Diablo 5 będzie można przejść ze znajomymi
Jedna z pierwszych informacji ujawnionych już po oficjalnej zapowiedzi Diablo 5 dotyczy multiplayera. Starszy reżyser gry Joe Shely w rozmowie z PC Gamerem potwierdził, że kolejna odsłona serii ma dawać graczom dużą swobodę w wyborze sposobu zabawy.
Diablo 5 będzie można przechodzić samotnie lub w trybie wieloosobowym. Co ważniejsze, cała zawartość ma być dostępna również podczas wspólnej gry ze znajomymi. Blizzard nie zamierza więc zmuszać fanów do samotnego przechodzenia wybranych fragmentów kampanii czy aktywności.
Na razie nie wiadomo jednak, jak dokładnie będzie wyglądać multiplayer w Diablo 5. Twórcy nie odpowiedzieli chociażby na pytanie, czy w świecie gry będziemy spontanicznie spotykać innych użytkowników, tak jak dzieje się to obecnie w Diablo 4.
To szczególnie interesujące ze względu na jedną z największych zmian szykowanych w piątej części. Diablo 5 wróci do proceduralnie generowanego świata i podziemi, więc poszczególni gracze mogą doświadczać różnych wersji Sanktuarium. Blizzard przyznaje, że szczegóły działania rozgrywki sieciowej poznamy dopiero bliżej premiery.
A czasu jest sporo. Diablo 5 ma zadebiutować wiosną 2029 roku. Gra pokaże Sanktuarium już po zwycięstwie Diablo, w świecie, w którym dawni bohaterowie przegrali, a ludzkość znalazła się na skraju zagłady.
Diablo 4 świętuje 30 lat serii powrotem Deckarda Caina
Zanim jednak nadejdzie Diablo 5, Blizzard ma jeszcze sporo planów związanych z obecną odsłoną. Już 15 września wystartuje 15. sezon Diablo 4, Sezon Dziedzictwa Piekła, przygotowany z okazji 30-lecia całej marki. Główną rolę w sezonowej historii odegra powracający Deckard Cain. Zagubiona dusza słynnego Horadrima poprosi graczy o uwolnienie mrocznych wędrowców dręczonych przez Najwyższych Złych.
W praktyce oznacza to ponowne starcia z Mefistem, Baalem i Diablo oraz odwiedziny w miejscach mocno związanych z historią serii. Na liście znalazły się między innymi Warownia Kamienia Świata, Kazamaty Nienawiści i pierwsza Katedra w Tristram. Za pokonanie ech Najwyższych Złych otrzymamy Odpryski Zła. Każdy z nich odblokuje osobną ścieżkę reputacji i dodatkowe moce, które będzie można wykorzystywać podczas dalszej zabawy.
Do Diablo 4 wrócą lokacje i bossowie z poprzednich części
Jeszcze mocniej na nostalgii bazują Żywe Koszmary. Są to specjalne podziemia odtwarzające miejsca i starcia znane z Diablo, Diablo: Hellfire, Diablo 2, Diablo 3 oraz Diablo Immortal.
Blizzard przygotował niemal 20 powracających bossów i bohaterów, a wśród nich pojawią się między innymi Nihlathak oraz Lea. Do Diablo 4 trafi też dziewięć klasycznych unikatowych przedmiotów, w tym Korona Leoryka oraz legendarny Kamień Jordana. Co istotne, przedmioty te pozostaną w grze również po zakończeniu sezonu.
Nowości obejmują także system tworzenia wyposażenia. Kostka Horadrimów pozwoli ulepszyć odpowiedni przedmiot bezpośrednio z poziomu unikatowego do mitycznego, zachowując jego afiksy i wcześniejsze modyfikacje. Pojawią się również mityczne Talizmany oraz dwie odmiany mitycznych skrytek u kowala.
Zmiany w przedmiotach nie są przypadkowe. Blizzard już wcześniej reagował na uwagi graczy dotyczące systemu unikatów, o czym pisaliśmy przy okazji zmian wprowadzonych po krytyce społeczności.
Odrodzenie pozwoli wracać ulubionymi postaciami w kolejnych sezonach
Kolejną ważną zmianą będzie powrót systemu Odrodzenia. Zamiast przed każdym sezonem tworzyć bohatera od zera, gracze będą mogli przenieść swoją postać ze Sfery Wieczności do nowego sezonu.
Bohater zostanie cofnięty do pierwszego poziomu, ale zachowa między innymi klasę, nazwę oraz wygląd. Gra będzie również zapisywała łączny czas spędzony daną postacią we wszystkich jej kolejnych odrodzeniach.
Łatwiejsze stanie się także rozwijanie kilku bohaterów. Postępy w Planach Wojennych będą współdzielone przez wszystkie kwalifikujące się postacie na koncie w ramach odpowiednich kategorii. Blizzard zapowiada już, że system będzie dalej rozwijany w kolejnych sezonach.
Amazonka wraca. Blizzard pokazał cztery style gry
Na tym plany dla Diablo 4 się nie kończą. W pierwszej połowie 2027 roku do gry trafi Amazonka, jedna z najbardziej charakterystycznych klas znanych fanom Diablo 2.
Blizzard chce oprzeć jej rozgrywkę na trzech filarach: doświadczeniu bojowym, ogromnej zwinności oraz mitycznej magii. Gracze będą mogli rozwijać postać w kierunku czterech głównych archetypów:
- Czempionka – wojowniczka walcząca mieczem i tarczą, która potrafi wzmacniać siebie oraz sojuszników.
- Harcowniczka – szybka i trudna do schwytania specjalistka od oszczepów.
- Strzelczyni – mistrzyni walki dystansowej korzystająca przede wszystkim z łuku.
- Dowódczyni – wojowniczka przyzywająca falangi Walkirii i kontrolująca pole bitwy.
Amazonka zostanie udostępniona jako osobny pakiet klasy w pierwszej połowie 2027 roku. Blizzard na razie nie zdradził jego ceny ani dokładnej daty premiery.
Blizzard musi pogodzić przyszłość Diablo 5 z dalszym rozwojem Diablo 4
BlizzCon 2026 pokazał, że Blizzard zamierza przez najbliższe lata prowadzić serię Diablo dwutorowo. Diablo 5 ma być dużym krokiem naprzód i powrotem do części rozwiązań kojarzonych ze starszymi odsłonami, podczas gdy Diablo 4 nadal będzie dostawać sezony, nowe systemy i kolejne klasy.
Studio może sobie na to pozwolić także dzięki mocnej kondycji finansowej. Jeszcze przed BlizzConem informowaliśmy o jednym z najlepszych okresów Blizzarda od wielu lat, w którym Diablo 4 było jednym z głównych motorów wzrostu.
Największą niewiadomą pozostaje teraz multiplayer w Diablo 5. Wiemy już, że wspólna gra będzie pełnoprawną częścią produkcji, ale dopiero kolejne prezentacje pokażą, jak Blizzard połączy ją z proceduralnym Sanktuarium i bardziej samotnym, postapokaliptycznym klimatem nowej odsłony.
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.