Rockstar tłumaczy przed sądem, dlaczego zwolnił pracowników
Przed trybunałem pracy w Glasgow rozpoczęła się właściwa rozprawa dotycząca głośnych zwolnień w Rockstar Games. W październiku 2025 roku pracę straciły 34 osoby, a 23 byłych pracowników bierze obecnie udział w postępowaniu przeciwko firmie.
Reprezentujący ich Independent Workers’ Union of Great Britain twierdzi, że prawdziwym powodem zwolnień była działalność związkowa. Rockstar przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń i przekonuje, że chodziło o naruszenie zasad poufności.
Sednem konfliktu jest prywatny serwer Discord. Według Rockstara znajdowało się na nim ponad 300 osób, w tym byli pracownicy, osoba związana z konkurencyjną firmą oraz dziennikarz. Studio twierdzi, że na serwer trafiały informacje dotyczące funkcji powstających gier i aktualnego stanu produkcji GTA 6.
Byli pracownicy temu zaprzeczają. Według nich Discord służył przede wszystkim do rozmów o warunkach zatrudnienia i organizowaniu działalności związkowej.
GTA 6 jest dla Rockstara tajemnicą wartą miliardy
W dokumentach przedstawionych przed trybunałem Rockstar nie ukrywa, dlaczego reaguje na potencjalne przecieki tak nerwowo.
Firma zwróciła uwagę na „wyjątkową wartość i prestiż” GTA 6 oraz regularne próby atakowania jej systemów. Deweloper przekonuje, że właśnie dlatego stosuje wyjątkowo restrykcyjne zasady bezpieczeństwa. Discord miał być dodatkowym problemem, ponieważ Rockstar uważa jego zabezpieczenia za znacznie słabsze od własnej infrastruktury.
To szczególnie interesujące w kontekście samej gry. Rockstar coraz chętniej pokazuje GTA 6 i ujawnia szczegóły rozgrywki, ale nadal chce mieć pełną kontrolę nad tym, kiedy konkretne informacje trafiają do sieci.
Niedawno pisaliśmy chociażby o tym, że NPC w GTA 6 mają być znacznie groźniejsi niż w poprzednich częściach, a wcześniej Rockstar odniósł się do kontrowersyjnego systemu tankowania samochodów.
Rockstar szykuje milionową kampanię GTA 6 w Miami Beach
Podczas gdy prawnicy walczą w Glasgow, marketing GTA 6 nabiera rozpędu na Florydzie. Komisja Miami Beach stosunkiem głosów 4:3 zgodziła się, aby władze miasta rozpoczęły negocjacje z Rockstar Games oraz agencją Amplify Marketing w sprawie specjalnej kampanii promującej GTA 6.
W obecnej propozycji Rockstar miałby zapłacić miastu około 3 mln dolarów. Kampania mogłaby rozpocząć się 15 października i potrwać do końca 2026 roku. Na plażach mogłyby pojawić się między innymi krzesła, parasole i inne elementy oznaczone motywami Vice City. Co ważne, głosowanie nie oznacza jeszcze podpisania umowy. Komisja pozwoliła dopiero rozpocząć właściwe negocjacje.
Miami może na kilka tygodni upodobnić się do Vice City
To zresztą tylko część większej ofensywy promocyjnej związanej z GTA 6.
Osobny projekt przygotowano dla centrum Miami. Lokalne władze stworzyły przepisy pozwalające na czasowe odstępstwa od ograniczeń dotyczących ogromnych banerów i reklam związanych z premierą gry. W dokumentach oficjalnie wskazano, że Vice City oraz świat GTA 6 mają wyjątkowo silny związek kulturowy z Miami i południową Florydą.
Jeszcze inny plan dotyczy hrabstwa Miami-Dade. Pojawiały się tam pomysły związane między innymi z lotniskiem, transportem publicznym i innymi przestrzeniami publicznymi. Ten projekt wywołał jednak znacznie większy sprzeciw lokalnych władz i policji.
Marketing GTA 6 może więc wyglądać zupełnie inaczej niż tradycyjna kampania złożona z trailerów i billboardów. Rockstar próbuje wykorzystać fakt, że prawdziwe Miami jest dla milionów graczy niemal synonimem Vice City.
A czasu zostało niewiele. Grand Theft Auto 6 zadebiutuje 19 listopada 2026 roku na PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Patrząc na tempo, w jakim Rockstar zaczyna obecnie promować grę, ostatnie tygodnie przed premierą mogą być znacznie głośniejsze niż poprzednie miesiące.
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.