 roku przeznaczy na współpracę z Nebiusem aż 17,4 miliarda dolarów. To kwota, która może zmienić układ sił w branży.

Co Microsoft zyska dzięki miliardom?

Inwestycja nie jest jednostronna. Nebius udostępni Microsoftowi serwery zlokalizowane w Vineland, w stanie New Jersey. Potężna moc obliczeniowa centrów danych (wyposażonych w nowoczesne układy graficzne) ma wspierać rozwój sztucznej inteligencji, w tym kluczowego projektu, jakim jest Copilot.

Dzięki temu Microsoft zyska większą niezależność od OpenAI i rozwinie własną infrastrukturę AI. A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, firma dołoży kolejne 2 miliardy dolarów.

Dlaczego akurat Nebius?

Na pierwszy rzut oka nazwa Nebius niewiele mówi. Jednak wystarczy przypomnieć, że jeszcze niedawno była to część „rosyjskiego Google’a”, Yandexa. Po odcięciu się od rosyjskich struktur w 2024 roku, firma przekształciła się i zaczęła działać w oparciu o rynek zachodni.

To pokazuje, jak bardzo zmienia się mapa technologiczna. Jeszcze wczoraj Nebius był „cieniem Yandexa”, a dziś staje się partnerem Microsoftu wartym miliardy.

Czy Copilot zyska drugie życie?

W praktyce inwestycja ma pomóc w rozwinięciu narzędzi, które nie zawsze spełniają oczekiwania. Copilot w Windows 11 czy Excelu bywa krytykowany za błędy i niedokładność. Dostęp do nowych zasobów obliczeniowych może jednak sprawić, że Microsoft szybciej poprawi działanie swojego systemu.

Podsumowując, Microsoft gra na kilku fortepianach naraz. Z jednej strony nadal współpracuje z OpenAI, z drugiej, wzmacnia fundamenty pod własny rozwój AI. Pytanie tylko, czy ta strategia okaże się wystarczająco skuteczna, by wyprzedzić konkurencję w globalnym wyścigu sztucznej inteligencji?