Modderzy znaleźli sposób na znacznie szybsze DLSS 5
DLSS 5 dopiero zaczyna trafiać w ręce graczy, a społeczność już eksperymentuje z jego działaniem na sprzęcie, którego NVIDIA oficjalnie jeszcze nie wspiera. Wcześniej udało się m.in. poprawić wydajność w The Last of Us Part II, a teraz kolejny duży skok zanotowano w Assassin’s Creed Shadows.
Test przeprowadzono na GeForce RTX 4080, czyli karcie, która nie znajduje się obecnie na oficjalnej liście układów obsługujących DLSS 5. Nie przeszkodziło to jednak modderom w uruchomieniu Neural Rendering i dalszym poprawianiu jego wydajności.
Kluczową rolę odegrała modyfikacja Neural Upstream, obsługiwana za pośrednictwem narzędzia DLSS 5 Autopilot.
Standardowe podejście zakładało najpierw skalowanie obrazu przy pomocy DLSS Super Resolution, a dopiero później wykorzystanie modelu Neural Rendering na obrazie w docelowej rozdzielczości. W 4K oznaczało to konieczność przetwarzania znacznie większej liczby pikseli.
Neural Upstream odwraca tę kolejność. Najpierw model działa na obrazie w niższej rozdzielczości, a następnie efekt zostaje przeskalowany do 4K przy pomocy DLSS Super Resolution. Dzięki temu Neural Rendering ma mniej danych do przetworzenia, co wyraźnie zmniejsza jego wpływ na wydajność.
RTX 4080 zyskał około 61% wydajności
Efekt pokazano w Assassin’s Creed Shadows uruchomionym na RTX-ie 4080 w 4K z bardzo wysokimi ustawieniami ray tracingu.
Bez Neural Rendering gra osiągała około 63 FPS. Po zastosowaniu wcześniejszej metody uruchamiania DLSS 5 wynik spadał do około 31 FPS. Neural Upstream pozwolił natomiast podnieść go do mniej więcej 50 FPS. Oznacza to wzrost o około 61% względem wcześniejszej konfiguracji Neural Rendering.
Nie należy jednak traktować tego jako uniwersalnego wyniku dla DLSS 5. To pojedynczy test przeprowadzony na konkretnej karcie i w jednej grze, więc rezultaty w innych produkcjach mogą wyglądać zupełnie inaczej.
Jest też pewien kompromis. Neural Rendering działa w tym przypadku na obrazie o niższej rozdzielczości, dlatego jakość części detali może być słabsza niż przy przetwarzaniu obrazu bezpośrednio w 4K. Możliwe są również dodatkowe artefakty.
To jednak kolejny dowód na to, że największym problemem DLSS 5 nie musi być sama technologia, lecz ogromne wymagania związane z jej obecnym sposobem działania. Pisaliśmy już o premierze DLSS 5 i pierwszych próbach uruchamiania technologii na starszych RTX-ach.
RTX-y 30 dostały DLSS Frame Generation
Równocześnie pojawiła się jeszcze ciekawsza wiadomość dla posiadaczy kart GeForce RTX 30. Projekt DLSSG SM86 pozwala uruchomić DLSS Frame Generation na układach Ampere, mimo że NVIDIA oficjalnie udostępnia tę funkcję dopiero od generacji RTX 40.
Narzędzie wykorzystuje własną warstwę kompatybilności oraz backend przygotowany dla architektury SM86. Dzięki temu gry mogą rozpoznać starszego RTX-a jako kartę zdolną do korzystania z generowania klatek. Pojawiły się już testy na RTX-ie 3080 12 GB pokazujące, że rozwiązanie faktycznie działa.
Nie oznacza to jednak, że NVIDIA celowo pozostawiła w sterownikach lub DLSS-ie jakiś „backdoor”. Takie sugestie pojawiły się wśród użytkowników, ale nie zostały potwierdzone ani przez firmę, ani przez autora narzędzia. W praktyce mamy więc do czynienia z nieoficjalnym obejściem ograniczeń, a nie z udokumentowaną furtką pozostawioną przez producenta.
Nie wszystkie gry działają też idealnie. Kompatybilność zależy od konkretnej produkcji, a liczba generowanych klatek może się różnić. Samo narzędzie potrafi zgłaszać obsługę nawet kilku dodatkowych klatek, ale to gra ostatecznie decyduje, z jakiego trybu skorzysta.
Oficjalnie NVIDIA nadal podaje, że DLSS Frame Generation przeznaczone jest dla kart RTX 40 i RTX 50. RTX-y 30 mają natomiast dostęp m.in. do DLSS Super Resolution oraz Ray Reconstruction.
O tym, dlaczego NVIDIA tak mocno stawia na generatywne renderowanie, pisaliśmy również przy okazji odpowiedzi Jensena Huanga na krytykę DLSS 5.
Eksperymenty społeczności pokazują jednak, że starsze RTX-y wciąż mają jeszcze spory zapas możliwości. Pytanie tylko, czy podobne projekty przekonają NVIDIĘ do rozszerzenia oficjalnego wsparcia na kolejne generacje kart.
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.