Gracze Forza Horizon 6 już znaleźli sposób na szybkie miliony. Playground Games może szybko ukrócić zabawę

szybkie kredyty w Forza Horizon 6
fot: mat. pras. Playground Games
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter
Spis treści

Gracze Forza Horizon 6 błyskawicznie znaleźli sposób na szybkie zdobywanie kredytów i punktów XP bez większego wysiłku. Metoda opiera się na autopilocie, odpowiednio dobranym samochodzie i trasach przygotowanych pod farmienie nagród. Problem w tym, że taka zabawa może nie potrwać długo.

Forza Horizon 6 już ma swój pierwszy głośny sposób na szybkie kredyty

Forza Horizon 6 dopiero zdążyła rozkręcić silniki, a społeczność już znalazła sposób na szybkie farmienie kredytów i XP. Nie mówimy tu o skomplikowanym cheacie ani zewnętrznym programie, tylko o wykorzystaniu systemów obecnych w samej grze, asyst jazdy, odpowiedniego auta oraz customowej trasy przygotowanej pod maksymalizowanie nagród.

Brzmi jak klasyczna luka, która żyje tylko do najbliższej aktualizacji? Bardzo możliwe. Zwłaszcza że podobne metody w serii Forza Horizon nie są niczym zupełnie nowym. Gracze od lat kombinują, jak skrócić drogę do wymarzonych samochodów, a twórcy zwykle reagują, gdy takie farmienie zaczyna zaburzać progresję.

Jeżeli śledziliście wcześniejsze zamieszanie wokół gry, warto przypomnieć, że Forza Horizon 6 miała już problemy jeszcze przed premierą. Tym razem jednak nie chodzi o wyciek plików, a o graczy, którzy po prostu bardzo szybko rozgryźli system nagród.

Na czym polega sposób na szybkie kredyty w Forza Horizon 6?

Metoda opisana przez GamesRadar sprowadza się do kilku elementów. Gracz wybiera samochód z bonusami zwiększającymi nagrody, ustawia asysty jazdy w taki sposób, by auto mogło poruszać się niemal samodzielnie, a następnie wrzuca pojazd na specjalnie przygotowaną trasę. Taka trasa zawiera przeszkody i elementy pozwalające nabijać punkty umiejętności, XP oraz kredyty.

Jedną z wersji tej taktyki pokazał youtuber XMBWesley. Wykorzystał on Subaru Imprezę 22B-STI Version z 1998 roku, czyli auto z perkami pomagającymi maksymalizować nagrody. Po odpowiednim skonfigurowaniu hamowania, sterowania i innych asyst samochód może pokonywać trasę przy minimalnym udziale gracza.

Drugą odmianę przedstawił streamer Tyler „Sarthe” Robinson, który użył Toyoty Tacoma w edycji Forza. Zasada działania pozostaje taka sama: auto, autopilot, customowa trasa i regularne naliczanie nagród.

To nie odblokowuje całej gry, ale może mocno skrócić grind

Warto jasno zaznaczyć jedną rzecz, ten sposób nie odblokowuje absolutnie wszystkiego w Forza Horizon 6. Część tras, aktywności i nagród nadal pozostaje związana z konkretnymi trybami, wyzwaniami oraz normalnym przechodzeniem gry. Nie jest to więc magiczny przycisk „odblokuj całą zawartość”.

Mimo to szybkie kredyty w Forza Horizon 6 mogą wystarczyć wielu graczom do najważniejszego celu, kupowania kolejnych samochodów. A w serii Horizon to właśnie garaż pełen wymarzonych aut jest dla wielu osób główną motywacją do dalszej zabawy.

Podobny temat pojawił się zresztą przy poprzednich odsłonach. Gracze Forzy od dawna tworzą trasy nastawione na łatwe nabijanie punktów, testują asysty i szukają najbardziej efektywnych metod zarobku. Różnica polega na tym, że tym razem wszystko dzieje się praktycznie od razu po premierze.

Społeczność jest podzielona. Jedni farmią, inni mówią, po prostu grajcie

Jak zwykle przy takich metodach, reakcje graczy są mieszane. Część społeczności traktuje to jako sprytne wykorzystanie mechanik i sposób na oszczędzenie czasu. Inni pytają, po co kupować grę wyścigową, skoro od razu oddaje się prowadzenie autopilotowi.

Ten spór dobrze pokazuje szerszy problem współczesnych gier z progresją. Dla jednych grind jest częścią zabawy, bo daje poczucie rozwoju i nagrody za poświęcony czas. Dla innych to tylko przeszkoda stojąca między nimi a samochodem, którym chcą po prostu jeździć.

W przypadku Forza Horizon 6 napięcie jest szczególnie widoczne, bo gra z jednej strony zachęca do swobodnej zabawy, a z drugiej nadal opiera się na systemie odblokowywania aut, kredytów i kolejnych aktywności. Jeżeli więc istnieje sposób, by skrócić tę drogę, gracze prędzej czy później go znajdą.

Playground Games może szybko zareagować

Największe pytanie brzmi teraz, jak długo metoda pozostanie skuteczna? GamesRadar zwraca uwagę, że taki sposób farmienia może zostać załatany, zwłaszcza jeśli zacznie masowo wpływać na progresję i ekonomię gry.

To byłby dość naturalny ruch. Twórcy mogą ograniczyć opłacalność konkretnych tras, zmienić działanie nagród na customowych wyścigach albo osłabić skuteczność asyst w podobnych scenariuszach. Nie byłby to pierwszy raz, gdy studio reaguje na farmienie XP i kredytów w otwartym świecie wyścigów.

Dla graczy oznacza to jedno, jeżeli ktoś chce eksperymentować z taką metodą, prawdopodobnie nie powinien zakładać, że będzie działała wiecznie. Dla pozostałych pozostaje klasyczna droga, czyli wyścigi, aktywności poboczne, wyzwania i stopniowe budowanie garażu.