Lords of the Fallen 2 redefiniuje Umbral. Mroczna kraina zmienia się nie do poznania

Lords of the Fallen 2 Umbral
fot: mat. pras. CI Games
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Lords of the Fallen 2 zapowiada się na znacznie bardziej ambitną kontynuację niż wielu mogło zakładać. Twórcy otwarcie przyznają, że wyciągnęli wnioski z „jedynki” i gruntownie przebudowali jeden z kluczowych elementów gry. Największe zmiany dotykają Umbralu, świata umarłych, który teraz ma stać się jeszcze bardziej niepokojący i nieprzewidywalny.

Umbral 2.0, stara koncepcja, nowe podejście

Twórcy z Hexworks i CI Games nie ukrywają, że interpretacja Umbralu w pierwszej odsłonie z 2023 roku nie spełniła oczekiwań części graczy. Dlatego w Lords of the Fallen 2 zdecydowano się na odważny krok, pełną redefinicję tej krainy. Jak podkreślił Ryan Hill, Umbral nie jest już „światem umarłych”, lecz raczej „światem nieumarłych”.

Brzmi groźnie? I o to właśnie chodzi. Według twórców nowa wersja tej rzeczywistości przypomina „otwartą ranę, która kipi głodem”. To nie tylko metafora, to kierunek artystyczny i gameplayowy. Świat ma być bardziej organiczny, brutalny i przede wszystkim… żywy w swojej martwocie. Gracze nie będą już tylko przechodzić przez Umbral, oni będą się w nim zmagać.

Dwa światy, jedna rzeczywistość

Jedną z kluczowych zmian w Lords of the Fallen 2 jest znacznie silniejsze powiązanie dwóch wymiarów, Axiomu i Umbralu. W poprzedniej części były one wyraźnie oddzielone. Teraz? Granica zaczyna się zacierać.

Co więcej, działania gracza w jednym świecie mogą wpływać na drugi. Przykładowo, pokonany przeciwnik w Axiomie może powrócić w Umbralu i to w znacznie groźniejszej formie. Taki zabieg zwiększa napięcie i zmusza do ciągłej czujności. Nigdy nie wiadomo, co czeka „po drugiej stronie”.

To rozwiązanie przypomina trochę systemy znane z innych soulslike’ów, ale tutaj idzie krok dalej. Zamiast prostego przełączania światów mamy ich realne przenikanie. A to oznacza więcej taktyki, więcej ryzyka i (co najważniejsze) więcej emocji.

Horror zamiast mroku? Twórcy podkręcają atmosferę

Warto zaznaczyć, że Lords of the Fallen 2 wyraźnie różnicuje klimat obu rzeczywistości. Axiom ma przypominać klasyczne soulslike’i, ciężkie, mroczne fantasy z wymagającą walką. Natomiast Umbral skręca w stronę pełnoprawnego horroru.

I nie chodzi tu tylko o wygląd. Kluczowe jest poczucie niepewności. Twórcy chcą, aby gracze nigdy nie czuli się bezpiecznie. Niespodziewane zagrożenia, zmieniające się otoczenie i ciągłe napięcie mają budować atmosferę rodem z horrorów.

Dobrym przykładem może być eksploracja, niektóre sekrety i elementy świata będą dostępne wyłącznie w jednym z wymiarów. To zachęca do ryzyka, ale jednocześnie podnosi stawkę. Wejdziesz do Umbralu po loot? Super, tylko czy na pewno wrócisz?

Ewolucja zamiast rewolucji, ale w dobrym kierunku

Patrząc na zaprezentowany materiał i wypowiedzi twórców, Lords of the Fallen 2 nie próbuje wymyślać gatunku na nowo. Zamiast tego skupia się na poprawie fundamentów. To podejście może się opłacić, zwłaszcza że pierwsza część była solidna, ale momentami nierówna.

Dodatkowo, większy nacisk na klimat i mechaniki dwóch światów może przyciągnąć zarówno fanów soulslike’ów, jak i graczy szukających czegoś bardziej unikalnego. W końcu nie codziennie dostajemy system, w którym śmierć przeciwnika to dopiero początek problemów.

Podsumowanie

Lords of the Fallen 2 wyraźnie celuje w bardziej dopracowane i intensywne doświadczenie niż jego poprzednik. Przebudowany Umbral, silniejsze powiązanie światów i wyraźny skręt w stronę horroru mogą sprawić, że sequel faktycznie spełni oczekiwania graczy.

Pytanie tylko, czy ta „otwarta rana” okaże się wystarczająco wciągająca, by zatrzymać graczy na dłużej.