Samsung zmienia priorytety i mocno skręca w stronę DDR5. Mimo że HBM jest kluczowa dla AI, koreański gigant dostrzega większą marżę i mniejszą presję rynkową w produkcji klasycznego RAM-u. To nie tylko korekta kursu, ale strategia na lata.
Samsung stawia na DDR5, bo tu zarabia najwięcej
W ostatnich kwartałach rynek półprzewodników przypomina przeciążony serwer, działa, lecz pod ogromnym napięciem. Samsung, obok SK Hynix i Microna, odpowiada za najważniejsze dostawy pamięci dla AI, centrów danych i segmentu konsumenckiego. Jednak, jak wynika z doniesień branżowych, firma realizuje dziś jedynie około 70% zamówień. To oznacza, że przy bieżącym obciążeniu zwyczajnie nie jest w stanie gonić popytu. Co więcej, konkurenci mocno depczą jej po piętach, a Micron wręcz wycofuje się z segmentu konsumenckiego, by atakować wyłącznie najbardziej dochodowe sektory.
HBM? Technologiczny skarb, ale kosztowny i zbyt konkurencyjny
Choć pamięć HBM stała się paliwem rakietowym dla sztucznej inteligencji, jej produkcja jest droga i wymaga wielu wafli krzemowych. W skrócie: każdy moduł to koszt i czas. Samsung miał więc zdecydować się na strategiczne ograniczenie HBM i uwolnienie około 80 000 wafli produkcyjnych pod linie DDR5. To ruch, który (innymi słowy) pozwala oddychać finansowo i logistycznie.
Co więcej, Samsung obniża ceny HBM, próbując przynajmniej częściowo odebrać udziały rynkowe SK Hynix. Według prognoz, do 2026 roku to właśnie Hynix zarobi na HBM około 30% więcej niż Samsung. A więc, gdy rynek AI rośnie, Samsung jego wzrost paradoksalnie mniej czuje.
DDR5 rośnie i drożeje. Samsung ma tu czysty interes
DDR5 to dziś żyła złota. Ceny hurtowe ciągle idą w górę. W czwartym kwartale 2025 roku 64 GB RDIMM przekroczyło próg 450 dolarów, a marża brutto wyniosła około 75%. W tej sytuacji nie trzeba wielkiej analizy, produkcja DDR5 stała się dla Samsunga bardziej przewidywalna, mniej ryzykowna i przede wszystkim bardziej zyskowna niż HBM.
Ponadto, gdy Samsung przechodzi na DDR5, rynek HBM może wreszcie złapać oddech. Skorzystają SK Hynix i Micron, bo zmniejszy się presja cenowa i produkcyjna. Jednak dla konsumenta scenariusz jest mało optymistyczny, zarówno DDR5, jak i HBM są obecnie drogie, a według analityków pełna stabilizacja cen i dostępności może nadejść dopiero około 2028 roku.
Co dalej z rynkiem pamięci?
Na razie gracze i entuzjaści PC muszą zacisnąć zęby. Samsung nie wraca do HBM w trybie turbo, a DDR5, mimo że bardziej przewidywalne cenowo, nie zamierza tanieć. Jeśli jednak branża AI nie spowolni, DDR5 stanie się filarem zysków, a Samsung, zamiast ścigać się na wyniszczającym torze HBM, po prostu wyjedzie innym pasem.
Ostatecznie rynek i tak zweryfikuje tę strategię. Czy Samsung trafi w idealny moment, czy odda pole konkurencji? Cóż, w pamięci półprzewodnikowej jedno jest pewne, decyzje dziś, skutki dopiero za kilka lat.