Steam Machines 2 wraca do gry. Nowe benchmarki urządzenia Valve Fremont pokazują, że firma faktycznie szykuje sprzęt mogący konkurować z konsolami obecnej generacji.
Steam Machines 2: Valve jednak nie odpuszcza
Plotki o nowej konsoli Valve powracały od miesięcy, a teraz pojawił się pierwszy konkret. Benchmarki wskazują, że urządzenie o nazwie kodowej „Fremont” ma parametry pozwalające mu rywalizować z PlayStation 5. To sprawia, że temat Steam Machines 2 znów staje się gorący.
Benchmarki sugerują mocny sprzęt
Według informacji ujawnionych przez Brada Lyncha, urządzenie Valve Fremont uzyskało wysokie wyniki w testach. Wydajność w pracy jednordzeniowej to aż 2412 punktów, co daje przewagę nad PlayStation 5, które osiąga 1186 punktów. W wielordzeniowej rywalizacji różnice są minimalne, Fremont zdobył 7451 punktów, a konsola Sony 7476.
Takie liczby wskazują, że Steam Machines 2 może zaoferować graczom moc, której dotychczas brakowało w sprzęcie opartym o SteamOS. Co więcej, obecność większej pamięci cache L2 i L3 sugeruje, że urządzenie ma dedykowany układ graficzny z własnym VRAM-em.
Kontrowersje wokół pamięci RAM
Jednym z bardziej zaskakujących elementów specyfikacji jest pamięć operacyjna. Fremont został zauważony z zaledwie 8 GB RAM, co wydaje się dziwnym wyborem w porównaniu do Steam Deck OLED, który ma 16 GB. Zatem pojawiły się spekulacje, że testy dotyczą wczesnej wersji inżynieryjnej, a finalny produkt otrzyma większą ilość pamięci.
Ponadto niewykluczone, że zastosowane rozwiązania architektoniczne sprawiają, iż mniejsza ilość RAM-u nie będzie poważnym ograniczeniem. W rezultacie sprzęt mógłby zachować wysoką wydajność, jednocześnie pozostając tańszy w produkcji.
Nowe podejście Valve
Steam Machines z 2015 roku nie zdobyły popularności. Były zbyt drogie, a ich specyfikacja szybko się zestarzała. Tymczasem Steam Deck, mobilna konsola Valve, odniosła spory sukces, co zapewne dodało firmie odwagi.
Tym razem sprzęt ma być inny, zamiast handhelda dostaniemy klasyczną konsolę, która z wyglądu przypominać będzie Xboxa czy PlayStation. Przede wszystkim oznacza to, że gracze mogą liczyć na wyższą moc i lepsze wsparcie dla dużych tytułów.
Zagrożenie dla Sony i Microsoftu
Nie da się ukryć, że premiera Steam Machines 2 byłaby dużym problemem dla Sony i Microsoftu. Ich gry trafiają już na Steama, a więc użytkownik mógłby grać w produkcje z PlayStation i Xboksa na jednej konsoli od Valve. To rewolucja, która zmienia reguły gry.
Co więcej, platforma Steam posiada ogromną bibliotekę gier, w tym tysiące tytułów indie, które często nie trafiają na inne konsole. Dlatego urządzenie Valve miałoby unikalną przewagę nad konkurencją.
Czy gracze dostaną to, na co czekają?
Fremont na razie pozostaje tajemnicą. Oficjalnie Valve w lutym zaprzeczało, że pracuje nad nowymi konsolami. Jednak wyniki benchmarków opublikowane 19 sierpnia pokazują, że projekt istnieje.
Przede wszystkim trzeba pamiętać, że to wciąż mogą być testy wewnętrzne. Firma mogła sprawdzać różne konfiguracje, a finalna wersja sprzętu może wyglądać inaczej. Zatem nie ma jeszcze pewności, że urządzenie trafi na rynek w najbliższych miesiącach.
Dlaczego tym razem może się udać?
Rynek gier zmienił się od 2015 roku. Gracze coraz częściej korzystają ze Steama, a crossplay i przenoszenie gier między platformami staje się standardem. Steam Machines 2 mogłoby więc wreszcie trafić na podatny grunt.
Ponadto sprzęt Valve nie musiałby walczyć tylko z konsolami. Mógłby być też alternatywą dla klasycznych PC, zwłaszcza dla osób, które wolą gotowe rozwiązania zamiast samodzielnego składania komputerów.
Podsumowanie
Nowe informacje o Valve Fremont rozbudziły wyobraźnię graczy. Benchmarki wskazują, że urządzenie jest w stanie rywalizować z PlayStation 5, a nawet je przewyższać w niektórych zadaniach. Jeśli faktycznie okaże się, że to Steam Machines 2, rynek konsol czeka prawdziwe trzęsienie ziemi.
Warto jednak poczekać na oficjalne potwierdzenie. Valve nie komentuje sprawy, a więc wszystko opiera się na przeciekach. Jedno jest pewne, gracze z zainteresowaniem będą śledzić dalszy rozwój wydarzeń.