Dead by Daylight świętuje 10. urodziny, ale Behaviour Interactive nie traktuje tej rocznicy jak zwykłego jubileuszu. Studio pokazało kierunek na kolejne lata i jasno zasugerowało, że nie chce odcinać kuponów od sukcesu.
Behaviour nie chce sequela, bo Dead by Daylight ma ewoluować
Executive Producer José Ramos wyjaśnił, że rozpoczęcie wszystkiego od początku oznaczałoby zostawienie za sobą zbyt wielu rzeczy. Dlatego Behaviour Interactive wybiera inną drogę. Studio chce rozwijać obecne Dead by Daylight, zamiast budować osobną kontynuację.
Creative Director Dave Richard dodał, że nie chodzi wyłącznie o dalsze utrzymywanie gry przy życiu. Celem jest zmiana, która ma sprawić, że następne 10 lat będzie lepsze od pierwszych 10 lat. To mocna deklaracja, bo Dead by Daylight od dawna działa jak horrorowy hub popkultury. Pojawienie się Jasona był tylko częścią większej układanki.
Wielka przebudowa w 2027 roku ma zmienić atmosferę gry
Największa zapowiedź dotyczy ogromnego overhaul’u, który wstępnie planowany jest na 2027 rok. Behaviour nie chce nazywać go tylko aktualizacją graficzną, bo zdaniem twórców takie określenie zbyt mocno spłyca skalę projektu.
Studio przebuduje modele postaci, animacje oraz system szkieletów. Dzięki temu ocalali mają lepiej pokazywać emocje, a ruch i mimika powinny wyglądać bardziej naturalnie. Poprawy doczekają się także włosy, twarze i ogólna ekspresja bohaterów.



Zmiany obejmą również mapy. Twórcy pracują nad lepszym oświetleniem, cieniowaniem, mgłą i efektem obecności Bytu. Najciekawiej brzmi jednak dynamiczna pogoda, która ma wpływać na odczucia podczas rozgrywki. Deszcz, burze i gęstsza mgła mogą mocniej podbić napięcie.
Behaviour podkreśla przy tym, że pokazane materiały są nadal w fazie prac. Terminy mogą więc ulec zmianie, a część funkcji może zostać zmodyfikowana. Mimo to kierunek jest jasny, Dead by Daylight ma wyglądać i brzmieć bardziej jak współczesny horror.
Nowe tryby i modding mają dać graczom więcej swobody
Dead by Daylight 2 nie jest potrzebne również dlatego, że Behaviour chce rozbudować fundament obecnej gry. Jednym z ważniejszych elementów tej strategii będzie kreatywny modding. Studio chce oddać graczom narzędzia do tworzenia własnych map, trybów i nowych wariantów zabawy.
W planach są też nowe prototypy trybów. Na początku 2027 roku ma pojawić się tryb 1v1, inspirowany sceną rywalizacji. Nie będzie w nim perków ani przedmiotów. Zostanie czysta konfrontacja Killera i Survivora, rozgrywana w formule best of three.
Behaviour pracuje także nad trybem zombie. Ten pomysł nadal się rozwija, ale cel jest prosty, gracze mają poczuć klimat filmu o apokalipsie zombie. To może być jedna z najbardziej nietypowych zmian w historii gry.
Rocznica Dead by Daylight to także nowe postacie i kolaboracje
Rocznicowe plany nie kończą się na systemowych zmianach. Do gry trafi Shane Wiigwaas, czyli pierwszy rdzenny ocalały w historii Dead by Daylight. To prawnik wywodzący się ze społeczności Anishinaabe, który szuka odpowiedzi po tajemniczym zaginięciu związanym z czarną mgłą.
Postać będzie nastawiona na akcję, a głosu użyczy jej Dallas Goldtooth, znany między innymi z Reservation Dogs. Behaviour zapowiedziało też długoterminową inicjatywę dodawania głosów starszym ocalałym. Proces ruszy pod koniec roku, ale będzie wprowadzany stopniowo.
W listopadzie do The Fog trafi Art the Clown z Terrifiera. Behaviour opisuje go jako ikonę, której nie można było zignorować. W przyszłym roku własny rozdział dostanie także Frank Stone, znany z The Casting of Frank Stone.
Do tego dochodzą kolekcje i współprace z Iron Maiden, Ice Nine Kills, The Walking Dead, Silent Hill, Diablo oraz Scooby-Doo. Zapowiedziana kolaboracja z Diablo pojawia się w ciekawym momencie, bo sama marka Blizzarda znów mocno dzieli graczy.

Co to oznacza dla graczy?
Największe znaczenie ma sama filozofia Behaviour. Dead by Daylight 2 mogłoby przyciągnąć uwagę krótkim efektem nowości, ale jednocześnie rozbiłoby społeczność i skomplikowało przyszłość wszystkich dotychczasowych licencji.
Zamiast tego studio wybiera bezpieczniejszy, ale ambitny model. Gracze zachowają obecną bazę gry, a jednocześnie dostaną nowe systemy, odświeżoną oprawę i dodatkowe tryby. Jeżeli Behaviour dobrze dowiezie ten projekt, Dead by Daylight może wejść w najważniejszy etap od premiery.
to będzie taki kozak…