Przejdź do treści

Blizzard ma najlepszy okres od niemal dekady. Diablo 4 to tylko połowa sukcesu

Blizzard najlepszym studiem Xboxa, taki obraz wyłania się z wewnętrznej wiadomości prezes Johanny Faries, zweryfikowanej przez Windows Central. Studio zanotowało trzeci najlepszy rok fiskalny pod względem przychodów, a sukces napędziły Diablo 4: Lord of Hatred oraz niespodziewanie mocny powrót Overwatcha.

Blizzard Xbox
fot: Blizzard
Facebook X

Blizzard najlepszym studiem Xboxa. Co dokładnie ujawniono?

Blizzard Entertainment zakończył rok fiskalny 2026 jako najlepiej prosperujące studio w pionie Xbox Studios. Tak wynika z wewnętrznego e-maila Johanny Faries, do którego dotarła redakcja Windows Central.

Prezes Blizzarda poinformowała pracowników, że miniony rok był trzecim najlepszym rokiem fiskalnym pod względem przychodów w całej historii firmy. Co równie ważne, FY25 i FY26 były pierwszymi dwoma kolejnymi latami wzrostu od FY17, czyli okresu bezpośrednio po premierze pierwszego Overwatcha.

Microsoft nie publikuje osobnych, szczegółowych wyników finansowych Blizzarda. Nie znamy więc dokładnej wartości przychodów ani kryteriów wykorzystanych do przyznania studiu miana „top-performing”. Sam wynik jest jednak znaczący, zwłaszcza na tle problemów pozostałej części biznesu Xbox.

Diablo 4: Lord of Hatred napędziło wyniki Blizzarda

Jednym z dwóch głównych motorów wzrostu było Diablo 4: Lord of Hatred. Rozszerzenie zadebiutowało 28 kwietnia 2026 roku, a więc jeszcze przed zakończeniem roku fiskalnego Microsoftu.

Dodatek przyniósł nową kampanię, region Skovos, klasy Paladyna i Czarnoksiężnika oraz gruntowną przebudowę endgame’u. Wcześniej Blizzard zapowiadał również nowe poziomy Udręki w Diablo 4: Lord of Hatred, mające zapewnić wyzwanie najmocniejszym postaciom.

To pokazuje, że strategia regularnego rozwijania Diablo 4 zaczęła przynosić efekty finansowe. Nie oznacza to, że wszystkie decyzje studia spotykają się z entuzjazmem społeczności. Gracze nadal krytykują część zmian w balansie i systemach przedmiotów, ale kontrowersje nie zatrzymały komercyjnego rozpędu marki.

Overwatch okazał się największym zaskoczeniem

Prawdziwym czarnym koniem wyników Blizzarda został jednak Overwatch. Według wiadomości Faries gra zaliczyła najlepszy kwartał pod względem przychodów od 2022 roku.

To interesujące, ponieważ jej obraz na Steamie nadal pozostaje daleki od idealnego. W chwili sprawdzania SteamDB wskazywał około 42 tys. graczy jednocześnie, ponad 68 tys. w szczycie dobowym i zaledwie około 31% pozytywnych recenzji.

Niskie oceny nie pokazują jednak całej sytuacji. Steam jest tylko jednym z kanałów dystrybucji, Overwatch pozostaje dostępny również na Battle.net oraz konsolach. Blizzard nie podał też, jaka część przychodów pochodziła ze skórek, przepustek sezonowych lub innych zakupów w grze. Nie można więc potwierdzić, że konkretny rodzaj mikropłatności samodzielnie odpowiada za sukces.

Na zainteresowanie mogła wpłynąć duża ofensywa zawartości. Blizzard przywrócił nazwę Overwatch bez cyfry „2”, rozpoczął fabularny rozdział The Reign of Talon i zapowiedział dziesięciu nowych bohaterów w 2026 roku. Więcej o tym resecie marki przeczytacie w naszym materiale o największych zmianach w Overwatchu.

Blizzard rośnie, gdy Xbox notuje spadki

Dlaczego Blizzard został najlepszym studiem Xboxa właśnie teraz? Kontrast z wynikami całego segmentu jest wyraźny.

Microsoft oficjalnie poinformował, że w czwartym kwartale FY26 przychody Xbox z treści i usług spadły o 10% rok do roku. W całym roku fiskalnym spadek tej kategorii wyniósł 5%. Jednocześnie firma prowadzi restrukturyzację swojej działalności gamingowej, która objęła zwolnienia i ograniczenie kosztów w wielu zespołach.

Wiadomość Faries pokazuje, że Blizzard przechodzi przez ten okres w znacznie lepszej kondycji niż duża część struktur Xboxa. Nie daje to jednak gwarancji pełnej ochrony przed kolejnymi cięciami, oznacza przede wszystkim, że studio potrafi obecnie przekraczać finansowe oczekiwania właściciela.

Co sukces Blizzarda oznacza dla graczy?

Dobre wyniki finansowe mają pozwolić Blizzardowi zwiększać inwestycje w gry, zespoły i kolejne projekty. Dla graczy może to oznaczać regularniejsze aktualizacje, rozwój istniejących marek oraz większą swobodę przy tworzeniu nowych produkcji.

Najbliższym testem tych zapowiedzi będzie BlizzCon 2026, zaplanowany na 12-13 września w Anaheim. Faries określiła wydarzenie jako punkt wyjścia do nowej ery zainteresowania markami studia.

Blizzard będzie musiał udowodnić, że finansowy powrót do formy idzie w parze z odzyskaniem zaufania społeczności. Wysokie przychody to mocny argument, ale w przypadku gier-usług równie ważne pozostają jakość aktualizacji, komunikacja i uczciwa monetyzacja.

Redakcja Game Nest

Redakcja Game Nest przygotowuje najnowsze wiadomości, poradniki, testy i materiały ze świata gier oraz nowych technologii.

Komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy.

Komentarze tylko dla zalogowanych
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
Przejdź do logowania