Przejdź do treści

Microsoft może zamknąć aż 5 studiów. Fani Dishonored i Marvel’s Blade mają powody do niepokoju

Microsoft ma szykować kolejne zwolnienia w Xboxie, które mogą mocno zmienić układ sił wśród wewnętrznych studiów firmy. Według najnowszych doniesień zagrożonych ma być nawet kilka zespołów, a najgłośniejszy znak zapytania pojawił się przy Arkane Studios i Marvel’s Blade.

Zwolnienia Xbox
Autor: Redakcja Game Nest
Facebook X

Microsoft może stać przed jedną z najtrudniejszych decyzji w historii swojego gamingowego działu. Według The Verge kolejna fala zwolnień w Xboxie ma zostać ogłoszona w przyszłym tygodniu, potencjalnie 6 lipca, i może objąć nie tylko pojedyncze stanowiska, ale również całe studia.

To nie jest zwykła korekta zatrudnienia po dużych przejęciach. Jeśli doniesienia się potwierdzą, w grze mają być zamknięcia zespołów, sprzedaż części studiów, łączenie mniejszych ekip oraz anulowanie projektów. Dla graczy brzmi to szczególnie mocno, bo na liście pojawiają się marki i twórcy, którzy przez lata budowali prestiż Xboxa.

Zwolnienia w Xboxie mogą uderzyć w Arkane

Największe poruszenie wywołuje wątek Arkane Studios, znanego z takich gier jak Dishonored, Prey czy Deathloop. Studio pracuje obecnie nad Marvel’s Blade, czyli jedną z najbardziej tajemniczych i jednocześnie najbardziej wyczekiwanych produkcji w portfolio Xboxa.

Według The Verge Microsoft rozważa anulowanie Marvel’s Blade, a także zamknięcie lub sprzedaż Arkane. Gra miała podobno wypaść z pierwotnego wewnętrznego harmonogramu i przesunąć się na końcówkę 2027 roku, a przy tym przekroczyć zakładany budżet. To bardzo duża zmiana tonu, bo jeszcze niedawno wokół projektu panował raczej ostrożny spokój. Wcześniej pisaliśmy zresztą, że Marvel’s Blade nie zostało skasowane.

Nie tylko Blade. Więcej studiów ma niepewną przyszłość

Arkane nie jest jedyną ekipą, której przyszłość ma być przedmiotem rozmów. W doniesieniach pojawiają się również Compulsion Games, Double Fine, Ninja Theory i Undead Labs. To szczególnie bolesne zestawienie, bo mówimy o twórcach South of Midnight, Psychonauts, Hellblade oraz State of Decay.

Według wcześniejszych informacji część zespołów miała prowadzić rozmowy dotyczące usamodzielnienia się lub znalezienia nowych właścicieli. Taki scenariusz byłby dla nich lepszy niż całkowite zamknięcie, ale nadal oznaczałby poważne cięcia, chaos organizacyjny i niepewność wokół kolejnych projektów.

W tle widać szerszą zmianę priorytetów Microsoftu. Xbox przez lata kupował studia, obiecując większe bezpieczeństwo i swobodę twórczą, a teraz coraz wyraźniej koncentruje się na największych markach oraz projektach, które mogą szybciej przełożyć się na wynik finansowy.

Obsidian? Tu trzeba postawić ważny znak stopu

W zamieszaniu pojawił się także wątek Obsidian Entertainment, czyli twórców Fallout: New Vegas, Pillars of Eternity, Avowed i The Outer Worlds. Ten wątek szybko doprecyzował jednak Jason Schreier, według którego Obsidian nie znajduje się obecnie w negocjacjach mających uratować studio przed zamknięciem.

To ważne, bo przy tak dużej fali plotek bardzo łatwo wrzucić wszystkie zespoły do jednego worka. Na ten moment pewniejsze jest więc stwierdzenie, że Obsidian również funkcjonuje w trudniejszej rzeczywistości Xboxa, ale nie należy przedstawiać go jako studia bezpośrednio zagrożonego likwidacją.

Dlaczego to ważne dla graczy?

Jeśli zwolnienia w Xboxie rzeczywiście będą tak szerokie, gracze mogą odczuć ich skutki przez lata. Zamknięcie lub sprzedaż studiów to nie tylko utrata miejsc pracy. To również anulowane gry, dłuższe przerwy między premierami, mniejsza różnorodność katalogu i większy nacisk na bezpieczne marki.

W przypadku Marvel’s Blade byłby to szczególnie mocny cios, bo produkcja Arkane miała szansę pokazać inną stronę licencji Marvela, bardziej autorską, mroczniejszą i nastawioną na styl konkretnego studia. Po Xbox Games Showcase 2026 Microsoft uspokajał fanów w sprawie części nieobecnych gier. Teraz jednak atmosfera wokół całego portfolio jest zdecydowanie cięższa.

Czy Xbox traci cierpliwość do mniejszych projektów?

Najbliższy tydzień może okazać się kluczowy dla przyszłości kilku zespołów Microsoftu. Na razie mówimy o doniesieniach, nie oficjalnym komunikacie, ale ich skala jest zbyt duża, żeby przejść obok nich obojętnie.

Dla graczy ważne dziś jest nie tylko, które studio przetrwa. Ważniejsze jest coś innego, czy Xbox nadal chce być domem dla odważnych, autorskich gier, czy po latach wielkich przejęć zaczyna bezlitośnie ciąć wszystko, co nie pasuje do nowego rachunku zysków?

Komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy.

Komentarze tylko dla zalogowanych
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
Przejdź do logowania