PS6 nie powinno ucierpieć przez drożejącą pamięć RAM. Eksperci studzą emocje i mówią wprost: „To panika, nie kryzys”

PS6
fot: X / @BlueGamingSA
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Rosnące ceny pamięci RAM wzbudziły obawy o możliwe opóźnienie premiery PS6, ale branżowi eksperci studzą nastroje. Ich zdaniem sytuacja jest poważna, lecz stabilna, a PlayStation 6 najpewniej ominie realne skutki dzisiejszych zawirowań.

PS6 na razie poza zagrożeniem, choć rynek pamięci szaleje

Rosnące ceny pamięci RAM wywołały w branży sporo nerwów, zwłaszcza odkąd SK Hynix zasugerowało, że stabilizacja może nastąpić dopiero w 2028 roku. Co więcej, pojawiają się nawet doniesienia, że Microsoft rozważa kolejne podwyżki cen konsol właśnie przez rosnące koszty komponentów. PS6, naturalnie, trafiło na celownik spekulacji, bo skoro pamięć drożeje, to nowa generacja PlayStation powinna się opóźnić… prawda?

Jednak (jak przekonuje Tom z kanału Moore’s Law is Dead) właśnie niekoniecznie. Leaker, powołując się na dokumenty, które miał widzieć za kulisami, twierdzi, że produkcja PS6 ma wystartować w połowie 2027 roku. A to z kolei oznacza, że dzisiejsze problemy nie muszą mieć długiego ogona.

Branżowy weteran tonuje nastroje: „To tylko panika”

Tom nie jest w tej opinii osamotniony. W pełni popiera go Dave Egglestone, człowiek, który pracował m.in. w Micronie i SanDisku, czyli w sercu rynku pamięci. Ekspert podkreśla, że mamy do czynienia raczej z krótkotrwałą paniką niż faktycznym globalnym kryzysem. Innymi słowy: rynek wariuje, lecz nie płonie.

Egglestone mocno dystansuje się od narracji, według której OpenAI rzekomo wykupiło 40% światowej produkcji RAM-u. Jego zdaniem to tylko „prężenie muskułów” przez Sama Altmana. Co więcej, rozmówcy zgodnie twierdzą, że sama data premiery PS6 jest dzisiaj tak naprawdę placeholderem – logicznie więc trudno przewidzieć, czy dzisiejsze zawirowania będą miały znaczenie za ponad dwa lata.

Steam Machine ma gorzej niż PS6

Ciekawie robi się dopiero przy projekcie Valve. Tom zwraca uwagę, że Steam Machine może trafić na rynek w wyjątkowo niefortunnym momencie, wtedy, gdy ceny pamięci będą nadal wysokie, a podaż niewystarczająca.

Jasne, Valve prawdopodobnie zgromadziło zapasy komponentów na pierwszy okres sprzedaży, jednak co dalej? To pytanie wraca jak bumerang, zwłaszcza że Tom wcześniej sugerował nawet wypuszczenie Steam Machine bez RAM-u, SSD i kontrolera, które gracze dokupiliby samodzielnie. Nietrudno sobie wyobrazić, że wielu użytkowników i tak wybrałoby własne, tańsze lub wydajniejsze zestawy.

PS6 a przyszłość rynku pamięci, co nas czeka?

Z prognoz Toma wynika jedno, jeśli produkcja PS6 faktycznie ruszy w 2027 roku, Sony ma spory bufor na spokojne działanie. Nadto, ponad dwa lata to dużo czasu na to, aby rynek wrócił do równowagi albo przynajmniej pozbył się największych napięć. W rezultacie PS6 mogłoby zostać wycenione konkurencyjnie, bez konieczności podnoszenia ceny startowej.

Co więcej, to nie pierwsza taka sytuacja. W 2020 roku producenci konsol również mierzyli się z niedoborami komponentów, a mimo to PlayStation 5 pojawiło się na rynku w terminie. Oczywiście, dostępność była fatalna, ale premiera się odbyła.

Podsumowanie

Finalnie trudno przewidzieć, jak będzie wyglądał rynek w 2027 czy 2028 roku, ale dzisiejsze analizy sugerują jedno. PS6 ma duże szanse, by uniknąć konsekwencji obecnej drożyzny pamięci RAM. Czy tak będzie? Branża już nieraz pokazywała, że potrafi nas zaskoczyć.