LPDDR6 od SK hynix trafi na rynek jeszcze w 2026 roku
Jedna litera robi tutaj ogromną różnicę. LPDDR6 oznacza Low Power Double Data Rate 6, czyli kolejną generację pamięci projektowanej z myślą o urządzeniach mobilnych oraz jak najniższym poborze energii.
SK hynix oficjalnie potwierdził, że opracował układ o pojemności 16 Gb, wykorzystujący szóstą generację procesu klasy 10 nm, określaną jako 1c. Firma planowała zakończyć przygotowania do masowej produkcji w pierwszej połowie roku i rozpocząć dostawy w drugiej połowie 2026 roku.
Według Herald Economy jednym z pierwszych klientów ma być Xiaomi. Nowa pamięć miałaby trafić do kolejnego flagowego smartfona chińskiej marki. To jednak nadal informacja branżowa, SK hynix nie potwierdził danych dotyczących konkretnego odbiorcy.
Co LPDDR6 zmieni w smartfonach i mobilnym gamingu?
Liczby wyglądają obiecująco. Pamięć SK hynix osiąga bazową prędkość przekraczającą 10,7 Gb/s, co według producenta oznacza wzrost wydajności o 33% względem poprzedniej generacji LPDDR5X. Jednocześnie zapotrzebowanie na energię ma spaść o ponad 20%.
Pomagają w tym między innymi podział na mniejsze podkanały oraz technologia DVFS, która dynamicznie reguluje napięcie i częstotliwość. Podczas wymagającej gry urządzenie może zwiększyć przepustowość, a przy prostszych zadaniach ograniczyć pobór prądu.
Co zyska użytkownik? Potencjalnie dłuższy czas pracy na baterii, sprawniejszą wielozadaniowość oraz większą przepustowość dla gier i funkcji AI działających bezpośrednio na urządzeniu. Ostateczny efekt będzie jednak zależał również od procesora, chłodzenia i optymalizacji konkretnego smartfona.
LPDDR6 to nie DDR6 do komputera
Nowej pamięci nie będzie można po prostu kupić w zestawie dwóch modułów i umieścić na płycie głównej. Pamięć LPDDR jest najczęściej montowana blisko układu SoC i nie występuje w formie typowych modułów DIMM używanych w komputerach stacjonarnych.
W przyszłości może trafiać także do cienkich laptopów, przenośnych urządzeń gamingowych oraz energooszczędnych konstrukcji przeznaczonych dla AI. Nie oznacza to jednak premiery desktopowego DDR6 ani pojawienia się kompatybilnych płyt głównych i procesorów.
Dla właściciela gamingowego PC nadal liczą się więc DDR5 oraz (w starszych platformach) DDR4. Zapowiedź mobilnej generacji nie zmienia tej sytuacji.
Ceny DDR5 nadal bolą graczy
Nowa technologia pojawia się w wyjątkowo trudnym momencie dla rynku pamięci. Według danych z 28 lipca 2026 roku sensowny zestaw 16 GB DDR5 kosztuje około 1000-1070 zł. Za 32 GB DDR5 trzeba zapłacić około 1540-1600 zł.
DDR4 pozostaje wyraźnie tańsze. Zestawy 16 GB kosztują około 465-510 zł, natomiast polecane komplety 32 GB można jeszcze znaleźć za około 890-935 zł. Ceny są jednak bardzo zmienne, a dostępność najtańszych modeli szybko się kurczy.
Dlaczego premiera kolejnej generacji nie przynosi szybkiej ulgi? Producenci pamięci obsługują równocześnie smartfony, komputery, serwery i centra danych AI. Samo pojawienie się nowego standardu nie zwiększa automatycznie podaży konsumenckich modułów DDR5.
Więcej o długoterminowej sytuacji przeczytacie w naszej analizie wyjaśniającej, dlaczego RAM może pozostać drogi aż do 2030 roku. Warto również sprawdzić, dlaczego chiński RAM DDR5 nie przyniósł oczekiwanych obniżek.
Co ta premiera oznacza dla graczy?
W krótkim terminie najwięcej zyskają gracze mobilni. Szybsza i oszczędniejsza pamięć może pomóc smartfonom utrzymywać wysoką wydajność bez równie szybkiego rozładowywania baterii.
Gracze pecetowi muszą natomiast uzbroić się w cierpliwość. Desktopowe DDR6 to osobny etap rozwoju rynku, a zapowiedź SK hynix nie podaje terminu premiery takich modułów. Co gorsza, mobilna nowość nie zapowiada również szybkiego końca wysokich cen DDR5.
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.