Tanie PC do gier znikną z rynku? Eksperci ostrzegają przed końcem budżetowych komputerów do 2028 roku

tanie PC do gier
fot: pexels
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Tanie PC do gier mogą wkrótce stać się przeszłością. Według najnowszych prognoz firmy doradczej Gartner rosnące ceny pamięci i spadający popyt na elektronikę doprowadzą do poważnych zmian w segmencie komputerów osobistych. Co to oznacza dla graczy w Polsce i na świecie?

Rosnące ceny pamięci uderzają w budżetowe konfiguracje

Najpierw wzrosły ceny pamięci DRAM. Następnie podrożały dyski SSD. Teraz analitycy ostrzegają, że to dopiero początek. Gartner przewiduje, że w 2026 roku średnia cena komputerów osobistych wzrośnie o około 17%. To bezpośredni efekt drożejących komponentów, które stanowią coraz większą część kosztów produkcji.

Co najważniejsze, koszty samej pamięci (DRAM i SSD łącznie) mają stanowić w 2026 roku aż 23% całkowitych kosztów materiałowych komputera. Ich ceny rynkowe mogą wzrosnąć do końca roku nawet o 130%. Innymi słowy, producenci nie będą już w stanie „wchłaniać” podwyżek bez podnoszenia cen końcowych.

A przecież segment budżetowy działa na minimalnych marżach. Jeśli koszty rosną tak gwałtownie, tanie PC do gier przestają być opłacalne.

Segment poniżej 500 dolarów może zniknąć

Według prognoz Gartnera komputery osobiste w cenie poniżej 500 dolarów mogą zniknąć z rynku do 2028 roku. Producenci, zamiast obniżać marże, ograniczą wolumen produkcji. W efekcie na rynku pozostaną głównie droższe modele, laptopy i desktopy klasy premium.

To zmieni zachowania klientów. Zamiast wymieniać sprzęt co kilka lat, konsumenci będą dłużej korzystać z obecnych konfiguracji. Widać to już dziś, wielu graczy modernizuje pojedyncze podzespoły zamiast kupować nowe zestawy. W Polsce oznacza to np. większe zainteresowanie rynkiem wtórnym czy sprzedażą komputerów bez pamięci RAM, które użytkownik dokupuje osobno.

Spadek dostaw i chłodniejszy rynek

Prognozy mówią również o spadku dostaw komputerów o ponad 10% w 2026 roku. Co ciekawe, rynek PC ma ucierpieć bardziej niż segment smartfonów. Dlaczego? Komputery są droższe w produkcji, a ich sprzedaż silniej reaguje na wahania cen komponentów.

Zatem pierwsza połowa 2026 roku będzie kluczowa. Producenci muszą zoptymalizować łańcuchy dostaw i koszty, zanim podwyżki z drugiej połowy roku uderzą z pełną siłą. Jeśli im się nie uda, tanie PC do gier rzeczywiście mogą odejść do lamusa.

Co to oznacza dla graczy?

Przede wszystkim droższe składanie komputerów. Już dziś budowa zestawu w segmencie „entry-level” kosztuje znacznie więcej niż kilka lat temu. Jeśli prognozy się sprawdzą, bariera wejścia do świata PC gamingowego wzrośnie jeszcze bardziej.

Czy to koniec tanich PC do gier? Niewątpliwie segment budżetowy czeka trudny okres. Jednak historia rynku technologicznego pokazuje, że producenci często znajdują alternatywy, nowe procesy produkcyjne, tańsze zamienniki czy inne modele biznesowe.

Podsumowując, najbliższe dwa lata zdecydują o przyszłości budżetowych komputerów. Jeśli ceny komponentów nie wyhamują, gracze będą musieli przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Czy rynek znajdzie sposób, by utrzymać tanie PC do gier przy życiu?