Zotac ostrzega, karty graficzne wchodzą w fazę realnego kryzysu

Karty graficzne
fot: X / @msi_polska
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Rynek PC znów się trzęsie, a producenci kart graficznych przestają owijać w bawełnę. Zotac w oficjalnym komunikacie przyznaje wprost, że niedobory komponentów i gwałtowny wzrost kosztów mogą zagrozić przetrwaniu części firm, a dostępność kart graficznych w najbliższych miesiącach wyraźnie się pogorszy.

Kryzys pamięci uderza w cały łańcuch dostaw

Problemy z dostępnością pamięci RAM i NAND nie są już tylko branżową ciekawostką. To realny czynnik, który destabilizuje cały rynek sprzętu komputerowego. Ograniczona produkcja kości pamięci przekłada się bezpośrednio na mniejszą liczbę gotowych kart graficznych, wyższe koszty wytwarzania oraz presję cenową na każdym etapie łańcucha dostaw.

Co więcej, sytuacja nie dotyczy wyłącznie jednego segmentu. Karty graficzne trafiają dziś na rynek w mniejszych wolumenach. Producenci muszą konkurować o te same zasoby z centrami danych, serwerami AI i gigantami technologicznymi inwestującymi w sztuczną inteligencję. W efekcie gracze i zwykli konsumenci schodzą na dalszy plan.

Zotac nie owija w bawełnę, „zagrożone jest przetrwanie firm”

W opublikowanym oświadczeniu Zotac określa obecną sytuację jako „niezwykle poważną”. Firma przyznaje, że dostawy pamięci pozostają ograniczone, a dodatkowo zapowiedziano zmniejszenie wolumenów dostaw GPU. To oznacza jedno, kart graficznych może być jeszcze mniej niż dotychczas, a niektóre modele znikną z rynku na dłuższy czas.

Producent zwraca również uwagę na rosnące ryzyko związane z koncentracją produkcji. Według Zotaca, poza GPU wytwarzanymi przez Samsunga, zapewnienie stabilnych i przewidywalnych dostaw w przyszłości może być bardzo trudne. Innymi słowy, branża coraz mocniej opiera się na kilku kluczowych graczach, co zwiększa podatność na kolejne wstrząsy.

Ceny kart graficznych wymykają się spod kontroli

Najbardziej odczuwalnym skutkiem kryzysu są ceny. Zotac wprost informuje, że obecnie otrzymywane oferty są na „nieracjonalnie wysokim poziomie”. Drastyczne podwyżki dotyczą nie tylko topowego GeForce’a RTX 5090, ale również modeli z niższej półki, takich jak RTX 5060. To wyraźny sygnał, że problem nie ogranicza się do segmentu premium.

W odpowiedzi na te warunki platforma Taktak Mall, powiązana z koreańskim oddziałem Zotaca, została zmuszona do czasowego obniżenia punktów lojalnościowych do 0 proc. Jeszcze miesiąc wcześniej obowiązywała stawka 2 proc., jednak (jak podkreśla firma) decyzja była nieunikniona i wynika wyłącznie z trudnej sytuacji rynkowej.

Co to oznacza dla rynku i klientów?

Krótko mówiąc, mniej sprzętu, wyższe ceny i większa niepewność. Karty graficzne mogą stać się jeszcze trudniej dostępne, a powrót do „normalnych” realiów cenowych szybko nie nastąpi. Wcześniejsze sygnały ostrzegawcze, m.in. zapowiedzi podwyżek ze strony PowerColora, dziś znajdują potwierdzenie na półkach sklepowych.

Podsumowując, otwarty komunikat Zotaca pokazuje skalę problemu, z jakim mierzy się branża. Jeśli nawet producenci zaczynają mówić o zagrożeniu przetrwania, to znak, że rynek kart graficznych wchodzi w jedną z najtrudniejszych faz od lat.