Przejdź do treści

Diablo 4 zalicza trudny start sezonu. Gracze narzekają na błąd, który cofa postęp zadań

Diablo 4 Sezon Przebudzenia Śmierci wystartował z problemami, które szybko zepsuły pierwsze wrażenie części graczy. Najbardziej irytujące zgłoszenia dotyczą błędu resetującego całe serie zadań po użyciu punktu nawigacyjnego. Do tego dochodzą problemy z logowaniem, Steam Deckiem i wersjami uruchamianymi na Linuxie.

Diablo 4 sezon 14
Autor: Redakcja Game Nest
Facebook X

Sezon Przebudzenia Śmierci zaczął się nerwowo

Nowy sezon Diablo 4 miał być świeżym otwarciem po dodatku Lord of Hatred, ale pierwsze godziny po premierze nie przebiegły tak spokojnie, jak Blizzard mógłby sobie życzyć. Sezon Przebudzenia Śmierci wprowadza Pęknięcia Pandemonium, nowe aktywności, zmiany w mitycznych unikatach, tryb Solo Self Found oraz świeżą ścieżkę nagród. Na papierze brzmi to jak solidny pakiet dla graczy endgame’owych.

Problem w tym, że społeczność na razie skupia się nie tylko na nowościach, ale też na błędach. Szczególnie głośno zrobiło się o zgłoszeniu z Reddita, według którego użycie punktu nawigacyjnego może losowo resetować całe serie zadań. To jeden z tych bugów, które bolą bardziej niż zwykły problem z interfejsem, bo uderzają bezpośrednio w czas gracza.

Blizzard już przed premierą sezonu musiał reagować na krytykę dotyczącą przedmiotów. Pisaliśmy wcześniej o zmianach w unikatowych przedmiotach Diablo 4, które firma zmodyfikowała po negatywnym odbiorze testów PTR. Teraz wygląda na to, że sam start sezonu również będzie wymagał szybkiego gaszenia pożarów.

Jeden błąd potrafi cofnąć gracza o kilka kroków

Największy problem polega na tym, że zgłaszany błąd nie wymaga żadnej nietypowej akcji. Gracz nie musi korzystać z dziwnego exploita, kombinować z ekwipunkiem ani opuszczać gry w konkretnym momencie. Według relacji społeczności wystarczy użyć punktu nawigacyjnego, czyli jednej z najbardziej podstawowych funkcji w Diablo 4.

Dla gry sezonowej to wyjątkowo kłopotliwe. W Diablo 4 cały rytm zabawy opiera się na szybkim przechodzeniu zadań, farmieniu aktywności i budowaniu postaci od nowa. Jeśli gracz zaczyna obawiać się, że zwykła podróż po mapie cofnie mu postęp, to problem natychmiast przestaje być drobną niedogodnością.

Co gorsza, to nie jedyne zgłoszenie z pierwszych godzin. Gracze wspominają również o modelach przedmiotów zastąpionych tymczasowymi placeholderami oraz zadaniach sezonowych, które gra miała traktować tak, jakby były już wcześniej wykonane.

Steam Deck i Linux też dostały rykoszetem

Osobnym problemem jest sytuacja graczy korzystających ze Steam Decka oraz konfiguracji opartych na Linuxie. Po aktualizacji część użytkowników nie mogła w ogóle uruchomić Diablo 4. Na oficjalnym forum Blizzarda pojawiły się zgłoszenia wskazujące, że gra zamyka się po kilku sekundach lub nie przechodzi poprawnie przez proces startu.

To szczególnie niezręczne, bo Diablo 4 na Steam Decku było dla wielu osób wygodnym sposobem na sezonową grę poza biurkiem. Przedstawiciel Blizzarda przekazał na Reddicie, że zespół zna problem i pracuje nad potencjalną poprawką, ale sama sytuacja wywołała duże zdziwienie społeczności. Jak tak duża aktualizacja mogła przejść bez prostego testu uruchomienia gry na popularnym handheldzie?

Gracze chwalą tempo, ale pytają o sens levelowania

Nie wszystko jest jednak negatywne. Część społeczności pozytywnie ocenia większe zagęszczenie przeciwników oraz szybsze tempo zabawy w aktywnościach sezonowych.

Tu pojawia się jednak druga strona medalu. Jeżeli zdobywanie poziomów staje się zbyt szybkie, część graczy zaczyna pytać, po co w ogóle utrzymywać klasyczny proces levelowania. To stary problem gier ARPG, jedni chcą jak najszybciej dostać się do endgame’u, drudzy oczekują, że droga do maksymalnego poziomu będzie miała jakiekolwiek znaczenie.

Blizzard zdążył już wypuścić pierwszy hotfix do Diablo 4. Aktualizacja 3.1.0a zmniejszyła doświadczenie zdobywane za zabicie Uber Mephisto, aby lepiej dopasować je do innych bossów, a jednocześnie dodała kule doświadczenia do jego skarbca. To pokazuje, że balans sezonu jest już aktywnie poprawiany.

Czy Diablo 4 szybko wyjdzie z tego startowego chaosu?

Sezon Przebudzenia Śmierci ma sporo elementów, które mogą przyciągnąć graczy na dłużej. Pęknięcia Pandemonium, Deathtoll Chamber, mityczne unikaty 3.0 i Solo Self Found to konkretne nowości. Tyle że w grach-usługach pierwsze godziny mają ogromne znaczenie. Jeżeli start sezonu kojarzy się z resetowaniem zadań, problemami z uruchomieniem gry i szybkim hotfixem do farmienia doświadczenia, to nawet dobre pomysły mogą zostać przykryte frustracją.

Blizzard prawdopodobnie szybko naprawi najpoważniejsze błędy. Czy gracze Diablo 4 mają jeszcze cierpliwość do kolejnego sezonu, który zaczyna się od czekania na poprawki?

Komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy.

Komentarze tylko dla zalogowanych
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
Przejdź do logowania