The Blood of Dawnwalker nie będzie kolejnym RPG-gigantem z setkami godzin pustej zawartości. Rebel Wolves celuje w mniejszy, ale niezwykle gęsty świat i wprost przyznaje, że wzorem jest kultowy Gothic.
Rebel Wolves idzie pod prąd
Większość dużych RPG dziś to otwarte światy o ogromnej skali. The Blood of Dawnwalker świadomie odchodzi od tego trendu. Studio Rebel Wolves wybrało inną drogę i otwarcie mówi, dlaczego.
Dyrektor kreatywny gry, Mateusz Tomaszkiewicz, udzielił wywiadu serwisowi GamesRadar+. Powiedział wprost, że czuje się zmęczony grami, które są zbyt duże. Zamiast rozległości, stawia na gęstość.
Gothic jako wzorzec projektowy
Tomaszkiewicz wskazał serię Gothic jako jeden z kluczowych punktów odniesienia. Gry Piranha Bytes oferowały mniejsze światy, ale pełne życia, zadań i szczegółów. Gracz czuł, że naprawdę przebywa w tym miejscu i właśnie tego efektu szuka Rebel Wolves.
Nie tylko decyzja artystyczna
Mniejszy świat to również decyzja wynikająca z możliwości studia. Rebel Wolves nie jest dużym deweloperem i nie zamierza nim być. Tomaszkiewicz przyznał, że zespół świadomie dostosował skalę projektu do swoich zasobów. Dzięki temu gracz ma rzadziej przemierzać puste przestrzenie. Każdy fragment mapy ma być wypełniony treścią wartą odkrycia.
Data premiery i inne szczegóły
Premiera nastąpi 3 września 2025 roku. Gra ukaże się na PC, PS5 oraz Xbox Series X/S. Wcześniej twórcy potwierdzili obecność romansów w grze, choć ostrzegli, że gracze powinni dobrze się zastanowić, zanim się za nie zabiorą.
Rebel Wolves nie ukrywa też inspiracji Baldur’s Gate 3 w kwestii wolności wyboru. The Blood of Dawnwalker ma być RPG, w którym decyzje naprawdę mają znaczenie, w skondensowanym, ale żywym świecie.