RTX 5090 w wersji Lightning miał pokazać, jak daleko można przesunąć granice wydajności. Zamiast rekordu padł jednak… rdzeń GPU. Wyciekły BIOS XOC z limitem mocy 2500 W doprowadził do spektakularnej awarii podczas testów z ciekłym azotem.
BIOS XOC do RTX 5090, potężna moc, realne ryzyko
Na forum Overclock.net pojawił się specjalny BIOS XOC przeznaczony dla kart GeForce RTX 5090 w wersji Lightning od MSI. Producent wspominał o nim podczas targów CES 2026, podkreślając, że to rozwiązanie wyłącznie dla najbardziej zaawansowanych entuzjastów.
Co zmienia BIOS? Przede wszystkim „odblokowuje” limit mocy do poziomu 2500 W. To wartość wielokrotnie przekraczająca możliwości standardowego złącza 12V-2×6, które oficjalnie obsługuje do 600 W. Innymi słowy, mówimy o parametrach wykraczających poza typowe, konsumenckie zastosowania.
MSI od początku ostrzegało, instalacja takiego BIOS-u oznacza utratę gwarancji. I trudno się dziwić. Przy sprzęcie kosztującym prawie 20 tys. zł ryzyko jest ogromne. Jednak w świecie ekstremalnego overclockingu to często cena za próbę bicia rekordów.
Ciekły azot nie pomógł. RTX 5090 pękł
Jednym z testerów BIOS-u był znany overclocker Alva Jonathan. W połowie lutego opublikował materiał pokazujący testy RTX 5090 Lightning z limitem 2500 W. Karta była chłodzona ciekłym azotem, standardem w środowisku ekstremalnego OC.
Mimo to doszło do poważnej awarii. Rdzeń GPU dosłownie pękł. Nagranie pokazuje fizyczne uszkodzenie układu, co w praktyce oznacza jego całkowite zniszczenie.

Przyczyna? Sam overclocker wskazał na możliwy szok termiczny. Część rdzenia mogła być bardzo gorąca, podczas gdy inne fragmenty były silnie wychłodzone przez ciekły azot. Taka nierównomierna temperatura potrafi wygenerować ogromne naprężenia. Dodatkowo pojawiło się podejrzenie, że system chłodzenia nie przylegał idealnie płasko do powierzchni GPU.
Granice fizyki są nieubłagane
Cała sytuacja pokazuje coś jeszcze. RTX 5090, nawet w wersji stworzonej z myślą o ekstremalnym podkręcaniu, nadal podlega prawom fizyki. Można zwiększyć limit mocy, można zastosować LN2, można mieć topową płytę główną, ale materiał półprzewodnikowy ma swoje ograniczenia.
Co więcej, testy te ilustrują realne możliwości układu przy odpowiednim oprogramowaniu. Z jednej strony to fascynujące, bo pokazuje potencjał architektury. Z drugiej, przypomina, że ekstremalny overclocking to bardziej eksperyment laboratoryjny niż codzienne użytkowanie.
W polskich realiach takie próby to nisza. Większość użytkowników RTX 5090 oczekuje stabilnej pracy w 4K czy z ray tracingiem, a nie rekordów w benchmarkach. Jednak to właśnie dzięki takim eksperymentom poznajemy prawdziwe limity sprzętu.
Potęga i ostrzeżenie
Historia z BIOS-em XOC dla RTX 5090 to jednocześnie demonstracja możliwości i przestroga. 2500 W brzmi imponująco, lecz w praktyce może zakończyć się trwałym uszkodzeniem GPU i utratą gwarancji.
Ekstremalne OC zawsze balansuje na granicy ryzyka. Czy dla kilku dodatkowych procent wydajności warto poświęcić kartę wartą kilkadziesiąt tysięcy złotych? Entuzjaści powiedzą, tak. Reszta użytkowników raczej pozostanie przy bezpiecznych ustawieniach.