NVIDIA potwierdza problemy z RTX 50. Braki kart mogą potrwać do końca roku

NVIDIA RTX 50
fot: X / @allkeyshop
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

NVIDIA oficjalnie przyznała, że dostępność kart graficznych RTX 50 będzie ograniczona przez najbliższe miesiące. Informacja padła wprost podczas prezentacji wyników finansowych spółki. Dla graczy oznacza to jedno, zakup nowego GPU w 2026 roku może być trudniejszy, niż wielu zakładało.

NVIDIA mówi wprost, podaż nie nadąży za popytem

Podczas omawiania wyników za czwarty kwartał roku fiskalnego 2026 dyrektorka finansowa Colette Kress odniosła się do sytuacji w segmencie gamingowym. NVIDIA odnotowała 47-procentowy wzrost przychodów rok do roku w dziale gier, głównie dzięki ogromnemu popytowi na układy oparte na architekturze Blackwell. Jednocześnie kwartał do kwartału pojawił się 13-procentowy spadek, który firma tłumaczy naturalnym uspokojeniem po okresie świątecznym.

Najważniejsze było jednak inne zdanie. Kress zapowiedziała, że problemy z podażą będą wpływać na wyniki w pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 oraz w kolejnych miesiącach. Innymi słowy, NVIDIA nie jest w stanie w pełni zaspokoić zapotrzebowania rynku.

Podczas telekonferencji CFO doprecyzowała, że przez „kilka najbliższych kwartałów” dostępność sprzętu pozostanie mocno ograniczona. To określenie ma znaczenie. Kwartał to trzy miesiące, zatem mówimy potencjalnie nawet o dziewięciu miesiącach utrudnionej dostępności.

RTX 5060 i 5070 Ti pod presją

Wcześniejsze przecieki dotyczyły między innymi modeli RTX 5060 oraz RTX 5070 Ti. Insiderzy sugerowali, że problemy mogą potrwać około pół roku. Teraz stanowisko NVIDIA zdaje się to potwierdzać, choć użyte sformułowania pozostawiają pole do interpretacji.

Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim presję cenową. Gdy podaż jest ograniczona, a popyt wysoki, ceny w sklepach rosną. W Polsce już przy poprzednich premierach (choćby w czasach RTX 30) obserwowaliśmy podobny scenariusz. Wtedy niedobory półprzewodników i boom kryptowalutowy windowały ceny do poziomów trudnych do zaakceptowania. Czy historia się powtórzy? Tego NVIDIA wprost nie mówi, ale mechanizm rynkowy jest bezlitosny.

Dodatkowo warto zaznaczyć, że produkcja kolejnej generacji (RTX 60) według dostępnych informacji ma ruszyć dopiero w 2027 roku. To oznacza, że obecna seria RTX 50 pozostanie kluczową linią produktową w segmencie konsumenckim jeszcze przez dłuższy czas.

Gaming kontra AI, zmiana priorytetów?

Nie da się pominąć szerszego kontekstu. NVIDIA w ostatnich latach notuje rekordowe przychody przede wszystkim dzięki segmentowi AI i centrów danych. Gaming nadal generuje miliardy dolarów, jednak to sztuczna inteligencja napędza największe wzrosty. W efekcie część graczy zastanawia się, czy segment konsumencki nie schodzi na drugi plan.

Oczywiście firma nie ogłosiła żadnego ograniczenia wsparcia dla graczy. Jednak ograniczona podaż RTX 50 w czasie, gdy zapotrzebowanie na układy AI jest ogromne, naturalnie rodzi pytania o alokację mocy produkcyjnych.

Co dalej z rynkiem kart graficznych?

Podsumowując, NVIDIA otwarcie przyznała, że najbliższe miesiące będą trudne pod względem dostępności RTX 50. Jeżeli poprawa nastąpi pod koniec roku, sytuacja może się ustabilizować. Jeśli nie, gracze muszą przygotować się na dłuższy okres ograniczonej podaży.

Czy warto kupować już teraz? To zależy od budżetu i potrzeb. Jedno jest pewne, w 2026 roku rynek GPU znów wchodzi w fazę napięcia. A gdy NVIDIA mówi o „kilku kwartałach” problemów, lepiej brać te słowa dosłownie.