NVIDIA umacnia pozycję w wyścigu AI. Firma ogłosiła strategiczne partnerstwo z Metą, dotychczas jednym z najważniejszych klientów AMD w segmencie sztucznej inteligencji. Decyzja Marka Zuckerberga może wyraźnie przetasować układ sił w branży.
NVIDIA i Meta ogłaszają szeroką współpracę w obszarze AI
17 lutego NVIDIA poinformowała o rozpoczęciu rozbudowanej współpracy z Metą. Z komunikatu wynika, że to właśnie NVIDIA będzie odpowiadać za dostarczanie kluczowych elementów infrastruktury AI dla firmy Marka Zuckerberga. Chodzi nie tylko o same akceleratory graficzne, lecz także o rozwiązania sieciowe oraz optymalizację całego środowiska obliczeniowego.
To istotna zmiana. Dotychczas Meta była jednym z głównych klientów AMD w segmencie AI. Według dostępnych informacji firma Zuckerberga odpowiadała za około 40% przychodów AMD związanych z rozwiązaniami sztucznej inteligencji w 2025 roku. Co więcej, Meta należała do pierwszych podmiotów wdrażających serwerowe zestawy Instinct MI300X AI od AMD. W tamtym momencie wyglądało to na długofalową współpracę.
Jednak rynek AI zmienia się dynamicznie. NVIDIA, która od lat dominuje w obszarze akceleratorów dla centrów danych, konsekwentnie wzmacnia swoje relacje z największymi graczami technologii.
Blackwell, Rubin i Grace, pełny ekosystem zamiast samych GPU
Meta ma pozyskać od NVIDIA najnowsze układy GPU z rodziny Blackwell oraz kolejną generację platformy Rubin. Mark Zuckerberg skomentował współpracę słowami:
„Z radością rozwijamy nasze partnerstwo z NVIDIĄ. Dzięki platformie Vera Rubin budujemy pionierskie systemy obliczeniowe, które pozwolą każdemu człowiekowi na świecie korzystać z możliwości osobistej superinteligencji”
Co ważne, w grę wchodzą również procesory ARM NVIDIA Grace. Oprócz tego Meta zamierza wykorzystać technologię NVIDIA Confidential Computing przy obsłudze funkcji AI w aplikacji WhatsApp. Innymi słowy, mówimy o kompleksowym pakiecie, od mocy obliczeniowej po bezpieczeństwo danych.
To podejście ma sens biznesowy. NVIDIA nie sprzedaje już wyłącznie kart graficznych. Oferuje pełny ekosystem, sprzęt, oprogramowanie i wsparcie inżynieryjne. Dodatkowo zespoły obu firm mają współpracować przy optymalizacji modeli AI pod architekturę NVIDIA. Taka integracja może przełożyć się na wyższą wydajność i niższe koszty operacyjne w dłuższym terminie.
AMD na bocznym torze? Możliwe konsekwencje dla rynku
Dla AMD to potencjalnie poważny cios. Utrata klienta odpowiadającego za znaczną część przychodów AI oznacza presję na wyniki finansowe oraz konieczność szukania nowych partnerstw. Rynek centrów danych jest dziś bezwzględny, liczy się skala, dostępność i stabilność dostaw.
Rosnące inwestycje w centra danych oraz usługi chmurowe sprawiają, że decyzje gigantów takich jak NVIDIA czy Meta mają realny wpływ na lokalne ceny infrastruktury i dostępność rozwiązań AI. Jeśli NVIDIA jeszcze bardziej umocni dominację, konkurencja może się skurczyć, co w dłuższej perspektywie wpłynie na koszty.
Podsumowując, partnerstwo NVIDIA i Mety to kolejny dowód na to, że wyścig o dominację w AI nabiera tempa. AMD wciąż pozostaje ważnym graczem, lecz tym razem to NVIDIA rozdaje karty. Czy „czerwoni” odpowiedzą równie mocnym ruchem, czy też rynek zacznie się konsolidować wokół jednego lidera?