Samsung i Kingston oficjalnie poinformowały dystrybutorów o podwyżkach cen dysków SSD o co najmniej 10 procent. To nie jest przypadkowy ruch, to sygnał, że cały rynek pamięci masowych wchodzi w nową, droższą fazę. Gracze i entuzjaści PC powinni działać szybko.
Dwaj giganci ruszają rynek
Samsung Electronics i Kingston Technology jednocześnie poinformowały swoich partnerów dystrybucyjnych o podwyżkach cen dysków SSD przekraczających 10 procent. Samsung już wdrożył nowe stawki, a Kingston stosuje identyczną korektę w całym swoim portfolio SSD.
To nie jest mała zmiana. W świecie komponentów komputerowych 10 procent w górę to wyraźny sygnał. Tym bardziej że obie firmy zrobiły to niemal równocześnie. Co więcej, w przypadku Samsunga to już druga taka podwyżka w tym miesiącu. Oznacza to, że nie mamy do czynienia z jednorazową korektą, lecz z trwającym procesem.
Najpierw hurtownicy, potem sklepy
Na razie zmiany cen dotyczą głównie kanałów dystrybucyjnych. Producenci przekazują nowe cenniki partnerom i dystrybutorom. To jednak tylko kwestia czasu, zanim wyższe koszty trafią do sklepów detalicznych.
Jeśli trend się utrzyma, popularny Kingston KC3000 1 TB podrożeje w Polsce do około 815 złotych, a wersja 2 TB, do około 1265 złotych. W przypadku Samsunga 990 Pro należy spodziewać się cen rzędu 929 złotych za 1 TB oraz 1375 złotych za 2 TB.
Dla graczy budujących lub modernizujących swój zestaw to bardzo konkretne liczby. Jeśli dysk SSD jest w planach, warto działać teraz.
AI zjada pamięć NAND
Skąd te podwyżki? Powód jest jeden i dobrze znany tym, kto śledzi rynek podzespołów. Rozbudowa istniejących i budowa nowych centrów danych pochłania ogromne ilości pamięci NAND. Przemysł AI generuje popyt, z którym rynek konsumencki nie może konkurować.
Według Camerona Crandalla, menedżera Kingston Datacenter, ceny pamięci NAND wzrosły już o 246 procent w porównaniu z pierwszym kwartałem 2025 roku. Szczególnie gwałtowny ruch nastąpił w ostatnich dwóch miesiącach, wzrost sięgnął wówczas około 70 procent.
Dla producentów dysków SSD sytuacja jest szczególnie trudna. Pamięć NAND odpowiada za około 90 procent kosztu wytworzenia nośnika. Przy takich wzrostach nikt nie jest w stanie absorbować kosztów we własnym zakresie.
Liderzy wyznaczają kierunek całej branży
Samsung jest największym na świecie producentem pamięci NAND flash. Jego decyzje cenowe od zawsze wyznaczają bazowy trend dla całej branży. Kingston z kolei zajmuje dominującą pozycję na konsumenckim rynku SSD. Gdy dostawcy tej skali korygują ceny jednocześnie, efekt rzadko pozostaje lokalny.
Innymi słowy, gdy Samsung i Kingston drożeją, reszta producentów nie ma powodu, żeby utrzymywać niższe stawki. Można spodziewać się, że kolejne marki pójdą w ślad za liderami w ciągu najbliższych tygodni.
Warto przypomnieć, że nie jest to pierwsza taka sytuacja. Pisaliśmy już o tym, jak Samsung wycofuje dyski SSD SATA i koncentruje się na segmencie premium i rynku AI, to kolejny dowód na to, że koreański gigant coraz mocniej skręca w stronę klientów korporacyjnych. Kontekst jest też szerszy, chiński RAM DDR5 miał obniżyć ceny, a tymczasem pamięci tylko drożeją. Sytuacja na rynku komponentów zmierza w jednym kierunku.
Co to oznacza dla graczy?
Jeśli planujesz zakup dysku SSD, do nowego PC, laptopa gamingowego lub jako rozbudowę obecnego zestawu, nie warto czekać. Crandall mówi wprost, odkładanie zakupu niemal gwarantuje wyższą cenę za 30, a potem kolejne 30 dni. Tempo wzrostu cen jest według niego wyższe niż kiedykolwiek wcześniej w jego kilkudziesięcioletniej karierze w Kingston.
Podwyżki nie będą gwałtowne z dnia na dzień. Będzie to raczej systematyczne podciąganie cen w górę. Ale kierunek jest wyraźny i niezmienny.
Podsumowanie
Samsung i Kingston oficjalnie uruchamiają kolejną falę podwyżek cen dysków SSD, co najmniej 10 procent na poziomie hurtowym. Winowajcą jest boom na AI, który pochłania pamięć NAND szybciej niż rynek jest w stanie nadążyć. Ceny w sklepach detalicznych podążą za hurtem w ciągu najbliższych tygodni. Jeśli dysk SSD jest w Twoich planach, najlepszy moment na zakup jest teraz.