Windows w końcu naprawił błąd irytujący użytkowników przez dekadę. Koniec z restartem po aktualizacji

Windows
fot: X / @TechTrendsJP
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Po 10 latach Microsoft wreszcie posprzątał jeden z najbardziej irytujących błędów systemu Windows. Funkcja „zaktualizuj i zamknij” robi teraz dokładnie to, co obiecuje, bez niechcianego restartu komputera po instalacji aktualizacji.

Microsoft naprawia błąd, który wkurzał przez lata

Użytkownicy systemu Windows od dawna mieli powód do irytacji. Gdy klikali opcję „zaktualizuj i zamknij”, oczekiwali, że komputer po zainstalowaniu aktualizacji po prostu się wyłączy. Problem polegał na tym, że niemal zawsze laptop czy PC… uruchamiał się ponownie. Czasem oznaczało to tylko stratę kilku minut. Innym razem, rozładowaną baterię następnego ranka.

Ten frustrujący scenariusz powtarzał się przez lata, niezależnie od wersji systemu. A wszystko z powodu błędu, którego Microsoft z nieznanych powodów nie potrafił lub nie chciał naprawić. Co ciekawe, firma nigdy oficjalnie nie podała źródła problemu, ale najważniejsze, że wreszcie zniknął.

Naprawa w systemie Windows 11. Ale nie dla wszystkich

Dopiero opcjonalna aktualizacja oznaczona jako KB5067036, opublikowana pod koniec października 2025 roku, rozwiązała problem. Jak informuje serwis Windows Latest, po jej zainstalowaniu „zaktualizuj i zamknij” kończy działanie systemu zgodnie z nazwą, bez ponownego uruchamiania komputera.

Niestety, ta poprawka dostępna jest wyłącznie dla użytkowników Windows 11 w wersjach 24H2 i 25H2. Jeśli ktoś nadal korzysta z Windowsa 10 (a takich osób w Polsce i na świecie jest mnóstwo) musi obejść się smakiem. System ten wciąż będzie restartował komputer przy aktualizacjach wymagających ponownego uruchomienia, choć nadal zachowuje darmowy dostęp do poprawek zabezpieczeń.

Drobna zmiana, duży komfort

Choć może się wydawać, że to drobnostka, w praktyce ma ogromne znaczenie. Gdy ktoś korzysta z komputera stacjonarnego, restart to głównie strata czasu. Ale w przypadku laptopów? To zupełnie inna historia. Wystarczy zostawić maszynę „do zaśnięcia” po kliknięciu opcji aktualizacji, by rano obudzić się z rozładowanym sprzętem.

Więcej takich poprawek z pewnością ucieszyłoby użytkowników, zwłaszcza że nie każda ostatnia aktualizacja systemu działa jak należy. Zaledwie dwa tygodnie temu Windows 11 w wersji 25H2 miał problemy z obsługą niektórych peryferiów, a deweloperzy narzekali na brak możliwości lokalnego hostowania aplikacji.

Czy teraz będzie już tylko lepiej?

Microsoft nie ujawnił, co konkretnie naprawiono i dlaczego zajęło to aż dekadę. Ale fakty są takie: użytkownicy najnowszych wersji Windows 11 mogą odetchnąć z ulgą. Pozostali muszą albo żyć z niedogodnością, albo rozważyć aktualizację systemu.

Podsumowując, to mały krok dla korporacji, ale duży dla komfortu tysięcy użytkowników. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne poprawki nie wprowadzą nowych problemów, a KB5067036 rzeczywiście działa tak, jak zapowiadano.