Przejdź do treści

Gracz znalazł sposób na nieskończone obrażenia w Diablo 4. Blizzard reaguje błyskawicznie

W Diablo 4 gracze ponownie odkryli exploit pozwalający na zadawanie nieskończonych obrażeń. Tym razem chodziło o Druida i kombinację z Aspektem Dzikiego Gniewu. Blizzard nie czekał długo, w ciągu kilku godzin wyłączył problematyczny element, aby utrzymać balans rozgrywki. Kolejny exploit w Diablo 4, co poszło nie tak? Nie od dziś wiadomo, że gry online bywają […]

Diablo 4
Autor: Redakcja Game Nest
Facebook X

W Diablo 4 gracze ponownie odkryli exploit pozwalający na zadawanie nieskończonych obrażeń. Tym razem chodziło o Druida i kombinację z Aspektem Dzikiego Gniewu. Blizzard nie czekał długo, w ciągu kilku godzin wyłączył problematyczny element, aby utrzymać balans rozgrywki.

Kolejny exploit w Diablo 4, co poszło nie tak?

Nie od dziś wiadomo, że gry online bywają pełne luk, które społeczność potrafi wykorzystać szybciej, niż twórcy zdążą mrugnąć okiem. W 10. sezonie Diablo 4 pojawił się sposób na kumulowanie obrażeń od trucizny praktycznie bez końca. Odkrył go gracz ukrywający się pod pseudonimem BigPapaPlump, który zaprezentował na wideo Druida korzystającego z kombinacji przedmiotów i umiejętności. Efekt? Nawet najtrudniejsza zawartość gry padała jak domek z kart.

https://www.youtube.com/watch?v=w5YauBdwtus

Aspekt Dzikiego Gniewu na celowniku

Źródłem problemu okazał się Aspekt Dzikiego Gniewu, pozwalający niemal całkowicie skrócić czas przywoływania kompana. Gracze mogli w nieskończoność przyzywać kruki, które z kolei aktywowały kolejne efekty, takie jak Trujący Pełzacz. W rezultacie obrażenia od trucizny rosły do absurdalnych wartości.

Blizzard zareagował bardzo szybko, zamiast natychmiastowej łatki zdecydował się na czasowe wyłączenie aspektu. W praktyce oznacza to, że przedmioty z tym bonusem chwilowo nie działają, a gracze nie mogą ich ponownie wyposażać. Studio zapowiedziało, że przywróci funkcjonalność, gdy tylko problem zostanie trwale rozwiązany.

To nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni

Co ciekawe, podobne sytuacje w Diablo 4 zdarzały się już wcześniej. Gra od premiery boryka się z exploitami, które pozwalają na szybkie farmienie czy nieskończone buffy. Deweloperzy zwykle reagują w ciągu godzin lub dni, ale takie „awarie balansu” stały się już pewnym znakiem rozpoznawczym produkcji.

Z punktu widzenia społeczności można to porównać do chwilowej wyprzedaży, przez kilka dni ktoś ma przewagę absolutną, a później system wraca do normy. Tyle że w świecie gier RPG akcji balans to fundament, bez którego cała zabawa traci sens.

Co dalej z balansem w Diablo 4?

Blizzard musi teraz nie tylko naprawić Aspekt Dzikiego Gniewu, ale także zająć się innymi problemami zgłaszanymi przez graczy. Wielu z nich wskazuje, że niektóre mechaniki po ostatnich zmianach stały się kompletnie niegrywalne. Jeśli studio chce utrzymać zainteresowanie społeczności, szybkie reagowanie na takie sytuacje to absolutny priorytet.

Komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy.

Komentarze tylko dla zalogowanych
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
Przejdź do logowania