Microsoft od miesięcy mierzy się z pytaniami o kierunek całego działu Xbox. Gracze widzą coraz większy nacisk na PC, chmurę, urządzenia mobilne i wydawanie gier na innych platformach. Nic dziwnego, że coraz częściej pojawia się obawa, czy klasyczna konsola Xbox nadal ma dla firmy realne znaczenie.
Matthew Ball postanowił rozwiać część tych wątpliwości. W rozmowie z The Game Business jasno podkreślił, że Microsoft nie zamierza wycofywać się z rynku konsol.
Microsoft chce odbudować pozycję Xboxa na rynku konsol
Ball przyznał, że największa liczba graczy i największe przychody są dziś związane z rynkiem mobilnym. PC również pozostaje ogromnym segmentem, zwłaszcza pod względem czasu spędzanego w grach. Mimo to konsole nadal generują bardzo duże pieniądze i mają setki milionów aktywnych odbiorców.
Według nowego stratega Xboxa rynek konsol nie umiera. Co więcej, jego zdaniem sektor wciąż rośnie i może mieć bardzo dobry rok. Problem Microsoftu leży więc gdzie indziej. Firma musi odzyskać silniejszą pozycję na własnej platformie, zanim zacznie oczekiwać większego zaufania na PC i urządzeniach mobilnych.
To ważna deklaracja, bo w ostatnich miesiącach wokół marki Xbox narosło sporo niepewności. Podobne pytania pojawiały się również przy temacie nowego sprzętu, o czym pisaliśmy przy okazji doniesień o Xbox Magnus i planach Microsoftu na 2027 rok.
Pokolenie Minecrafta i Robloxa nie przekreśla konsol
Ball odniósł się także do młodszych graczy. Część branży obawia się, że osoby wychowane na Minecrafcie, Robloxie i grach mobilnych nie przejdą z czasem na konsole. Według przedstawiciela Microsoftu, dane nie potwierdzają jednak tak prostego scenariusza.
Z jego obserwacji wynika, że wielu młodych graczy nadal sięga po konsole. Ball nie widzi też wyraźnych dowodów, że popularność tego sprzętu wśród młodszych odbiorców spada mocniej niż w poprzednich generacjach. Jednocześnie przyznaje, że nie da się jeszcze jednoznacznie przewidzieć, gdzie ta grupa będzie grała za kilka lat.
Xbox musi być atrakcyjny nie tylko dla obecnych fanów marki, ale też dla nowych odbiorców. Dlatego firma nie może traktować konsoli jak dodatku do szerszej strategii. Musi ponownie udowodnić, że własny sprzęt ma sens.
Reklamy w grach? Microsoft nie chce przerywać rozgrywki
Najwięcej emocji wywołał jednak temat reklam. Ball uważa, że reklamy mogą pomóc w tworzeniu tańszych opcji dla graczy. Porównał ten model do serwisów streamingowych, gdzie tańsze pakiety z reklamami funkcjonują obok droższych wersji bez reklam.
Jednocześnie stanowczo zaznaczył, że nie mówi o przerywaniu rozgrywki spotami reklamowymi. Taki pomysł uznał za zły dla doświadczenia gracza. Jego zdaniem reklamy, jeśli w ogóle miałyby się pojawiać, powinny zwiększać dostępność gier, a nie psuć zabawę.
To ważne doprecyzowanie, bo temat monetyzacji Xboxa już wcześniej budził spore napięcia. Gracze reagowali nerwowo między innymi na zmiany w usługach Microsoftu, a podobny klimat było widać przy inicjatywie XBOX Player Voice.
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.