Steam Frame ma trafić na rynek latem 2026 roku, jednak moment premiery trudno uznać za komfortowy. Valve przygotowało samodzielne gogle VR z systemem SteamOS i układem Snapdragon, lecz nie ujawniło jeszcze ich ceny. Teraz do rosnących kosztów pamięci oraz nośników dochodzi kolejny znak zapytania.
Czy Valve zdążyło zabezpieczyć odpowiednią liczbę procesorów na korzystniejszych warunkach? Tego nie wiadomo. Jedno jest jednak pewne, przestrzeń do agresywnej wyceny sprzętu robi się coraz mniejsza.
Qualcomm podnosi ceny. Co dokładnie wiemy?
Według Reutersa, relacjonującego ustalenia Bloomberga, Qualcomm poinformował klientów o nadchodzącej podwyżce cen. Nowe stawki mają dotyczyć produktów wysyłanych po 1 września 2026 roku, a wzrost ma być wyrażony dwucyfrową wartością procentową.
Firma miała wyjaśnić, że nie jest już w stanie absorbować rosnących kosztów ponoszonych u dostawców. Qualcomm szukał również alternatywnych źródeł komponentów, ale nie znalazł rozwiązania pozwalającego uniknąć zmiany cen.
Nie podano jednak konkretnego procentu. Nie ma więc podstaw, by zakładać, że podwyżka wyniesie kilkadziesiąt procent albo znajdzie się blisko górnej granicy możliwego przedziału. Qualcomm odmówił komentarza, a Reuters zaznaczył, że nie zweryfikował niezależnie informacji Bloomberga.
Dlaczego Steam Frame może odczuć podwyżkę Qualcomma?
Steam Frame korzysta z procesora z rodziny Snapdragon 8. Gogle mają również 16 GB pamięci LPDDR5X oraz 256 GB lub 1 TB przestrzeni na dane. Oznacza to, że urządzenie łączy kilka kategorii podzespołów, których ceny i dostępność już wcześniej komplikowały plany Valve.
Jeżeli nowy cennik Qualcomma obejmie procesory zamawiane do kolejnych partii Steam Frame, koszt produkcji może wzrosnąć. Valve stanie wówczas przed klasycznym wyborem: zaakceptować niższą marżę, podnieść cenę detaliczną albo ograniczyć skalę początkowych dostaw.
Jest też korzystniejszy dla graczy scenariusz. Producent mógł wcześniej zakontraktować większą liczbę układów lub zabezpieczyć cenę pierwszych dostaw. Nie ma jednak publicznych informacji potwierdzających, że tak się stało.
Czy cena Steam Frame rzeczywiście wzrośnie?
Technicznie nie można jeszcze mówić o podwyżce. Valve nie ogłosiło oficjalnej ceny gogli, więc nie istnieje wcześniejsza kwota, z którą można byłoby porównać nową ofertę.
Można natomiast mówić o rosnącej presji kosztowej. Już w lutym Valve przyznało, że niedobory oraz wyższe ceny pamięci i nośników zmusiły firmę do ponownego przeanalizowania harmonogramu i wyceny Steam Frame. W czerwcu producent potwierdził letnie okno premiery, ale konkretna data i cena nadal pozostają nieznane.
Ostateczna cena Steam Frame będzie więc ustalana w znacznie trudniejszych warunkach niż w momencie projektowania urządzenia.
Sprzęt Valve już wyraźnie podrożał
Nie jest to pierwszy sygnał ostrzegawczy. Steam Deck OLED wrócił do sprzedaży w Polsce z cenami wyższymi o około 25 procent. Model 512 GB podrożał z 2599 do 3279 zł, a wariant 1 TB z 3099 do 3879 zł.
Jeszcze mocniej zareagowali gracze zainteresowani komputerem Valve. Kryzys pamięci uderzył w cenę Steam Machine, które w Polsce wystartowało od 4698 zł za wersję 512 GB. Wariant z dyskiem 2 TB został wyceniony na 5739 zł.
Nie oznacza to, że Steam Frame zaliczy identyczny wzrost. Pokazuje jednak, że Valve nie zawsze może skompensować droższe komponenty przy pomocy własnej marży.
Co podwyżka Qualcomma może oznaczać dla graczy?
Najbardziej prawdopodobne konsekwencje są trzy:
- wyższa cena startowa gogli niż pierwotnie zakładano,
- atrakcyjniejsza cena tylko dla ograniczonej pierwszej partii,
- późniejsze korekty cen lub problemy z dostępnością kolejnych dostaw.
Każdy z tych scenariuszy utrudni Valve poszerzenie rynku VR. Steam Frame ma być nie tylko zestawem do bezprzewodowego przesyłania obrazu z komputera, ale także samodzielnym urządzeniem pozwalającym uruchamiać gry bez peceta. Jeżeli cena zbliży się do segmentu premium, potencjalni użytkownicy zaczną dokładniej porównywać możliwości gogli z konkurencyjnymi urządzeniami XR.
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.