Jason Voorhees wreszcie trafia do Dead by Daylight. Fani czekali 12 godzin na wielki reveal

Jason Voorhees Dead by Daylight
fot: YT / Dead by Daylight
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Jason Voorhees Dead by Daylight to już nie plotka, lecz oficjalna zapowiedź. Behaviour Interactive potwierdziło, że kultowy zabójca z serii „Piątek trzynastego” dołączy do gry 16 czerwca 2026 roku, ale sposób ujawnienia postaci mocno podzielił społeczność.

Jason Voorhees Dead by Daylight stało się faktem po latach oczekiwania

Fani Dead by Daylight doczekali się zapowiedzi, o której spekulowano praktycznie od lat. Jason Voorhees, jedna z największych ikon kina grozy, oficjalnie wejdzie do Mgły jako nowy Zabójca. Dla wielu graczy to moment symboliczny, bo Dead by Daylight od dawna pełni rolę wielkiego crossovera horroru, w którym spotykają się postacie z najważniejszych marek gatunku.

Problem w tym, że sama zapowiedź nie wszystkim przypadła do gustu. Behaviour Interactive zaprosiło graczy na specjalną transmisję, sugerując ważne ogłoszenie. Część społeczności spodziewała się konkretnego pokazu, trailera lub przynajmniej dynamicznego wydarzenia na żywo. Zamiast tego przez niemal 12 godzin widzowie patrzyli głównie na niewielką chatkę w lesie.

Czy taki zabieg mógł działać? Teoretycznie tak. Klimatyczne, powolne teasery potrafią świetnie budować napięcie. W tym przypadku wielu fanów uznało jednak, że granica między atmosferą a przeciąganiem została wyraźnie przekroczona.

12-godzinna transmisja rozgrzała społeczność, ale niekoniecznie tak, jak chciało Behaviour

Podczas transmisji kamera przez większość czasu była skierowana na samotną chatkę. Pojawiały się drobne sygnały, które miały podsycać niepokój, odgłosy zwierząt, szczekanie psa, światła w oddali, migające wnętrze budynku czy krótkie zakłócenia obrazu. Zdarzały się też bardziej bezpośrednie wskazówki, w tym czerwony błysk i krótkie deformacje widoku.

Tyle że gracze czekali długo. Bardzo długo. W sieci szybko pojawiły się głosy, że taki format miałby większy sens jako niespodziewany stream bez wcześniejszego nakręcania oczekiwań. Gdy studio mówi społeczności, żeby „wpadła” na ważną zapowiedź z okazji wielkiego jubileuszu, odbiorcy naturalnie oczekują czegoś bardziej treściwego.

Ostatecznie reveal potwierdził to, na co liczyła ogromna część fanów. Kamera przeniosła widza do wnętrza chatki, gdzie pojawiły się najważniejsze symbole Jasona, maczeta oraz hokejowa maska. Po jej założeniu błysk pioruna pokazał odbicie postaci w oknie. Krótko, czytelnie i bez większych wątpliwości, Jason Voorhees w Dead by Daylight stał się rzeczywistością.

Dlaczego Jason w Dead by Daylight to tak ważna zapowiedź?

Dead by Daylight od lat buduje swoją pozycję na licencjonowanych ikonach horroru. W grze pojawili się już między innymi Michael Myers, Freddy Krueger, Ghost Face, Leatherface, Pinhead, Chucky, Xenomorph, Nemesis czy Pyramid Head. Brak Jasona Voorheesa był więc dla wielu fanów czymś wyjątkowo widocznym.

To właśnie dlatego ta zapowiedź ma większe znaczenie niż zwykłe dodanie kolejnego Zabójcy. Jason jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci slasherów, a jego obecność w Dead by Daylight zamyka pewną lukę w obsadzie gry. Behaviour zyskuje bohatera, który może przyciągnąć zarówno aktywnych graczy, jak i tych, którzy od dawna nie wracali do produkcji.

Ciekawie zapowiada się też kwestia samej rozgrywki. Trapper, jeden z oryginalnych Zabójców Dead by Daylight, od lat bywa kojarzony z estetyką Jasona. Teraz Behaviour musi pokazać, że nowa postać nie będzie tylko „bardziej oficjalną” wersją znanego już archetypu. Kluczowe będą więc umiejętności, perki oraz sposób prowadzenia rozgrywki.

Na razie Behaviour pokazuje klimat, ale gracze czekają na konkrety

Na ten moment nie poznaliśmy jeszcze pełnego zestawu zdolności Jasona. Wiadomo jedynie, że Jason Voorhees dołączy do Dead by Daylight 16 czerwca 2026 roku. To oznacza, że najważniejsze informacje o jego stylu gry, perkach i ewentualnych dodatkach powinny pojawić się wkrótce.

Dla Behaviour jest to ogromna szansa, ale też ryzyko. Po tak długim oczekiwaniu społeczność będzie patrzeć na Jasona wyjątkowo uważnie. Jeżeli okaże się ciekawy mechanicznie i wyraźnie odróżni się od Trappera oraz innych zabójców nastawionych na bezpośredni pościg, studio może zaliczyć jeden z najmocniejszych jubileuszowych ruchów w historii gry.

Jeżeli jednak Jason okaże się zbyt prosty lub zbyt podobny do istniejących postaci, część graczy może uznać, że 13-godzinny teaser obiecywał więcej, niż faktycznie dostarczył. Sama marka „Piątku trzynastego” zapewni ogromny rozgłos, ale długoterminowo liczy się czy nowy Killer będzie po prostu dobrze zaprojektowany.