Steam Frame kosztuje w Polsce ponad 4500 zł
Valve stopniowo wprowadza na rynek urządzenia pokazane pod koniec ubiegłego roku. Po Steam Controllerze i Steam Machine przyszła pora na Steam Frame, czyli bezprzewodowe gogle VR działające pod kontrolą SteamOS.
Firma właśnie uruchomiła zapisy na sprzęt i tym samym poznaliśmy jego oficjalne polskie ceny. Do wyboru są dwa warianty:
- Steam Frame 256 GB – 4539 zł
- Steam Frame 1 TB – 5549 zł
W obu przypadkach cena obejmuje już VAT. W zestawie znajdziemy gogle, dwa kontrolery oraz adapter USB 6 GHz przeznaczony do bezprzewodowego strumieniowania obrazu z komputera. Valve dorzuca również Half-Life: Alyx, które doczekało się specjalnej wersji działającej bezpośrednio na Steam Frame.
Tanio więc zdecydowanie nie jest. Co ciekawe, jeszcze przed premierą Valve zapewniało, że chce rozsądnie podejść do wyceny swojej nowej rodziny urządzeń. Pisaliśmy o tym szerzej, gdy pojawiły się pierwsze informacje dotyczące cen Steam Machine i Steam Frame.
Ostateczna kwota stawia jednak Steam Frame w segmencie sprzętu dla największych entuzjastów VR. Szczególnie że na samych goglach wydatki wcale się nie kończą.
Valve ponownie stawia na losowanie zamiast klasycznej sprzedaży
Steam Frame korzysta z systemu rezerwacji podobnego do tego, który Valve zastosowało przy wcześniejszych premierach sprzętowych. Nie ma więc znaczenia, czy zapiszemy się minutę po otwarciu zgłoszeń, czy później.
Zapisy potrwają do 17 września do godziny 19:00 czasu polskiego. Następnie Valve przeprowadzi losowanie ustalające kolejność rezerwacji. Pierwsze zaproszenia umożliwiające sfinalizowanie zakupu mają trafić do użytkowników już 18 września.
Pozostałe osoby trafią na listę oczekujących i będą mogły otrzymać możliwość zakupu wraz z pojawieniem się kolejnych egzemplarzy.
Valve wykorzystało podobne rozwiązanie także przy Steam Machine. Sam komputer producenta również nie należy do tanich urządzeń, najtańszy model Steam Machine został w Polsce wyceniony na 4698 zł. Więcej o konfiguracjach i możliwościach sprzętu pisaliśmy przy okazji jego oficjalnej prezentacji.
Akcesoria do Steam Frame również kosztują niemało
Wysoka cena samych gogli to nie wszystko. Valve przygotowało kilka dodatkowych akcesoriów, które można dokupić podczas składania zamówienia:
- zasilacz 45 W z przewodem 2,5 m – 139 zł
- zestaw akcesoriów ergonomicznych – 279 zł
- zestaw części wymiennych – 229 zł
Co istotne, zasilacza nie znajdziemy standardowo w pudełku ze Steam Frame. Jeśli użytkownik nie ma odpowiedniej ładowarki USB-C, musi więc doliczyć kolejne 139 zł do ceny całego zestawu.
Pakiet ergonomiczny zawiera między innymi dodatkowy pasek nagłowny, paski do kontrolerów oraz powiększoną wkładkę ograniczającą dopływ światła. Zestaw części wymiennych oferuje natomiast dodatkowe elementy mające kontakt z twarzą i głową użytkownika.
Pierwsze recenzje Steam Frame są dobre. Wygoda robi wrażenie
Wraz z uruchomieniem zapisów pojawiły się pełne recenzje nowego sprzętu Valve. I tutaj sytuacja robi się znacznie ciekawsza, bo Steam Frame zebrał sporo pochwał za konstrukcję, wygodę oraz bezprzewodowe granie z wykorzystaniem peceta.
PC Gamer określił urządzenie jako najlepszy wszechstronny zestaw VR, z jakiego korzystał recenzent, szczególnie chwaląc komfort, prostotę obsługi i jakość bezprzewodowego streamingu. Steam Frame waży 440 gramów, a umieszczenie części masy wraz z baterią z tyłu głowy sprawia, że gogle nie obciążają tak mocno twarzy jak wiele konkurencyjnych konstrukcji.
Bardzo dobrze wypada też dołączony adapter 6 GHz. Ars Technica podczas testów notowało opóźnienia rzędu kilku–kilkunastu milisekund i zwracało uwagę, że streaming z komputera pozwala ominąć część największych ograniczeń sprzętowych gogli.
I właśnie tutaj pojawia się największe „ale”.
Bez komputera Steam Frame nie zawsze radzi sobie z biblioteką Steama
Steam Frame ma być czymś więcej niż tylko bezprzewodowym ekranem dla peceta. W środku znajduje się Snapdragon 8 Gen 3 i 16 GB pamięci RAM, dzięki czemu część gier można uruchamiać bezpośrednio na goglach.
W teorii brzmi to świetnie. W praktyce tryb autonomiczny jest obecnie znacznie mniej przewidywalny niż streaming z PC.
Ars Technica podczas testów trafiło na produkcje VR, które nie chciały się uruchomić, wyświetlały poważne błędy graficzne albo doprowadzały do restartu urządzenia. Nawet zwykłe gry wyświetlane na wirtualnym ekranie potrafią szybko pokazać ograniczenia mobilnego procesora.
Nie oznacza to jednak, że tryb autonomiczny kompletnie się nie sprawdza. Valve wykonało sporo pracy przy Half-Life: Alyx, które otrzymało natywną wersję ARM i działa bez peceta. PC Gamer odnotował również bardzo dobre wyniki między innymi w Hadesie czy Eleven Table Tennis. Problem polega na tym, że doświadczenia potrafią mocno różnić się w zależności od gry.
Dla osób kupujących Steam Frame głównie jako bezprzewodowy zestaw PC VR może nie być to duża wada. Jeśli jednak ktoś liczył, że za ponad 4500 zł otrzyma całkowicie niezależne urządzenie bezproblemowo radzące sobie z ogromną biblioteką Steama, powinien dokładnie sprawdzić kompatybilność interesujących go produkcji.
Bateria może skończyć się już po około godzinie
Drugą słabością Steam Frame jest czas działania bez ładowarki. PC Gamer uzyskał 63 minuty podczas natywnego grania w Half-Life: Alyx. Streaming tej samej produkcji z komputera pozwolił wydłużyć wynik do 114 minut.
Ars Technica zanotowało około półtorej godziny działania w wymagającym trybie Performance i ponad dwie godziny po przełączeniu na energooszczędny tryb Playtime. Ten drugi ogranicza jednak wydajność i częstotliwość odświeżania, więc kompromis jest odczuwalny.
Steam Frame zostawia więc po pierwszych testach dość nietypowe wrażenie. Jako lekkie, wygodne i bezprzewodowe gogle do streamingu z gamingowego PC sprzęt Valve wygląda bardzo obiecująco. Jako całkowicie samodzielny zestaw VR za 4539-5549 zł ma już znacznie więcej ograniczeń.
I właśnie to może być najważniejsza kwestia przed zakupem, czy możliwość wygodnego wejścia do biblioteki Steama bez kabla jest warta ponad 4500 zł, jeśli najlepsze doświadczenia nadal zapewnia komputer stojący gdzieś obok?
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.