Diablo 4 ma za sobą bardzo mocny okres po premierze Lord of Hatred. Dodatek poprawił nastroje wokół gry, odświeżył endgame i dał wielu fanom poczucie, że Blizzard wreszcie znalazł właściwy rytm.
Dlatego reakcje po PTR 3.1 są dla studia szczególnie niewygodne. Sezon 14 miał utrzymać ten impet, ale pierwsze opinie społeczności pokazują, że część graczy widzi w nim krok wstecz.
Gracze krytykują Pandemonium Ruptures po testach PTR
Najwięcej emocji budzi sezonowa mechanika Pandemonium Ruptures. Według Blizzarda będą to specjalne rozdarcia między Sanktuarium a Pandemonium, które przywołają nowych wrogów, umożliwią walkę z Realmwalkerem i otworzą dostęp do Deathtoll Chamber.
Na papierze brzmi to jak kolejna aktywność dla fanów farmienia. Problem w tym, że część graczy po PTR odebrała ją jako mało angażującą.
RNG i mityczne unikaty mogą stać się największym punktem zapalnym
Sezon 14 wprowadzi również Mythic Uniques 3.0. Blizzard zapowiedział, że każdy unikat będzie mógł stać się mityczny. Mityczność przestanie więc działać wyłącznie jak osobna rzadkość przedmiotu, a stanie się modyfikowalną jakością wyposażenia.
Dla części graczy to szansa na większą swobodę. Dla innych to jednak kolejna warstwa losowości w grze, która i tak opiera się na długim farmieniu idealnych statystyk. Właśnie dlatego obawy o RNG wracają teraz z dużą siłą.
W tym kontekście warto przypomnieć, że Kostka Horadrimów w Diablo 4 już wcześniej zwiastowała duże zmiany w podejściu do łupów. Teraz gracze patrzą jednak nie tylko na sam crafting, ale też na to, czy pogoń za idealnym sprzętem nie stanie się zbyt męcząca.
Blizzard wciąż ma czas, ale oczekiwania są wysokie
Warto pamiętać, że PTR istnieje właśnie po to, aby Blizzard zebrał opinie i poprawił problematyczne elementy przed premierą sezonu. Negatywne reakcje nie przesądzają więc, że sezon 14 okaże się porażką.
Nowy sezon ma też kilka pozytywnie odbieranych elementów. Jednym z nich jest Solo Self Found, czyli tryb dla graczy, którzy chcą rozwijać postać bez handlu i gry w drużynie. Do tego dochodzą zmiany w rankingach oraz dalsze rozwijanie endgame’u.
Presja jest jednak duża. Po Lord of Hatred społeczność oczekuje nie tylko kolejnej porcji aktywności, ale też sensownej progresji. Zwłaszcza że Lord of Hatred mocno podniósł poprzeczkę dla endgame’u i długoterminowych wyzwań.
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.