Fallout 4, Skyrim i Fallout 76 nie otrzymały jednej wspólnej aktualizacji, ale Bethesda przygotowała dla fanów swoich starszych gier kilka konkretnych powodów do powrotu. Najbardziej odczują to użytkownicy konsol, którzy dotąd musieli znacznie ostrożniej dobierać mody niż gracze pecetowi.
Aktualizacja Fallouta 4 została udostępniona 18 sierpnia. Dwa dni później podobnych zmian doczekał się Skyrim. Fallout 76 na swoją kolej poczeka do jesieni, lecz zapowiedziana zawartość wykracza daleko poza zwykły pakiet poprawek.
Skyrim otwiera 15 GB przestrzeni na mody
Najbardziej czytelna zmiana pojawiła się w Skyrimie. Bethesda zwiększyła przestrzeń przeznaczoną na mody do 15 GB na PlayStation 5 oraz konsolach Xbox. Na PlayStation 4 limit wynosi teraz około 16 GB, choć ze względu na sposób dzielenia pamięci rzeczywista liczba dużych modyfikacji możliwych do zainstalowania może być mniejsza.
Aktualizacja rozbudowała również system Creations. Na PlayStation obsługiwane są teraz archiwa oraz dodatkowe formaty plików, co otwiera drogę do bardziej złożonych projektów. Poprawiono także działanie kolejki wczytywania, przywracanie rozbudowanych zestawów modów, wyszukiwarkę oraz stabilność sklepu.
Niektóre modyfikacje publikowane w programie Verified Creators mogą ponadto zachowywać osiągnięcia i trofea. Funkcja wymaga jednak rozpoczęcia nowej gry oraz odpowiedniego przygotowania konkretnej kreacji przez jej autora.
Fallout 4 nie dostał cztery razy więcej miejsca na dysku
W przypadku Fallouta 4 łatwo o nieporozumienie. Bethesda nie zwiększyła czterokrotnie przestrzeni przeznaczonej na mody, lecz podniosła limit obsługiwanych archiwów BA2 z 256 do 1024. Pozwala to korzystać z większych i bardziej rozbudowanych kolekcji modyfikacji.
Twórcy Creations mogą teraz przesyłać na Xboxach projekty zajmujące do 2 GB. PlayStation otrzymało natomiast obsługę archiwów oraz kolejnych rodzajów plików, w tym tekstur, modeli, materiałów wideo i dźwięków.
Patch usuwa również kilka błędów powodujących awarie, między innymi problem z klawiaturą ekranową na Steam Decku oraz usterkę związaną ze strumieniowaniem dźwięku. To kolejny etap porządkowania gry po problemach, które dotknęły Fallout 4: Anniversary Edition.
The Slasher rozpocznie polowanie w Appalachach
Najbardziej klimatyczna niespodzianka czeka fanów Fallouta 76. „The Slasher” rozpocznie się 15 września, ale nie będzie pojedynczym, zamkniętym wydarzeniem. Bethesda zamierza rozwijać historię etapami w kolejnych jesiennych aktualizacjach.
Gracze ruszą tropem mordercy podszywającego się pod Pint-Sized Slashera. Śledztwo obejmie poszukiwanie wskazówek, rozkopywanie nieoznaczonych grobów oraz walkę z fanatykami opanowującymi mapę. Kolejne warstwy wydarzenia mają stopniowo zwiększać jego intensywność, aż do finałowego starcia. Do zdobycia będą między innymi unikalny zestaw pancerza wspomaganego oraz broń Super Slasher.
Wydarzenie dobrze wpisuje się w nowy kierunek rozwoju gry. Bethesda chce koncentrować się na głównej mapie, zamiast tworzyć kolejne zamknięte ekspedycje poza Appalachy.
Fallout 76 otrzyma ponadto konsolowy pakiet Gen 9 boost. Studio zapowiada poprawę wydajności, stabilności i jakości obrazu, a także możliwość osobnego optymalizowania każdej platformy. Jesienią pojawi się również modyfikowanie legendarnych efektów w ponad 80 nazwanych broniach oraz system Legacy Seasons, pozwalający wracać do pominiętych sezonów.
Fallout 4, Skyrim i Fallout 76 pozostają na rynku od wielu lat, ale Bethesda najwyraźniej nie zamierza odsyłać ich na emeryturę. Czy większe kolekcje modów i jesienne polowanie na mordercę wystarczą, aby ponownie uruchomić jedną z tych gier?
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.