Przejdź do treści

Stop Killing Games popiera pozew przeciwko Sony. Chodzi o ceny w PS Store

Stop Killing Games i DoesItPlay? poparły holenderski pozew przeciwko Sony dotyczący sprzedaży cyfrowych gier na PlayStation. Powód zarzuca firmie zamknięcie rynku w PlayStation Store i twierdzi, że cyfrowe wersje kosztują średnio 47% więcej od tych samych gier na płytach. Stawka rośnie, bo od 2028 roku Sony nie będzie już produkować fizycznych nośników z nowymi grami.

Stop Killing Games PlayStation
fot: YT / Stop Killing Games
Facebook X

10 sierpnia Stop Killing Games oraz społeczność DoesItPlay? ogłosiły pełne poparcie dla kampanii Fair PlayStation. Towarzyszył temu jednoznaczny apel. „Czas pozwać Sony, dołącz do nas”. Warto jednak doprecyzować, że organizacje nie stały się formalnymi stronami postępowania. Pozew złożyła holenderska Stichting Massaschade & Consument, a nowe wsparcie ma przede wszystkim pokazać sądowi, że problem rzeczywiście porusza graczy.

Nie jest to wyłącznie spór o kilka droższych premier. W centrum sprawy znalazła się kontrola nad cyfrową dystrybucją, brak rynku wtórnego i pytanie, czy właściciel platformy może jednocześnie decydować o zasadach funkcjonowania jedynego oficjalnego sklepu z cyfrowymi grami. Po zapowiedzianym końcu płyt odpowiedź może mieć dla graczy znacznie większe znaczenie niż jeszcze rok temu.

Czy Stop Killing Games dołączyło do pozwu przeciwko Sony?

Nie w sensie prawnym. Stop Killing Games i DoesItPlay? publicznie popierają działania SM&C oraz zachęcają holenderskich graczy do zgłaszania się do kampanii. Ma to pomóc organizacji w wykazaniu, że reprezentuje realną i dostatecznie dużą grupę konsumentów.

Bezpośrednio do akcji mogą przystąpić osoby mieszkające w Niderlandach, które posiadają PS4 lub PS5, mają konto PlayStation Network i od 29 listopada 2013 roku dokonały przynajmniej jednego zakupu w PlayStation Store. Poparcie graczy z innych państw zwiększa widoczność sprawy, ale nie daje im automatycznie prawa do ewentualnego odszkodowania.

O co chodzi w pozwie przeciwko Sony?

Stichting Massaschade & Consument pozwała Sony 24 czerwca 2025 roku. Organizacja domaga się zaprzestania praktyk, które uważa za niezgodne z prawem konkurencji, oraz wypłaty odszkodowań poszkodowanym użytkownikom PlayStation.

Główny zarzut dotyczy tego, że pełne cyfrowe gry na konsole Sony można kupować w ramach ekosystemu kontrolowanego przez PlayStation Store. Nie oznacza to, że Sony samodzielnie ustala cenę każdego produktu (robią to również wydawcy) ale to właściciel platformy określa zasady dystrybucji i dostęp konkurencyjnych kanałów sprzedaży.

Na PC sytuacja wygląda inaczej. Gracze mogą porównywać oferty Steam, Epic Games Store, GOG-a oraz sprzedawców kluczy, choć nadal muszą liczyć się z DRM-em i przypisaniem gry do konkretnej usługi. Na PlayStation oficjalna dystrybucja cyfrowa pozostaje znacznie bardziej scentralizowana.

Na tym etapie są to zarzuty powoda, a nie ustalenia potwierdzone prawomocnym wyrokiem. Publiczne kalendarium kampanii wskazywało 29 czerwca 2026 roku jako termin rozpatrywania kwestii jurysdykcji, prawa właściwego i dopuszczalności SM&C do prowadzenia zbiorowej sprawy.

Skąd wziął się „Sony Tax” i liczba 47%?

SM&C powołuje się na badanie ekonomiczne, według którego konsumenci płacą za cyfrową wersję gry średnio o 47% więcej niż za identyczny tytuł na fizycznym nośniku. Organizacja nazywa tę różnicę „Sony Tax”, czyli „podatkiem Sony”.

To mocna liczba, ale należy ją przedstawiać precyzyjnie, pochodzi z analizy przywoływanej przez stronę pozywającą i nie została jeszcze potwierdzona przez sąd. Na różnicę mogą wpływać między innymi rabaty detalistów, wyprzedaże fizycznych zapasów oraz możliwość zakupu używanej kopii. Właśnie istnienie tych alternatyw jest jednak jednym z głównych argumentów SM&C.

Dlaczego koniec płyt w 2028 roku zmienia sytuację?

Sony oficjalnie potwierdziło zakończenie produkcji płyt z nowymi grami na PlayStation od stycznia 2028 roku. Zmiana nie obejmie wcześniej wydanych tytułów ani gier, których wersje fizyczne zostaną zaplanowane przed tym terminem.

Nowe produkcje mają być dostępne w PlayStation Store oraz u sprzedawców detalicznych, ale już wyłącznie w formatach cyfrowych. Więcej o skali tej zmiany pisaliśmy w materiale wyjaśniającym, dlaczego Sony kończy z płytami na PlayStation.

Dla SM&C oznacza to zniknięcie ostatniego niezależnego punktu odniesienia dla cen w PlayStation Store. Bez fizycznych kopii nie będzie również klasycznego rynku wtórnego, możliwości odsprzedaży gry ani pożyczenia jej znajomemu.

Czy pudełka z kodami rozwiązują problem?

To jeden z najważniejszych kontrargumentów. Skoro Sony zapowiada dostępność cyfrowych wydań również u detalistów, sklepy nadal mogą sprzedawać kody lub pudełka zawierające kod. Jeżeli sprzedawcy będą mogli samodzielnie stosować rabaty, część konkurencji cenowej może przetrwać.

Nie zastąpi to jednak rynku używanych gier. Raz aktywowanego kodu nie będzie można sprzedać kolejnej osobie, a dostęp pozostanie związany z kontem, licencją i infrastrukturą PlayStation. Oficjalny komunikat Sony nie wyjaśnia też szczegółowo, jak duża swoboda cenowa przypadnie zewnętrznym sprzedawcom. Ten model może więc mieć istotne znaczenie dla dalszego przebiegu postępowania.

Co ta sprawa oznacza dla graczy w Polsce?

Holenderski wyrok nie zapewni polskim użytkownikom automatycznej rekompensaty ani nie zmieni od razu zasad PlayStation Store w całej Europie. Sprawa może jednak dostarczyć nowych argumentów w dyskusji o konkurencji, cyfrowej własności i prawach kupujących.

Stop Killing Games już wcześniej przeniosło temat wygaszania kupionych produkcji na poziom europejskich instytucji. O działaniach inicjatywy pisaliśmy szerzej, gdy Stop Killing Games trafiło do Parlamentu Europejskiego.

Redakcja Game Nest

Redakcja Game Nest przygotowuje najnowsze wiadomości, poradniki, testy i materiały ze świata gier oraz nowych technologii.

Komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy.

Komentarze tylko dla zalogowanych
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
Przejdź do logowania