Valve wraca do ofensywy sprzętowej z nową generacją urządzeń, Steam Machine oraz goglami Steam Frame. Gracze zastanawiają się jednak nad jednym, ile przyjdzie im za to zapłacić? Choć plotki mówią o niemałych kwotach, realia mogą okazać się całkiem rozsądne.
Nowa fala sprzętu od Valve i pytania o ceny
Po sukcesie Steam Decka firma Valve nie zamierza zwalniać. W planach ma nie tylko nowego miniaturowego PC o nazwie Steam Machine, ale też świeży zestaw VR, Steam Frame, oraz nową wersję kontrolera. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak wejście w kolejny etap ekspansji marki Steam. Tym razem z bezpośrednim uderzeniem w segment konsol i wirtualnej rzeczywistości.
To, czy sprzęt faktycznie się przyjmie, zależy jednak głównie od jednego: ceny. W końcu rynek nie wybacza błędów, a gracze są dziś bardziej wrażliwi na koszty niż kiedykolwiek.
Ile będzie kosztować Steam Machine?
W sieci dominują dziś szacunki mówiące o kwotach w przedziale 499-800 USD. Tak szeroki zakres nie jest przypadkiem. Valve nie potwierdziło jeszcze oficjalnej ceny, a wszystko zależy od tego, jaką wydajność zaoferuje sprzęt w ostatecznej wersji.
Steam Machine 699 dolarów, Frame 599 dolarów
— Ryszard Chojnowski (@Ryslaw) November 12, 2025
Z wczesnych przecieków wynika, że Steam Machine ma być miniaturowym komputerem klasy gamingowej, działającym na systemie SteamOS. To oznacza, że gracze będą mogli nie tylko korzystać z biblioteki Steam, ale też dowolnie modyfikować oprogramowanie, instalować inne launchery i zmieniać konfigurację systemu, tak jak na zwykłym PC.
Jeśli Valve zdecyduje się utrzymać cenę w granicach 500-600 USD, może to być strzał w dziesiątkę. To poziom, przy którym nowy sprzęt byłby w stanie konkurować z PlayStation 5 i Xbox Series X, a jednocześnie pozostawałby znacznie tańszy niż własnoręcznie składany PC o podobnej mocy.
Nie można też zapominać, że Valve ma inne źródła przychodu, sprzedaż gier na Steamie. Dlatego nawet jeśli firma nie zarobi na samym sprzęcie, może nadrabiać to na prowizjach ze sklepu. To strategia, która już sprawdziła się przy Steam Decku, i wszystko wskazuje na to, że zostanie powtórzona.
Ile będzie kosztować Steam Frame?
Z kolei w przypadku gogli Steam Frame, czyli nowego zestawu VR od Valve, kluczowym punktem ma być przystępność cenowa. Po nieudanym przykładzie PSVR2, które kosztowało niemal tyle, co sama konsola PS5, twórcy doskonale wiedzą, że wysoka cena może zabić nawet najlepszy projekt.
Z szacunków wynika, że Valve celuje w widełki 400-800 USD, choć najbardziej prawdopodobna wydaje się kwota w okolicach 500 USD. To mniej niż Valve Index, który przy premierze kosztował ponad 999 USD, i zbliżony poziom do zestawu Meta Quest 3 (329 USD).
Takie pozycjonowanie byłoby sensowne, pozwoliłoby Valve przyciągnąć graczy, którzy chcą spróbować VR, ale nie są gotowi płacić za niego fortuny. Tym bardziej że platforma Steam już dziś oferuje ogromną bibliotekę tytułów VR, więc nowy sprzęt miałby od razu solidne zaplecze treści.
Czy Valve zmieni sposób sprzedaży?
Valve prawdopodobnie pozostanie przy dotychczasowym modelu dystrybucji, bezpośredniej sprzedaży przez Steam. To proste, tanie i skuteczne rozwiązanie, które zadziałało przy Steam Decku. Co prawda mogłoby zwiększyć zasięg, gdyby sprzęt trafił do elektromarketów, ale oznaczałoby też wyższe koszty logistyczne i mniejsze zyski jednostkowe.
Warto jednak mieć nadzieję, że premiera będzie globalna, a nie ograniczona do kilku krajów, jak to bywało wcześniej. Polscy gracze mogliby wtedy uniknąć problemów z dostępnością i zawyżonymi cenami u pośredników.
Realne widełki i duże oczekiwania
Podsumowując, realistyczny scenariusz wygląda następująco, Steam Machine w okolicach 600 USD, a Steam Frame w granicach 400-500 USD. Oba urządzenia mogą wprowadzić sporo świeżości do segmentu gamingowego, zwłaszcza jeśli Valve znów postawi na otwartość i prostotę użytkowania.
Czy to wystarczy, by przekonać graczy, że warto zainwestować w sprzęt z logo Steam? Cóż, jeśli historia Steam Decka czegoś nas nauczyła, to tego, że Valve potrafi zaskakiwać i często robi to w najlepszy możliwy sposób.