Samsung kończy z dyskami SSD SATA. Firma stawia na „premium” i potrzeby rynku AI

Samsung SSD SATA
fot: X / @PcPhilanthropy
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Samsung szykuje poważną zmianę w swoim portfolio. Według najnowszych przecieków koreański gigant ma całkowicie zakończyć produkcję konsumenckich dysków SSD SATA, skupiając się na rozwiązaniach bardziej opłacalnych i atrakcyjnych dla branży AI.

Koniec ery SSD SATA od Samsunga, co już wiadomo

Samsung ma ogłosić zakończenie produkcji dysków SSD SATA w styczniu 2026 roku. Informacje te przekazał leaker Tom z kanału Moore’s Law is Dead, powołując się na źródła zbliżone do łańcucha dostaw. Co istotne, decyzja ma zostać zakomunikowana możliwie późno, aby ograniczyć negatywną reakcję rynku i klientów końcowych.

Dla wielu użytkowników może to być zaskoczenie, bo SSD SATA wciąż cieszą się sporą popularnością. Zwłaszcza w starszych komputerach, laptopach czy domowych zestawach do pracy biurowej są one naturalnym i tanim sposobem na przyspieszenie systemu. Samsung najwyraźniej uznał jednak, że to segment o zbyt niskiej rentowności.

Dlaczego Samsung wybiera NVMe zamiast SATA

Kluczowym powodem jest marża. Choć może brzmieć to paradoksalnie, dyski SSD SATA są dziś droższe w produkcji niż nowoczesne nośniki M.2 NVMe. Starszy interfejs, inna kontrola kosztów i mniejsza elastyczność produkcyjna sprawiają, że Samsung zarabia na nich mniej.

Dyski NVMe, dzięki wyższej wydajności i lepszemu dopasowaniu do centrów danych oraz rozwiązań AI, pozwalają firmie ustalać wyższe ceny. A popyt? Ten napędza wciąż rozdmuchiwana bańka związana ze sztuczną inteligencją. Samsung, podobnie jak wcześniej Micron, woli więc skupić zasoby tam, gdzie pieniądze są większe i pewniejsze.

Co to oznacza dla graczy i zwykłych użytkowników

Tu zaczynają się schody. Zdaniem insidera decyzja Samsunga odbije się bezpośrednio na cenach SSD SATA innych producentów. Popyt nie zniknie z dnia na dzień, natomiast podaż wyraźnie się skurczy. W efekcie tańsze dotąd nośniki mogą stopniowo drożeć.

Dla polskiego rynku oznacza to jedno: jeśli planujesz odświeżyć starszy komputer, serwer NAS albo laptop bez gniazda M.2, warto zrobić to wcześniej. Tom po raz kolejny podkreśla, że obecny moment może być ostatnim „rozsądnym oknem” na takie modernizacje.

Szerszy problem rynku pamięci

Decyzja Samsunga wpisuje się w szerszy trend. Według SK Hynix problemy z dostępnością i cenami pamięci mogą potrwać nawet do 2028 roku. Co więcej, w 2026 roku konsumenci mogą zobaczyć droższy RAM i smartfony w słabszych konfiguracjach bazowych. Nie wszyscy eksperci mówią jednak o kryzysie, część z nich określa obecną sytuację raczej jako rynkową panikę niż realne załamanie podaży.

Zmiana, której nie da się zignorować

Samsung wyraźnie pokazuje, że rynek konsumencki przestaje być dla niego priorytetem. Koniec SSD SATA to sygnał ostrzegawczy dla graczy i użytkowników starszego sprzętu. Pytanie brzmi: czy inni producenci pójdą tą samą drogą, czy spróbują wypełnić lukę po koreańskim gigancie?