CD Projekt RED nie zamierza ślepo podążać za modą na generatywną AI, ale jednocześnie intensywnie bada jej praktyczne zastosowania. Nowe technologie mogą diametralnie zmienić sposób, w jaki wyglądają miasta i osady w Wiedźminie 4. Największa zmiana? Realistyczne tłumy NPC, które w końcu zaczną żyć własnym życiem.
AI w Wiedźminie 4, eksperyment czy realna zmiana jakości?
CD Projekt RED otwarcie przyznaje, że prowadzi zaawansowane badania nad wykorzystaniem sztucznej inteligencji w swoich przyszłych projektach. Jak wynika z najnowszego raportu spółki, w 2025 roku zespół AI analizował zarówno istniejące rozwiązania, jak i rozwijał własne narzędzia. Cel jest jasny, usprawnić proces produkcji oraz zwiększyć realizm świata gry.
Przede wszystkim chodzi o automatyzację prototypowania i testowania. Jednak to nie wszystko. Twórcy skupiają się także na generowaniu realistycznych tłumów NPC. Postacie niezależne mają przestać być jedynie tłem, a zacząć reagować na świat w bardziej naturalny sposób.
Co więcej, część projektów badawczych przeszła już do etapu testów i wstępnego wdrożenia. To sygnał, że nie są to tylko luźne koncepcje, ale konkretne rozwiązania, które mogą trafić do finalnych gier.
Tłumy NPC jak w prawdziwym świecie? To już próbowano, ale teraz może się udać
Pomysł realistycznych tłumów nie jest nowy. Wystarczy spojrzeć na serię Assassin’s Creed, gdzie już lata temu próbowano symulować zachowania dużych grup postaci. Jednak tamte rozwiązania miały swoje ograniczenia, NPC często powtarzali schematy i szybko tracili wiarygodność.
Tymczasem podejście CD Projekt RED może pójść krok dalej. Zamiast ręcznego projektowania zachowań, AI może dynamicznie generować reakcje postaci. Na przykład mieszkaniec miasta może inaczej zachować się w dzień, a inaczej w nocy. Może reagować na wydarzenia, pogodę czy działania gracza. Brzmi ambitnie? Owszem. Ale też niezwykle obiecująco.
Czy AI faktycznie trafi do Wiedźmina 4? Na razie bez gwarancji
Warto jednak zaznaczyć jedno, raport nie potwierdza wprost, że omawiane technologie pojawią się w Wiedźminie 4. CD Projekt RED mówi raczej o „przyszłych projektach”, co zostawia spore pole do interpretacji.
Z drugiej strony wiadomo, że Wiedźmin 4 ma stanowić fundament technologiczny dla kolejnych produkcji, w tym remake’u pierwszej części serii. Dlatego właśnie ta gra wydaje się naturalnym kandydatem do wdrożenia nowych rozwiązań.
Jednocześnie studio podchodzi do AI ostrożnie. Nie chodzi o zastępowanie twórców, lecz o wsparcie ich pracy. To istotna różnica, zwłaszcza w kontekście rosnącej krytyki wobec generatywnej sztucznej inteligencji w branży gier.
Nowe miasta, nowe możliwości, jak AI może zmienić gameplay?
Jeśli technologia faktycznie trafi do gry, zmiany mogą być odczuwalne od pierwszych minut. Miasta mogą stać się bardziej dynamiczne, a osady, mniej przewidywalne.
Wyobraźmy sobie sytuację, wchodzisz do niewielkiej wioski. Zamiast statycznych NPC-ów widzisz ludzi wykonujących różne czynności, reagujących na siebie i na Ciebie. Ktoś plotkuje, ktoś inny ucieka przed zagrożeniem, a jeszcze ktoś próbuje handlować. To właśnie taki poziom immersji może być prawdziwą rewolucją.
Mały krok dla AI, duży dla Wiedźmina?
CD Projekt RED nie rzuca wielkich obietnic, ale kierunek jest jasny. AI ma wspierać rozwój gier i zwiększać ich realizm, zwłaszcza w kontekście tłumów NPC i funkcjonowania świata.
Czy to wystarczy, by Wiedźmin 4 wyznaczył nowe standardy? Czas pokaże. Jeśli technologia zadziała tak, jak zakładają twórcy, gracze mogą dostać najbardziej żyjący świat w historii serii.