The Last of Us Online nie powstawało na marginesie
Wokół projektu przez lata utrzymywało się przekonanie, że był jedynie dodatkiem do głównej działalności Naughty Dog. Schreier przedstawił zupełnie inny obraz. Jak stwierdził, Intergalactic „nie miało większości personelu aż do momentu anulowania The Last of Us Online”. Dopiero wtedy znaczna część pracowników przeszła do zespołu rozwijającego nową markę.
Równolegle część deweloperów miała zajmować się przede wszystkim remake’ami i remasterami. Od premiery The Last of Us Part II w 2020 roku studio dostarczyło między innymi Uncharted: Kolekcję Dziedzictwo Złodziei, remake The Last of Us Part I oraz The Last of Us Part II Remastered. Były to pełnoprawne wydania, ale żadnego z nich nie można uznać za całkowicie nową grę stworzoną dla PS5.
Te kulisy dobrze pokazują cenę ofensywy Sony na rynku gier-usług. Strategia przyniosła firmie pojedyncze sukcesy, lecz doprowadziła również do anulowania wielu projektów i zmian w należących do niej zespołach. Opisywaliśmy wcześniej, jak podobny kierunek wpłynął na los Bluepoint Games.
Większość studia przeszła do Intergalactic dopiero po anulowaniu gry
Doniesienia nie oznaczają, że prace nad Intergalactic: The Heretic Prophet rozpoczęły się dopiero pod koniec 2023 roku. Projekt istniał wcześniej, ale według Schreiera do tego momentu nie dysponował większością personelu Naughty Dog. To ważne rozróżnienie, ponieważ wyjaśnia tempo produkcji bez tworzenia fałszywego wrażenia, że nowa gra narodziła się dopiero po skasowaniu The Last of Us Online.
Naughty Dog zapowiedziało Intergalactic podczas The Game Awards w grudniu 2024 roku. Od tamtej pory studio nie pokazało publicznie materiału z właściwej rozgrywki ani nie podało oficjalnej daty premiery. Długie milczenie przestaje jednak dziwić, skoro trzon zespołu miał dołączyć do projektu niecały rok przed jego ujawnieniem.
Gra pozostaje jednym z najważniejszych nadchodzących tytułów PlayStation Studios. Ma to szczególne znaczenie w momencie, gdy Sony ponownie chce budować wartość swoich konsol wokół dużych produkcji fabularnych, szerzej pisaliśmy o tym przy doniesieniach, że nowe gry singleplayer PlayStation mogą pozostać poza PC.
Setki milionów bez oficjalnego rachunku
Kwotę, którą miało pochłonąć The Last of Us Online, należy traktować jako informację pochodzącą od Jasona Schreiera. Sony ani Naughty Dog nie ujawniły oficjalnego budżetu anulowanej produkcji.
Samo studio potwierdziło jednak skalę problemu w komunikacie z grudnia 2023 roku. Utrzymywanie gry po premierze wymagałoby zaangażowania wszystkich zasobów Naughty Dog przez kolejne lata, co poważnie ograniczyłoby rozwój przyszłych przygód dla jednego gracza.
Ostatecznie deweloper wybrał pozostanie przy fabularnych grach dla jednego gracza. Decyzja uwolniła Naughty Dog od wieloletniego obowiązku obsługi gry-usługi, lecz nie pozwoliła odzyskać czasu i pieniędzy włożonych w skasowany projekt. Najdotkliwszym skutkiem jest sześcioletnia przerwa od premiery ostatniej całkowicie nowej gry studia. Cień The Last of Us Online zniknie dopiero wtedy, gdy Intergalactic faktycznie trafi w ręce graczy.
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.