Produkcja pamięci NAND wyprzedana na cały 2026 rok. AI napędza ceny i pogłębia kryzys dostępności

NAND
fot: X / @Komedias1
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Problemy z dostępnością pamięci NAND nie są chwilowym zjawiskiem. Jeden z największych producentów potwierdza, że moce produkcyjne na cały 2026 rok zostały już zakontraktowane, a firmy (napędzane strachem przed utratą pozycji w wyścigu AI) nie zamierzają zwalniać tempa inwestycji.

Branża NAND w potrzasku popytu i sztucznej inteligencji

Rynek pamięci NAND wchodzi w wyjątkowo napięty okres. Prezes Kioxii, Shunsuke Nakata, otwarcie przyznał, że cała produkcja firmy na 2026 rok została już sprzedana. To jasny sygnał, że problem nie dotyczy wyłącznie pamięci RAM, o której głośno mówi się od miesięcy, ale obejmuje również nośniki SSD i pamięci flash wykorzystywane w centrach danych.

Kioxia, dawniej należąca do Toshiby, odgrywa kluczową rolę w globalnym łańcuchu dostaw NAND. Jeśli tak duży producent ma wypełnione zamówienia z dwuletnim wyprzedzeniem, oznacza to presję cenową dla całej branży. Co więcej, Nakata nie ukrywa, że rosnący popyt pozwala firmom poprawiać marże i przesuwać ofertę w stronę droższych, pojemniejszych rozwiązań.

FOMO napędza inwestycje. Firmy boją się wypaść z gry

Kluczowym słowem tej sytuacji jest FOMO, Fear Of Missing Out. Według szefa Kioxii przedsiębiorstwa są przekonane, że ograniczenie inwestycji w AI oznacza technologiczne samobójstwo. W efekcie nie mają wyboru i muszą kupować więcej pamięci NAND, nawet jeśli ceny szybują w górę.

Ten mechanizm widać także u gigantów rynku, takich jak NVIDIA, których wyceny rosną wraz z boomem na sztuczną inteligencję. Centra danych potrzebują ogromnych ilości szybkiej pamięci masowej, a NAND stał się jednym z kluczowych zasobów tej układanki. W rezultacie popyt ze strony sektora AI wypycha z rynku tańsze produkty konsumenckie.

Droższe SSD, kompromisy w elektronice użytkowej

Konsekwencje są już odczuwalne poza segmentem enterprise. Ceny pamięci NAND rosną, a producenci elektroniki zaczynają iść na kompromisy. Dobrym przykładem są nowe smartfony, w których konfiguracje pamięci bywają obniżane lub łączone z brakami w innych elementach specyfikacji, takich jak obsługa 5G.

Podobny scenariusz dotyczy rynku PC i konsol. Droższe SSD przekładają się na wyższe ceny gotowych urządzeń lub wolniejszy wzrost pojemności w standardowych konfiguracjach. To sytuacja, która może utrzymać się przez dłuższy czas, bo nic nie wskazuje na spadek apetytu branży AI.

Podsumowanie

Wszystko wskazuje na to, że rynek NAND wchodzi w fazę długotrwałej presji popytowej. Produkcja wyprzedana na 2026 rok, FOMO związane z AI i rosnące marże producentów tworzą mieszankę, której skutki odczują nie tylko korporacje, ale też zwykli użytkownicy. Jeśli tempo inwestycji się utrzyma, tania pamięć masowa może stać się wspomnieniem na dłużej.