Społeczność Baldur’s Gate 3 szykuje się na coś naprawdę dużego, największy powstający mod (Path to Menzoberranzan) ma zadebiutować jeszcze w tym roku, choć na początek dostaniemy jedynie fragment przypominający słynny Nautiloid. Twórcy jasno stawiają na jedno, feedback graczy.
Mod do Baldur’s Gate 3 rośnie w siłę. Ambicje dorównują pełnoprawnym kampaniom
Odblokowanie pełnych możliwości narzędzi moderskich sprawiło, że Baldur’s Gate 3 żyje dziś drugim życiem. I to nie jest pusty slogan. Najpierw pojawiły się mody przywracające wyciętą zawartość, a następnie, coraz bardziej ambitne projekty, które zaczęły przypominać pełnoprawne rozszerzenia fabularne.
Path to Menzoberranzan to właśnie ten drugi przypadek. Twórcy celują wysoko, próbując odtworzyć klimat jednej z najbardziej rozpoznawalnych lokacji świata Dungeons & Dragons, mrocznego miasta drowów, znanego choćby z Baldur’s Gate 2. Co ważne, nie jest to jedynie kosmetyczna modyfikacja. Mówimy o zupełnie nowej kampanii.
Najpierw demo, potem reszta. Twórcy idą śladem Larian Studios
Zanim jednak gracze zanurzą się w pełnej historii, dostaną coś na kształt prologu. Twórcy zapowiadają, że pierwsza wersja moda będzie przypominać segment Nautiloidu, czyli początkowy etap gry z podstawki. Innymi słowy, krótszy, zamknięty fragment, który wprowadzi nas w klimat i mechaniki.
Dlaczego tak? Odpowiedź jest prosta, feedback. Zespół chce, aby społeczność pomogła w dopracowaniu projektu na wczesnym etapie. To podejście nie jest przypadkowe. W końcu samo Larian Studios również rozwijało swoją produkcję w modelu wczesnego dostępu.
Andrew Simone, menedżer społeczności projektu, przyznaje, wersja alfa będzie niedokończona. Pojawią się elementy wymagające szlifów, brakujące detale czy nie do końca dopracowane mechaniki. I właśnie o to chodzi, to fundament pod dalszy rozwój.
Brak daty premiery, ale kierunek jest jasny
Choć twórcy celują w premierę pierwszego fragmentu jeszcze w tym roku, konkretnej daty nadal brak. To może nieco studzić emocje, jednak jednocześnie pokazuje realistyczne podejście zespołu. Lepiej dopracować projekt niż wypuścić coś niedokończonego.
Co więcej, projekt przechodził już restrukturyzację, a jego autorzy nadal szukają nowych programistów. To jasno pokazuje skalę przedsięwzięcia, mówimy o fanowskim modzie, który momentami zaczyna przypominać produkcję AA.
Czy to przyszłość Baldur’s Gate 3?
Bez wątpienia takie inicjatywy wydłużają życie gry. Baldur’s Gate 3 nie tylko utrzymuje popularność, ale wręcz zyskuje nowe warstwy dzięki społeczności. Jeśli Path to Menzoberranzan odniesie sukces, może to być sygnał dla innych twórców modów, da się tworzyć coś naprawdę dużego.
Pozostaje pytanie, czy doczekamy się kiedyś pełnoprawnych, fanowskich kampanii na poziomie dodatków od deweloperów? Patrząc na obecne tempo rozwoju… to już nie brzmi jak science fiction.