Jason Voorhees w Dead by Daylight nie będzie kolejnym zwykłym zabójcą z maczetą. Behaviour Interactive ujawniło pierwsze szczegóły rozgrywki i wygląda na to, że ikona Piątku trzynastego ma połączyć brutalność, skradanie oraz nagłe ataki rodem z klasycznych slasherów.
Jason Voorhees wreszcie pokazuje, co potrafi
Jason Voorhees w Dead by Daylight trafi do gry 16 czerwca, ale pierwsi gracze sprawdzą go znacznie wcześniej. Behaviour Interactive potwierdziło, że nowy Killer pojawi się w publicznej wersji testowej na Steamie już 26 maja. Dla fanów asymetrycznego horroru to jedna z najważniejszych premier w historii gry, bo Jason przez lata pozostawał jednym z najbardziej oczekiwanych gości w The Fog.
Nie jest to przypadkowy moment. Postać z Piątku trzynastego dołącza do Dead by Daylight przy okazji 10. rocznicy gry. Behaviour od dawna chciało sprowadzić Jasona do swojego horrorowego uniwersum, ale dopiero teraz współpraca z Jason Universe pozwoliła dopiąć temat. Efekt? Killer, który ma nie tylko dobrze wyglądać na ekranie wyboru postaci, ale przede wszystkim grać jak prawdziwa legenda slasherów.
Nowy Killer zniknie z mapy i wróci w najmniej przyjemnym momencie
Najważniejszą umiejętnością Jasona będzie Omnipresent Evil. Po jej aktywacji Killer całkowicie znika z mapy, a ocalali nie mogą normalnie śledzić jego położenia. To bardzo mocny pomysł, bo Dead by Daylight od lat opiera napięcie na kontroli przestrzeni, dźwięku, terror radiusie i przewidywaniu ruchów zabójcy. Jason ma ten schemat brutalnie zaburzyć.
W czasie działania tej mocy Jason będzie mógł tropić ocalałych po subtelnych wskazówkach wizualnych, takich jak ślady stóp. Gdy gracz zdecyduje się wrócić do świata gry, wybierze jeden z elementów otoczenia, na przykład paletę, miejsce przeskoku lub zniszczalną ścianę. Pojawienie się Jasona może przy okazji niszczyć przeszkody i wywoływać krzyk pobliskich ocalałych, chwilowo zdradzając ich pozycję.
Brzmi jak mechanika zaprojektowana pod jumpscare’y? Dokładnie o to chodzi. Jason Voorhees w Dead by Daylight ma wykorzystywać ten sam motyw, z którego słynie w filmach. Przez chwilę go nie ma, a sekundę później stoi tuż obok ofiary.
Improvised Carnage zmieni elementy mapy w broń przeciwko graczom
Druga część zestawu Jasona nosi nazwę Improvised Carnage. Na mapach pojawią się specjalne pojemniki z prowizoryczną amunicją. Mogą to być fragmenty generatorów, elementy haków, zniszczone części szafek albo inne brutalne odłamki świata Dead by Daylight.
Jason będzie mógł podnosić te przedmioty i rzucać nimi w ocalałych. Trafienie zatrzyma ofiarę, ale najciekawszy efekt pojawi się w pobliżu ściany. W takiej sytuacji ocalały może zostać przygwożdżony do powierzchni, co otworzy Jasonowi drogę do wyjątkowo mocnej presji.
To ważne, bo Behaviour nie robi z Jasona wyłącznie kolejnego Killera od pościgów. Jego styl ma łączyć skradanie, kontrolę mapy i brutalne karanie błędów pozycjonowania. Jeżeli balans będzie dopracowany, nowa postać może mocno zamieszać w mecie, szczególnie na mapach z ciasnymi przejściami i dużą liczbą przeszkód.
Dead by Daylight dostało ikonę, na którą czekało od lat
Jason trafia do gry później niż wielu innych legendarnych złoczyńców. W Dead by Daylight wcześniej pojawili się między innymi Michael Myers, Freddy Krueger, Leatherface, Pinhead, Chucky czy Jigsaw. Mimo to właśnie Jason pozostawał jednym z największych brakujących nazwisk.
To dlatego ta premiera ma większe znaczenie niż zwykłe rozszerzenie z kolejnym Killerem. Dead by Daylight od dawna działa trochę jak horrorowy odpowiednik wielkiego crossovera. Każda duża licencja wzmacnia pozycję gry jako miejsca, w którym spotykają się najważniejsze postacie kina grozy, gier i popkultury. Jason Voorhees domyka jedną z najbardziej oczywistych luk w tym zestawie.
Warto też pamiętać o kontekście poprzedniej gry z Piątku trzynastego. Friday the 13th: The Game z 2017 roku miało oddanych fanów, ale ostatecznie zostało wycofane ze sprzedaży w 2023 roku. Dla wielu graczy Dead by Daylight będzie więc najważniejszym miejscem, w którym ponownie zobaczą Jasona w aktywnej grze multiplayer.
Jason Collection dorzuci płatne skórki na start
Wraz z debiutem Killera pojawi się również Jason Collection, czyli zestaw płatnych kosmetyków. Behaviour zapowiedziało między innymi stroje Backwoods Terror, Death Forsaken oraz Depths of Despair. Każdy z nich zmienia charakterystyczny wygląd Jasona, ale nadal trzyma się horrorowego klimatu postaci.



fot: mat. pras. Behaviour
Backwoods Terror stawia na bardziej leśny, surowy wariant. Death Forsaken pokazuje bardziej rozkładającą się, makabryczną wersję zabójcy. Depths of Despair z kolei nawiązuje do wodnego, zniszczonego wizerunku Jasona, kojarzonego z Crystal Lake.
To może być jeden z najważniejszych rozdziałów w historii gry
Jason Voorhees w Dead by Daylight to nie tylko kolejna licencja do kolekcji. To test, czy Behaviour potrafi wykorzystać jedną z największych ikon horroru w sposób, który faktycznie zmienia rozgrywkę. Same nazwy i skórki nie wystarczą, bo gracze bardzo szybko ocenią, czy Killer jest ciekawy, sprawiedliwy i wystarczająco groźny.
Na papierze wygląda to jednak bardzo obiecująco. Znikanie z mapy, nagłe powroty przez elementy otoczenia, rzucanie prowizoryczną bronią i przygważdżanie ocalałych do ścian tworzą zestaw, który pasuje do Jasona lepiej niż prosta pogoń z maczetą.
Jeżeli Behaviour dobrze wyważy jego możliwości, Dead by Daylight może dostać jednego z najbardziej pamiętnych Killerów ostatnich lat. A fani horroru? Oni wreszcie zobaczą w The Fog postać, której brakowało tam od samego początku.