Premiera Starfield na PlayStation 5 przyniosła mieszane reakcje. Choć wielu graczy chwali produkcję, część użytkowników natrafiła na poważne błędy, w tym zawieszanie się konsoli. Bethesda zabrała głos i zapowiedziała szybkie poprawki.
Problemy techniczne psują odbiór Starfielda na PS5
Na pierwszy rzut oka sytuacja nie wygląda dramatycznie. Starfield zbiera bowiem przyzwoite oceny w sklepie PlayStation, średnia 4,18/5 przy kilku tysiącach opinii to wynik, którego wiele gier mogłoby pozazdrościć. Jednak, jak to często bywa, diabeł tkwi w szczegółach.
Część graczy zgłasza poważne problemy techniczne. Mowa między innymi o „zamrażaniu” obrazu, nagłym zamykaniu gry czy nawet zawieszaniu całej konsoli. Co więcej, pojawiają się też błędy związane z zapisywaniem stanu gry lub uniemożliwiające wykonanie podstawowych czynności, jak chociażby uruchomienie statku.
Brzmi znajomo? Niektórzy użytkownicy porównują sytuację do premier z przeszłości, choć skala problemu wydaje się mniejsza niż w przypadku Cyberpunk 2077 na starszej generacji konsol.
Bethesda reaguje, poprawka jeszcze w tym tygodniu
Twórcy nie chowają głowy w piasek. Bethesda oficjalnie potwierdziła, że zna problem i pracuje nad rozwiązaniem. Studio poinformowało, że udało się zawęzić przyczyny błędów do kilku konkretnych przypadków.
Co najważniejsze, poprawka ma trafić do graczy jeszcze w tym tygodniu. To szybka reakcja, która może uspokoić nastroje, przynajmniej częściowo.
Zwroty pieniędzy? Nie dla wszystkich
Naturalnie, gdy pojawiają się problemy techniczne, pojawia się też temat zwrotów. Niektórzy gracze próbują odzyskać pieniądze za zakup, argumentując to „zepsutą premierą”.
Jednak Sony nie zdecydowało się na szerokie otwarcie furtki dla refundacji. Choć pojedyncze przypadki zwrotów się zdarzają, nie jest to masowe zjawisko. To może sugerować, że problemy (choć realne) nie dotykają aż tak dużej części użytkowników.
Między zachwytem a frustracją
Co ciekawe, obok krytyki nie brakuje też pozytywnych opinii. Wielu graczy podkreśla, że Starfield działa u nich stabilnie i dostarcza dziesiątek godzin dobrej zabawy. To tworzy wyraźny kontrast, jedni eksplorują kosmos bez przeszkód, inni walczą z błędami.
Taka sytuacja nie jest nowa w branży. Wystarczy przypomnieć premiery dużych RPG-ów, gdzie różnice w doświadczeniach graczy bywają ogromne, często zależą od konfiguracji, ustawień czy nawet szczęścia.
Podsumowanie
Ostatecznie Starfield na PS5 to przykład premiery „na dwa fronty”. Z jednej strony solidne oceny i zadowoleni gracze, z drugiej, konkretne problemy techniczne, które potrafią skutecznie zepsuć zabawę.
Najbliższe dni będą kluczowe. Jeśli zapowiedziana poprawka rzeczywiście rozwiąże problemy, sytuacja może się szybko ustabilizować. Jeśli nie, temat wróci ze zdwojoną siłą. Czy Bethesda zdąży ugasić ten pożar, zanim się rozprzestrzeni?