Przejdź do treści

Windows 11 ma zużywać mniej RAM-u. Microsoft bierze na cel komputery z 8 GB

Microsoft oficjalnie zapowiada, że Windows 11 ma zużywać mniej RAM-u, a punktem odniesienia będą komputery wyposażone w 8 GB pamięci i więcej. Dla graczy korzystających z tańszych laptopów i starszych pecetów może to oznaczać więcej miejsca dla gry, launchera, Discorda czy programu do nagrywania, ale na twarde wyniki testów trzeba jeszcze poczekać.

Windows 11 RAM
Autor: Redakcja Game Nest
Facebook X

8 GB RAM-u trafiło wprost na listę priorytetów Microsoftu

Microsoft przestał mówić wyłącznie o ogólnej „poprawie wydajności”. W oficjalnym podsumowaniu prac nad jakością Windowsa z 31 lipca Pavan Davuluri, szef Windows + Devices, wskazał optymalizację pamięci dla konfiguracji z 8 GB RAM-u i więcej jako jeden z czterech nowych obszarów działania.

Cel brzmi konkretnie, zmniejszyć bazowe zapotrzebowanie systemu na pamięć, aby Windows 11 działał szybciej i sprawniej na komputerach używanych każdego dnia. Nie oznacza to jednak, że Microsoft obiecał określoną liczbę odzyskanych gigabajtów. Firma nie pokazała jeszcze benchmarków i nie podała osobnego terminu udostępnienia tej optymalizacji.

To ważne rozróżnienie. Windows 11 ma zużywać mniej RAM-u, ale dopiero testy na realnych komputerach pokażą, czy użytkownik z 8 GB odczuje dużą różnicę, czy jedynie niewielką poprawę responsywności.

Co Microsoft już zmienił w Windowsie 11?

Nowa deklaracja rozwija plan przedstawiony w marcu 2026 roku. Wtedy Microsoft obiecał skupić się na wydajności, niezawodności i lepszym dopracowaniu systemu. Od tego czasu rozpoczęły się testy spokojniejszego okna wyszukiwania, czytelniejszych wyników, szybszego Eksploratora plików oraz zmian ograniczających uciążliwość Windows Update.

Firma informuje również o wzmocnieniu fundamentów WinUI 3, poprawie opóźnień interfejsu i rozszerzaniu tej technologii na kolejne części powłoki systemowej. Wcześniej szerzej opisywaliśmy, dlaczego Microsoft najpierw optymalizuje WinUI i zużycie RAM-u, zanim przebuduje następne elementy Windowsa 11.

Na tym nie koniec. Inżynierowie wdrażają wydajniejszy mechanizm przydzielania pamięci, dostrajają aplikacje zbudowane na WinUI 3 oraz szukają oszczędności w komponentach Chromium i WebView2 obecnych w systemie. To właśnie suma wielu mniejszych zmian może być ważniejsza od jednej efektownej funkcji.

Dlaczego mniejsze zużycie pamięci jest ważne dla graczy?

Na komputerze z 32 GB RAM-u dodatkowe kilkaset megabajtów zajętych przez system zwykle nie robi większego wrażenia. Przy 8 GB margines jest znacznie mniejszy. Windows musi dzielić pamięć z grą, platformą Steam lub Xbox, komunikatorem, przeglądarką i narzędziami działającymi w tle.

Gdy wolnego RAM-u zaczyna brakować, system częściej korzysta z pliku stronicowania na dysku. Może to odbić się na szybkości przełączania między aplikacjami, doczytywaniu danych i ogólnej płynności pracy. Szczególnie wrażliwe są laptopy oraz komputery ze zintegrowaną grafiką, ponieważ układ graficzny korzysta w nich z tej samej pamięci operacyjnej.

Nie należy jednak oczekiwać darmowego skoku liczby klatek w każdej grze. Jeśli Windows 11 ma zużywać mniej RAM-u, realnym zyskiem może być przede wszystkim mniejsza presja na pamięć i mniej przycięć podczas pracy z kilkoma aplikacjami. Skala poprawy będzie zależała od sprzętu, gry i faktycznego obciążenia systemu.

Drogi RAM sprawia, że ta zmiana ma większe znaczenie

Łatwo odpowiedzieć: „po prostu dołóż pamięć”. Problem w tym, że modernizacja nie zawsze jest możliwa. Część cienkich laptopów ma moduły wlutowane na stałe, a właściciele starszych lub budżetowych komputerów niekoniecznie chcą inwestować w kolejne podzespoły.

Do tego rynek pamięci pozostaje pod presją popytu ze strony centrów danych i rozwoju AI. Jeden z analizowanych scenariuszy zakłada nawet, że RAM może pozostać drogi przez lata. To prognoza, a nie pewnik, ale dobrze pokazuje, dlaczego lżejszy system może być dla użytkowników cenniejszy niż kolejny powód do wymiany sprzętu.

AI nie znika z Windowsa 11, ale ma mniej przeszkadzać

Microsoft nie rezygnuje z funkcji wykorzystujących sztuczną inteligencję. Zmienia natomiast sposób ich wdrażania. Już w marcowej deklaracji dotyczącej jakości Windowsa 11 firma zapowiedziała ograniczanie zbędnych punktów wejścia do Copilota i bardziej selektywne dodawanie AI tam, gdzie faktycznie daje ono użytkownikowi wartość.

To rozsądny test wiarygodności całej strategii. Jeżeli nowe narzędzia będą zwiększały zużycie zasobów albo zaśmiecały interfejs, trudno będzie pogodzić je z obietnicą lżejszego, szybszego systemu. Microsoft zapewnia jednak, że najpierw chce poprawiać fundamenty, a dopiero na nich budować kolejne doświadczenia.

Kiedy poprawki trafią do wszystkich użytkowników?

Część wymienionych usprawnień jest już sprawdzana w programie Windows Insider. Microsoft zapowiada, że szersze wdrażanie dotychczasowych poprawek na komputerach z Windows 11 rozpocznie się jesienią 2026 roku. Nie ma jednak gwarancji, że wszystkie elementy (zwłaszcza pełny pakiet optymalizacji pamięci) pojawią się jednocześnie.

Najbliższe miesiące pokażą więc, czy Windows 11 ma zużywać mniej RAM-u tylko w prezentacjach Microsoftu, czy także w Menedżerze zadań zwykłego gracza. Jeśli firma rzeczywiście obniży bazowy narzut systemu bez dokładania nowych procesów w tle, komputery z 8 GB mogą dostać drugie życie.

Komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy.

Komentarze tylko dla zalogowanych
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
Przejdź do logowania