Przejdź do treści

Forza Horizon 6 wygląda obłędnie, ale gracze znaleźli w niej „dym z Minecrafta”. Ten problem wraca od lat

Forza Horizon 6 zbiera pochwały za oprawę wizualną, ale gracze szybko wypatrzyli element, który mocno odstaje od reszty gry, chodzi o rozpikselizowany dym, który według społeczności wygląda jak relikt poprzedniej generacji i nie znika nawet przy wysokich ustawieniach graficznych. Podobne skargi pojawiały się już przy wcześniejszych odsłonach serii. Forza Horizon 6 ma problem, którego gracze […]

Forza Horizon 6 rozpikselizowany dym
Autor: Redakcja Game Nest
Facebook X

Forza Horizon 6 zbiera pochwały za oprawę wizualną, ale gracze szybko wypatrzyli element, który mocno odstaje od reszty gry, chodzi o rozpikselizowany dym, który według społeczności wygląda jak relikt poprzedniej generacji i nie znika nawet przy wysokich ustawieniach graficznych. Podobne skargi pojawiały się już przy wcześniejszych odsłonach serii.

Forza Horizon 6 ma problem, którego gracze nie potrafią już ignorować

Forza Horizon 6 potrafi zrobić ogromne wrażenie. Otwarty świat, nocne pejzaże, odbicia, modele samochodów i ogólna skala produkcji pokazują, dlaczego seria Playground Games od lat uchodzi za jedną z najładniejszych marek wyścigowych na rynku. Problem w tym, że im bardziej efektowna jest cała oprawa, tym mocniej w oczy rzucają się detale, które zwyczajnie nie dowożą.

Tym razem społeczność zwróciła uwagę na rozpikselizowany dym. Gracze pokazują, że czerwony dym pojawiający się podczas wyścigów ulicznych wygląda nienaturalnie, ma wyraźnie niską rozdzielczość i potrafi odcinać się od reszty obrazu. W efekcie scena, która powinna budować klimat, zaczyna bardziej przypominać graficzną wpadkę niż dopracowany element wysokobudżetowej gry.

Najbardziej bolesne jest jednak to, że nie mówimy o pojedynczym błędzie wynikającym z konkretnej konfiguracji sprzętowej. W dyskusjach pojawiają się komentarze graczy twierdzących, że problem występuje także przy rozdzielczości 4K, bez DLSS, TAA czy generowania klatek. Samo podkręcenie ustawień niekoniecznie rozwiązuje sprawę.

„Dym z Minecrafta” wraca w grze, która miała błyszczeć oprawą

Określenie „dym z Minecrafta” brzmi złośliwie, ale trudno się dziwić, że właśnie taki skrót myślowy przebił się wśród graczy. Forza Horizon 6 buduje swój efekt na realizmie i pięknie otwartego świata, a rozpikselizowany efekt dymu działa jak wizualny zgrzyt. Nie psuje całej gry, ale potrafi wyrwać z immersji dokładnie w tych momentach, w których oprawa powinna pracować na emocje.

Wątek na Reddicie szybko zebrał komentarze od osób, które twierdzą, że problem nie jest nowy. Część graczy przypomina Forzę Horizon 5, inni cofają się nawet do Forzy Horizon 4. Najważniejsze jest jednak to, że podobny problem z czerwonym dymem w Forzie Horizon 5 był już wcześniej wymieniany na oficjalnych listach znanych usterek jako błąd, którego nie planowano naprawiać.

To właśnie dlatego temat budzi takie emocje. Gdyby chodziło o świeży bug, gracze mogliby po prostu czekać na łatkę. Tutaj w tle pojawia się obawa, że rozpikselizowany dym może podzielić los poprzednich odsłon i zostać z graczami na długo.

Dlaczego ten detal tak mocno przeszkadza graczom?

Na papierze sprawa może wydawać się drobiazgiem. Dym pojawia się przez chwilę, nie wpływa na prowadzenie samochodu, nie blokuje progresji i nie jest tak poważny jak awarie gry czy problemy z wydajnością. Tylko że w grach takich jak Forza Horizon liczy się coś więcej niż sama mechanika jazdy.

Seria od lat sprzedaje marzenie o efektownej, niemal filmowej jeździe przez piękne lokacje. Gracz ma poczuć prędkość, klimat festiwalu i przyjemność obcowania z dopracowanym światem. Jeżeli w samym środku takiej sceny pojawia się niskiej jakości, poszarpany efekt graficzny, kontrast jest wyjątkowo widoczny.

To podobny przypadek jak słabe animacje twarzy w grze z pięknymi lokacjami albo płaskie tekstury w produkcji reklamowanej fotorealistyczną oprawą. Problem może być mały technicznie, ale duży w odbiorze. Im ładniejsza jest reszta gry, tym mniej da się go ukryć.

Forza Horizon 6 ma już więcej tematów do poprawy

Rozpikselizowany dym nie jest jedynym elementem, który pojawia się w dyskusjach o stanie gry po premierze. Wcześniej gracze zwracali uwagę między innymi na balans sztucznej inteligencji przeciwników, problemy techniczne na PC, spadki wydajności na wybranych konfiguracjach oraz błędy związane ze stabilnością. Samo Playground Games wskazywało już obszary wymagające dalszej analizy i poprawek.

Warto też przypomnieć, że społeczność Forzy Horizon 6 bardzo szybko rozpracowuje kolejne elementy gry. Niedawno gracze znaleźli sposób na szybkie farmienie kredytów i XP, wykorzystując systemy obecne w samej produkcji. To pokazuje, że przy tak dużej i aktywnej bazie odbiorców każdy problem, exploit lub niedopracowany detal błyskawicznie trafia pod lupę.

W tym kontekście rozpikselizowany dym w Forzie jest czymś więcej niż tylko memem. To kolejny test dla twórców, którzy muszą zdecydować, które uwagi społeczności są warte szybkiej reakcji, a które mogą poczekać.

Czy Playground Games naprawi rozpikselizowany dym?

Na ten moment nie ma potwierdzenia, że Playground Games przygotowuje konkretną poprawkę dla tego efektu. To ważne, bo gracze już teraz przypominają, że podobny problem w Forzie Horizon 5 nie doczekał się oczekiwanego finału. Jeżeli studio ponownie uzna go za zbyt niski priorytet, społeczność raczej nie będzie zaskoczona, ale trudno powiedzieć, by była zadowolona.

Z drugiej strony Forza Horizon 6 dopiero rozpoczęła swój cykl życia. Gra ma być rozwijana aktualizacjami, a twórcy już wcześniej pokazali, że monitorują zgłoszenia dotyczące balansu, wydajności i stabilności. Jeżeli temat niskiej jakości dymu będzie nadal zyskiwał popularność, może trafić wyżej na liście poprawek.

Czy dla Playground Games to tylko kosmetyczny drobiazg, czy jednak element, który zbyt mocno psuje wizerunek jednej z najładniejszych gier wyścigowych ostatnich lat?

Komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy.

Komentarze tylko dla zalogowanych
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
Przejdź do logowania