Wysokie ceny pamięci RAM mają nieoczekiwany efekt uboczny. W sklepach zaczęły się kradzieże kości bezpośrednio z komputerów wystawowych. Sprzedawcy w USA wyjmują RAM z ekspozycji, bo złodzieje działają coraz śmielej i coraz szybciej.
RAM znika z komputerów na półkach
W sieci pojawiły się relacje klientów, którzy zauważyli, że w komputerach wystawowych… brakuje pamięci RAM. Obudowy są na miejscu, reszta podzespołów również, ale sloty pamięci świecą pustkami. Nie jest to błąd montażu ani problem techniczny. To celowe działanie obsługi.
Powód? Coraz częstsze kradzieże kości RAM bezpośrednio z ekspozycji. W praktyce wygląda to tak, że ktoś podchodzi do komputera, otwiera boczny panel i wyjmuje pamięć, czasem w kilka sekund. Przy obecnych cenach RAM to dla złodziei szybka „okazja”, zwłaszcza że kości łatwo odsprzedać w internecie.
Costco i bezczelny przykład z kamer
Najgłośniejszy przypadek dotyczy sieci Costco w USA. Klienci zauważyli, że komputery stojące na półkach nie mają zamontowanej pamięci RAM. Pracownicy potwierdzili, że to reakcja na realne kradzieże.
Comment
byu/accent2012 from discussion
inpcmasterrace
Jeden z użytkowników Reddita opisał rozmowę z pracownikiem działu komputerowego. Niedawno ktoś wyjął RAM z jednego z modeli i został nagrany przez monitoring. Co więcej, złodziejem miał być kurier Instacart, czyli osoba realizująca zakupy w imieniu klientów.
To szczególnie ryzykowne zachowanie, bo aplikacja Instacart śledzi czas pracy i lokalizację. Innymi słowy, powiązanie konkretnej osoby z kradzieżą było praktycznie nieuniknione. Mimo to ktoś uznał, że warto spróbować.
Kradzieże „na raty” i rozkręcone obudowy
To nie był odosobniony przypadek. Inny użytkownik zauważył w sklepie komputer z poluzowanym panelem bocznym. Kości RAM leżały już na dnie obudowy, co sugeruje, że ktoś próbował wyjąć je po cichu lub wrócić po nie później.
Klient wpiął pamięć z powrotem i poinformował obsługę. Tego typu sytuacje pokazują, że problem nie dotyczy jednego sklepu czy jednej lokalizacji. To szerszy trend, który narasta wraz ze wzrostem cen pamięci.
Dlaczego akurat RAM?
Pamięć RAM jest mała, droga i łatwa do wyniesienia. Dodatkowo popyt na rynku rośnie, a dostępność bywa ograniczona. W efekcie ceny utrzymują się na wysokim poziomie, co (niestety) zachęca do kradzieży.
To nie pierwszy raz, gdy drogie podzespoły stają się celem. Podczas boomu kryptowalutowego podobny proceder dotyczył kart graficznych. Wtedy również sklepy wprowadzały dodatkowe zabezpieczenia, a część ekspozycji była okrojona z najcenniejszych komponentów.
Co robią sklepy i jakie mogą być skutki?
Najprostszym rozwiązaniem jest wyjmowanie RAM z komputerów wystawowych. Dla klienta oznacza to jednak gorsze doświadczenie, nie da się przetestować sprzętu.
Długoterminowo sklepy mogą też ograniczać ekspozycję gotowych zestawów albo stosować dodatkowe zabezpieczenia obudów. To podnosi koszty i komplikuje sprzedaż.
Podsumowując, wysoka cena RAM uderza nie tylko w portfele klientów, ale też w sposób działania sklepów. Jeśli trend się utrzyma, widok komputerów „bez wnętrzności” na półkach może stać się nową normą.